Test serwerów (XIV)

Jak wiadomo, jednym z najważniejszych elementów każdej sieci LAN jest pracujący szybko i niezawodnie serwer. Aby ułatwić Państwu wybór właściwego serwera, prezentujemy wyniki testów przeprowadzanych przez naszych kolegów z tygodnika „Network World".

Jak wiadomo, jednym z najważniejszych elementów każdej sieci LAN jest pracujący szybko i niezawodnie serwer. Aby ułatwić Państwu wybór właściwego serwera, prezentujemy wyniki testów przeprowadzanych przez naszych kolegów z tygodnika „Network World".

Czas na Pentium II

Kontynuujemy nasz serial. Tym razem przetestowano pięć serwerów do obsługi grup roboczych. Pewną nowością jest fakt, że znajdują się wśród nich komputery wyposażone w procesor Pentium II. Jest to więc u nas premiera tego układu.

Proszę zwrócić uwagę na serwer Vetix 2MXI (Micron Electronics), który wysunął się na pierwsze miejsce rankingu (Ocena ogólna serwera) - pomimo tego, że serwer ProLiant 800 (poprzednio testowany produkt firmy Compaq) pracuje wydajniej (Vetix 2MXI przetwarza 32,7 skryptów na minutę, a ProLiant 800 niemal o dwa skrypty więcej). Pozostałe tym razem testowane serwery to: NetServer E45 (Hewlett-Packard), Aquanta (Unisys), PowerEdge 2200 (Dell) i ALR Revolution 2x. Wszystkie serwery są dostępne w Polsce.

ALR Revolution 2x

Producent; Advanced Logic Research Cena 5653 USD* WWW: www.alr.com Wydajność: 28,1

Revolution 2x to dość solidny produkt, chociaż w naszym rankingu plasujący się na dalszej pozycji (w obu kategoriach oceny). Serwer ospale pracował po uruchomieniu benchmarku „serwer plików systemu NetWare". W tym przypadku komputer zachowywał się jak żółw. Niewiele lepszy rezultat Revolution 2x uzyskał po uruchomieniu testu porównawczego „serwer plików systemu Windows NT".

Po uruchomieniu bazy danych pracującej pod systemem NetWare okazało się, że serwer miał pewne kłopoty z obsługą 16 stanowisk pracy z podobną szybkością, jak w przypadku podłączenia do niego 12 stanowisk. To samo zjawisko zaobserwowano po uruchomieniu pakietu Notes i testów pracujących pod systemem Windows NT.

Revolution 2x spisuje się natomiast bardzo dobrze pełniąc rolę serwera sieci Web (i to zarówno pracując pod systemem NetWare - pierwsze miejsce, jak i pod systemem Windows NT - drugie miejsce).

ALR nie wyposaża serwera w taki komplet narzędzi do zarządzania systemem, jakim dysponują pozostałe produkty. Znajdziemy tu jednak dwa bardzo przydatne pakiety: InforManager •(narzędzie do monitorowania pracy systemu) i pakiet do konfigurowania sprzętu EISA.

Pakiet InforManager można uruchomić pod systemami Windows NT lub NetWare. Jest to produkt kontrolujący temperaturę pracy systemu i napięcia zasilające poszczególne komponenty serwera (płyta główna, procesory, wentylatory i in.). W przypadku przekroczenia dopuszczalnej temperatury lub wykrycia niewłaściwego napięcia pakiet natychmiast generuje alarm, powiadamiając o problemie administratora.

Producent wyposażył serwer w opcję Acti-veCPR (Active Central Processor Recovery). Jest to specjalny program, który automatycznie zamyka serwer po stwierdzeniu, że dalsza praca systemu może się skończyć poważną awarią (układ CPU przegrzewa się lub jedno z napięć zasilających przekroczyło dopuszczalną granicę). ActiveCPR odcina od systemu CPU, wykonuje „reboot" serwera i informuje o fakcie administratora. Pakiet InforManager można skonfigurować w podobny sposób - program wykonuje też automatycznie „reboot" serwera, ale gdy system „zawiesił" się i nie pracuje dłużej niż jedną minutę.

Wszystkie aplikacje zarządzające systemem oraz zestaw sterowników znajdują się na dyskietkach. Szkoda, że ALR nie pomyślał o wyprodukowaniu dysku CD-ROM zawierającego te programy.

