Ten kraj sięgnął jako pierwszy po „antycovidowe” rozwiązanie firm Google i Apple

Pierwszym krajem, który opracował aplikację bazującą na technologii opracowanej przez firmy Google i Apple, pozwalającą śledzić osoby podejrzewane o to, że mogą być nosicielami koronawirusa COVID-19, jest Szwajcaria.

Aplikacja nosząca nazwę SwissCovid znajduje się obecnie w fazie pilotażowej i jest intensywnie testowana przez wojsko, pracowników szpitali i urzędników państwowych, a jej twórcy i rząd Szwajcarii zapowiadają, że zostanie oficjalnie udostępniona wszystkim zainteresowanym nią osobom w czerwcu.

Google i Apple zakończyły prace na interfejsem API umożliwiającym budowanie takich mobilnych aplikacji kilkanaście dni temu. Poinformowały jednocześnie, że jak dotąd ponad dwadzieścia instytucji i organów z całego świata, zajmujących się zwalczaniem koronawirusa, zgłosiło się do nich z prośbą o wykorzystanie tego oprogramowania.

Zobacz również:

Aplikacja korzysta z technologii Bluetooth, identyfikując w ten sposób znajdujące się w pobliżu smartfony, które należąc do mówić kolokwialnie do niebezpiecznych dla naszego zdrowia użytkowników. Jest to możliwe dzięki temu, że użytkownik mający podejrzenie iż może być nosicielem wirusa, instaluje na smartfonie specjalną aplikację. Inni użytkownicy dostają wtedy komunikat informujący ich o tym, że w odległości mniejszej niż np. dwa metry od nich znajduje się osoba mogąca być nosicielem wirusa.

Jeśli chodzi o kwestię prywatności, to twórcy aplikacji zadbali o to, aby dane osobowe użytkownika były odpowiednio chronione. Są to odpowiednio zanonimizowane dane, które są przechowywane w wielu różnych miejscach, a nie w jednej centralne bazie danych. Aplikacja została przy tym udostępniona w postaci oprogramowania open source, dzięki czemu eksperci ds. cyberbezpieczeństwa mogą badać ją pod kątem ewentualnych luk w obszarze bezpieczeństwa.


TOP 200