Tygrysi skok DELLa

DELL 320SLi to najnowszy super-notebook tej firmy, który 2 grudnia został zaprezentowany w Warszawie przez prezesa zarządu DELL Computer Poland, Mirosława Wierzbowskiego.

DELL 320SLi to najnowszy super-notebook tej firmy, który 2 grudnia został zaprezentowany w Warszawie przez prezesa zarządu DELL Computer Poland, Mirosława Wierzbowskiego. Jest to w pełni funkcjonalny przenośny komputer osobisty o wadze 1,6 kg (łącznie z baterią wystarczającą na trzy godziny pracy). Sprzęt niezastąpiony zarówno dla reportera w działaniu, jak i dla biznesmena w podróży, w biurze łatwo podłączalny do ekranu i klawiatury desktopu. Najnowsza technologia wykorzystana do produkcji ciekłokrystalicznych paneli odbiciowych, pozwoliła na skonstruowanie jasnego wyświetlacza o dużej kontrastowości (12:1) i znakomitej czytelności nawet w jasnym słonecznym świetle (im jaśniejsze otoczenie, tym bardziej kontrastowy ekran).

Podstawowe parametry DELLa 320SLi to: 2 MB RAM (możliwość rozszerzenia na płycie głównej do 10 MB), 60 MB dysku twardego, i386SL 20 MHz, wymiary 197x210x 32 mm; 1 port szeregowy, 1 port równoległy/port do zewnętrznego napędu dyskietek, 1 wyjście do monitora VGA, 1 wyjście do klawiatury, 1 port do myszy (kompatybilny z PS/2); zewnętrzna stacja dyskietek 1,2 MB, zewnętrzny streamer 40/120 MB; 85 klawiszy, emulacja myszy na klawiaturze, wydzielone klawisze kursora; MS DOS 5.0, 3.1, wbudowana mysz klawiaturowa, Lotus Organizer. Cena tego wydania wynosi w Polsce (20% cła) 2,318 USD (w USA - 2,158 USD). Wejście na polski rynek nastąpiło w tym samym czasie, co w krajach Europy Zachodniej.

Pierwsze półrocze w Polsce

WEdług informacji M. Wierzbowskiego obroty DELL Pl w ciągu pierwszych 6 miesięcy działalności firmy wyniosły ok. 3 mln USD, co - jak na firmę, która dopiero w br. zainstalowała się w Polsce - jest prawdziwym tygrysim skokiem. Wśród klientów firmy figuruje jest m.in. Kancelaria Prezydenta, URM, MSW i Ministerstwo Finansów. Komputery DELL- a pracują także w wielu polskich bankach (Narodowym, Handlowym, Ochrony Środowiska). Coraz większe zainteresowanie wykazują małe i średnie firmy. Na przyszły rok DELL Pl zakłada ponad trzykrotny wzrost sprzedaży, szczególnie poza Warszawą. Plany obejmują wprowadzenie na polski rynek całej rodziny nowych produktów oraz rozpoczęcie akcji DELLware, polegającej na dostarczaniu klientom całej gamy wyrobów, w tym również innych producentów.

W czasach coraz trudniejszego rynku założenia te wydają się brzmieć zbyt optymistycznie. Wystarczy jednak sięgnąć do wywiadu z założycielem i szefem światowej korporacji, 28- letnim Michaelem S. Dellem ("Jak z tysiąca dolarów zrobić pierwszy miliard - DELLowski system bezpośredniego marketingu", CW nr 22/52), aby stwierdzić, że jego śmiałe zapowiedzi są realizowane wbrew ogólnym tendencjom rynkowym. Szef korporacji zapowiadał podwojenie światowych obrotów firmy w ciągu tego roku. W ostatnich zestawach 500 (Fortune) i 900 (International Business Week) czołowych korporacji amerykańskich DELL niezmiennie występuje jako najdynamiczniej rozwijająca się firma, mimo że generalna kondycja branży komputerów i peryferii nie jest szczególnie dobra ("Czy odbicie od dna?" - CW nr 44/74).

W ciągu trzech kwartałów 1992 r. DELL osiągnął najwyższy wzrost sprzedaży, bo aż 105% (w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego). Wartość sprzedaży w pierwszych 9 miesiącach 1992 r. wyniosła 1.109, 3 mln USD. Zysk netto w tym okresie sięgnął 57,2 mln USD, tj. wzrósł o 84%.

DELL Eastern Europe

- to mieszczące się w Warszawie oficjalne przedstawicielstwo DELL Computer Corporation na Europę Wschodnią. Od nowego roku (1993) planuje ono rozpoczęcie regularnej sprzedaży wyrobów tej firmy we wszystkich krajach naszego regionu. Dotychczasowa sprzedaż produktów DELL-a w Europie centralnej i wschodniej nie przekroczy w 1992 r. kwoty ok. 15 mln USD. Jak wynika z naszych szacunków, dokonanych na podstawie skąpych wypowiedzi przedstawicieli DELL-a, większość z tej sumy przypadła na Czecho-Słowację.

Zdaniem M. Wierzbowskiego ("Personalia" - CW nr 22/52) spowodowane jest to kilkoma przyczynami, m.in. tym, że w rozpadającej się federacji było mniej sprzętu komputerowego niż w Polsce, że zakupy były do końca bardziej sterowane centralnie. Rzadko się zdarzało, by w jednym resorcie czy przedsiębiorstwie był podobny sprzęt pochodzący z kilku firm. Wreszcie kwestia ceł. Wasi południowi pobratymcy mają czasami dziwne pomysły - uważają np. komputery za produkt strategiczny dla rozwoju kraju i choć podnieśli wprawdzie cło na te produkty aż o 100%, to wynosi ono teraz 3%, w Polsce - 20%.

Ponadto, polskie przepisy z reguły nie ułatwiają życia firmom zagranicznym. Mają on np. trudne do pokonania problemy z otworzeniem konta dewizowego. W każdym razie pewne jest, że na Hongkong w Polsce nie mamy na razie większych szans. Natomiast niezbyt pewne jest, jak długo w tych warunkach DELL będzie utrzymywał swą wschodnio-europejską centralę w Polsce.


TOP 200