Obsługa serwera nie powinna przysporzyć użytkownikowi większych kłopotów. Trzy kieszenie na twarde dyski są przymocowane do ramki typu Quick-Hot Swap Cage, umieszczonej z przodu serwera za zamykanymi na klucz drzwiczkami. Każdy z tych dysków można też dodatkowo zamknąć na oddzielny zamek. Mamy więc podwójne zabezpieczenie chroniące system przed intruzami.

W środku chassis znajdziemy schemat serwera i plan rozmieszczenia jego poszczególnych

komponentów. Serwer dysponuje trzema gniazdami EISA i dwoma gniazdami PCI. Dostęp do nich jest bardzo łatwy. Aby rozbudować pamięć RAM, należy już zdemontować napęd 3,5 cala. Dopiero wtedy można instalować kolejne megabajty w gnieździe DIMM typu „dual in line". Ciepło generowane przez oba procesory jest odprowadzane przez wentylator umieszczony z przodu serwera.

PowerEdge 2200

Producent: Dell Computer Cena: 6267 USD* WWW: www. dell. com Wydajność: 30,2

Najnowszy serwer do obsługi grup roboczych opracowany przez firmę Dell prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Jak na system wyposażony w dwa procesory Pentium II 266-MHz (duża wydajność) nie jest to produkt drogi. Żaden z pozostałych testowanych serwerów nie dysponował urządzeniem do archiwizowania danych - PowerEdge jest dostarczany wraz z napędem pamięci taśmowej (Sony DAT - kaseta Digital Audio Tape).

Wydawałoby się, że kolejny model serwera linii PowerEdge 2xxx (poprzednio testowaliśmy model PowerEdge 2100) powinien pracować wydajniej niż jego poprzednik. Jednak oba serwery pracują z podobną szybkością. Nie ma się jednak czemu dziwić - oba modele mają podobną konfigurację. PowerEdge 2200 dysponuje tylko szybszym procesorem, a pamięć podręczna Level 2 ma dwa razy większą pojemność niż ta wbudowana w model 2100.

PowerEdge 2200 pracuje najwydajniej po uruchomieniu bazy danych NetWare (pierwsze miejsce). Dell dołącza do serwera dobrze opracowane narzędzia do zarządzania systemem. Ma-

my więc do dyspozycji krążek Server Assistant CD, na którym znajdziemy wiele użytecznych narzędzi rodzimej produkcji firmy Dell (w tym pakiet do konfigurowania urządzeń EISA i narzędzia do instalowania różnych wersji systemów NetWare i Windows NT). Użytkownik ma do dyspozycji pakiet LANDesk Server Manager (Intel), w ramach którego może uruchomić narzędzie Hardware Instrumentation Service (monitorowanie pracy serwera - kontrolowanie napięć, temperatury i generowanie alarmów).

PowerEdge 2200 ma taki design, że bardziej przypomina dużej mocy głośnik niż serwer. Nie ma żadnych drzwiczek z przodu, a widać tylko schowane w głębi przełączniki Power On/Off i Re-set. Z przodu serwera znajdują się: napęd dyskietek, stacja CD-ROM i napęd pamięci taśmowej.

Dostęp do wymienionych powyżej napędów jest prosty. Aby dostać się do środka serwera, trzeba już użyć śrubokręta. W trzech kieszeniach można instalować twarde dyski. Są one przykręcane do ramki (w innych serwerach można je mocować na zatrzaski wbudowane w ramkę). Dwa procesory Pentium II są przymocowane do dużych radiatorów, a ciepło jest odprowadzane przez wydajny wentylator. Z utrzymaniem prawidłowej temperatury nie powinno w tym systemie być żadnych kłopotów. Użytkownik ma do dyspozycji sześć gniazd rozszerzeń: trzy standardu PCI i trzy EISA. Dostęp do nich jest prosty. Aby rozszerzyć pamięć RAM, trzeba już trochę pomocować się z okablowaniem i innymi elementami serwera. Jeśli mowa o pamięci RAM, to Dell oferuje własne moduły DIMM, a użytkownik musi rekonfigurować system uruchamiając program zarządzający szyną EISA (Server Assi-stant CD). W innych serwerach jest to rozwiązane prościej - wystarczy skorzystać z usług programu BIOS Setup.

NetSewer E 45

Jest to chyba jeden z pierwszych testów tego serwera. Testowany NetServer E 45 był wyposażony w jeden procesor Pentium II 266-MHz i pracował bardzo wydajnie (drugie miejsce w tej kategorii oceny). Konstrukcja serwera może się podobać, a Hewlett-Packard postarał się o to, aby serwerem można było zdalnie zarządzać. Pełniąc rolę serwera plików NetServer E 45 pracuje rzeczywiście bardzo szybko (pierwsze miej-sce). To samo można powiedzieć o zarządzaniu bazą danych (drugie miejsce). Z serwerem sieci Web jest trochę gorzej - system plasuje się w tej kategorii oceny na końcu stawki. Jednak serwer E 45 pracuje bez porównania szybciej niż poprzedni model (NetServer E 40). Głównie dzięki temu, że HP wyposażył go w twarde dyski nowszej generacji i sprawniej pracujący kontroler.

Ale duża szybkość nie jest jedyną zaletą tego systemu. HP zadbał o to, aby serwer spełnił oczekiwania tych użytkowników, którzy nie są ekspertami w komputerach (prowadzący mały biznes czy też eksploatujący system informatyczny, zainstalowany w odległym biurze i komunikujący się z siecią macierzystą przez łącze komutowane lub dedykowane). Co ciekawe, użytkownik nie znajdzie w tym serwerze przycisku „Reset". HP zakłada, że pieczę nad tym serwerem sprawować będzie wykwalifikowany personel techniczny, uruchamiając system zdalnego zarządzania i monitorując pracę serwera przez sieć. Zdalny administrator ma do dyspozycji pakiet zarządzania Support Anywhere (HP), Który pozwala sprawować pieczę nad serwerem (np. uruchamiać diagnostykę) przy wykorzystaniu te-chnologii webowych. Administrator może też przejąć kontrolę nad serwerem uruchamiając zdalną konsolę zarządzania i korzystając z usług dołączanego do serwera pakietu pcAnywhere.

HP umieścił pakiet Support Anywhere na dysku CD (NetServer Navigator), na którym znajduje się też szereg innych, bardzo użytecznych narzędzi. Dzięki nim zarządzanie serwerem jest bardzo łatwe. Dysk CD typu „boot" pozwala szybko zainstalować jeden z systemów operacyjnych: NetWare, NT lub Unix (SCO), oferując przy tym cały czas pomoc on-line, dokumentację elektroniczną i różnego rodzaju narzędzia do konfigurowania systemu (np. instalowanie urządzeń EISA czy konfi-gurowanie RAID).

Dążąc do tego, aby serwer był maksymalnie prosty w obsłudze, HP zaprojektował chassis w ten sposób, że jednym ruchem można się dostać do wnętrza systemu. Wystarczy odpiąć dwa zatrzaski umieszczone po obu stronach serwera i odsunąć na bok obudowę.

Każdy z elementów serwera jest widoczny jak na dłoni. Szczególnie łatwo jest rozbudować pamięć RAM - dostęp do tych gniazd jest bardzo prosty. Aby wymienić procesor, trzeba zdemontować wentylator i podtrzymującą go ramkę - nie jest to jednak specjalne trudne. Płytę główną serwera można wyjąć po wypięciu jej ze specjalnego zatrzasku. Nieco więcej wysiłku wymaga wymontowanie stacji CD-ROM, napędu dyskietek, jednego z dwóch twardych dysków (sprzęt umieszczony z przodu serwera) lub jednego z dwóch twardych dysków umieszczonych z tyłu serwera. Aby wymontować napęd trzeba użyć śrubokręta - w przypadku dysku z tyłu serwera należy też zdemontować zestaw wenty- latorów chłodzących serwer.

Wszystkie porty (monitor, , mysz i sieć) są dobrze opisane. Instrukcja instalowania serwera jest napisana bardzo dobrze - nawet mniej doświadczony użytkownik nie powinien mieć kłopotów z rozpakowaniem serwera, podłączeniem go do sieci i skonfigurowaniem przy użyciu pakietu NetServer Navigator.

Vetix 2MXI

Producent: Micron Electronics Cena: 12 100 USD* WWW: www.micronpc.com Wydajność: 32,7

Serwer firmy Micron spisywał się nadspodziewanie dobrze. Vetix 2MXI znalazł się na pierwszym miejscu (wydajność) w takich kategoriach oceny, jak: baza danych pracująca pod systemem NT i serwer sieci Web, oraz na drugim - za komputerem NetServer E 45 -w kategorii serwerów plików pracujących pod systemem NT. Jeśli chodzi o system NetWare, to serwer uzyskał noty plasujące go w środku stawki. Podsumowując można powiedzieć, że Vetix zawdzięcza tak wysoką pozycję w tej kategorii oceny głównie bardzo wydajnej pracy pod systemem NT.

Producent dołącza do serwera krążek CD typu „boot", na którym znajdziemy pakiet LANDesk (Intel) oraz kilka innych, bardzo przydatnych narzędzi (też firmy Intel) do diagnozowania pracy systemu.

Jeśli chodzi o rozmiary, to jest to największy komputer. Pozostałe serwery są prawie dwa razy węższe. Jest tak, ponieważ jedna połowa serwera jest zajęta przez pięć twardych dysków 2170 (Western Digital), tworzących macierz RAID, i jest tam miejsce na zainstalowanie kolejnych pięciu napędów.

Ponieważ Vetix zajmuje tyle miejsca, to nie ma się co dziwić, że jest to komputer o dużych możliwościach rozbudowy systemu czy wymiany jego poszczególnych elementów. Po zdjęciu lewego panelu widać gniazda pamięci RAM i gniazda na instalowanie dodatkowych kart. Jest tu mnóstwo wolnego miejsca. Po prawej stronie serwera umieszczono kieszenie na napędy, zasilacz i wentylatory. W środku serwera użytkownik znajdzie dokładny schemat komputera, co ułatwia jego obsługę.

Po zdjęciu prawego panelu (przód serwera) widać metalową pokrywę, za którą znajdują się twarde dyski. Pokrywę tę można zamknąć na klucz, a w przypadku usunięcia jej - lub jednego z bocznych paneli - system generuje alarm, który może być bezzwłocznie przekazany administratorowi. Vetix 2MXI pracuje bardzo szybko, ale jest też najdroższym serwerem z pięciu testowanych systemów.

Aąuanta GPS

Jak wskazuje nazwa Aquanta GPS (General Purpose Machine), jest to komputer ogólnego przeznaczenia. Serwer jest bliźniaczo podobny do komputera Revolution 2x (ARL) - systemy zbudowano w oparciu o taką samą płytę główną i oba mają bardzo podobną konstrukcję chassis. Serwery plasują się też w środku całej stawki, jeśli chodzi o wydajność.

Aquanta GPS (podobnie zresztą jak i ARL Revolution 2x) miał poważne kłopoty z jednoczesną obsługą 16 klientów po uruchomieniu bazy danych pracującej pod systemem NetWare. Jak na możliwości tego serwera jest to chyba za duże obciążenie. W każdym razie Aąuanta GPS pracuje nieco wydajniej niż Revolution 2x. Zgodnie z etykietką „komputer ogólnego przeznaczenia" Aąuanta przetwarza dane z taką samą szybkością, niezależnie od rodzaju uruchomionej aplikacji: bazy danych, serwera plików czy też serwera sieci Web.

Unisys dołącza do serwera pakiet zarządzania VisiNet II - praca w trybie klient/serwer przy użyciu protokołu SNMP. ARL (Revo-lution 2x) nie oferuje tego rodzaju narzędzia. VisiNet pod wieloma względami przypomina pakiet LANDesk (Intel).

Z przodu serwera znajdują się: napęd dyskietek, stacja CD-ROM, trzy kieszenie na napędy 5,25 cala, dwie kieszenie na napędy 3,5cala, przycisk „Reset" i zamek blokujący dostęp do klawiatury. Napędy 3,5 cala można oczywiście instalować w kieszeniach 5,25 cala, ale stosując dodatkowe ramki. Jeśli będzie taka konieczność, to w serwerze można zainstalować kolejne trzy napędy 3,5 cala - służy do tego celu dodatkowa ramka wbudowana w serwer. Wszystkie elementy umieszczone wewnątrz serwera znajdują się tak blisko siebie, że ich wymiana czy rozbudowa komputera nie należy do najłatwiejszych zadań.


TOP 200