Telekomy naciskają na UE, by Big Techy zaczęły płacić za koszty sieci

Operatorzy telekomunikacyjni naciskają na Unię Europejską, aby wdrożyć nowe przepisy, które sprawią, że Big Tech będzie płacić za koszty sieci, tak jak to ma miejsce w Australii, podała agencja Reutera, powołując się na 4 wysoko postawionych informatorów

Pexels/ Pixabay

Europejscy operatorzy telekomunikacyjni lobbowali za zmuszeniem amerykańskich firm technologicznych, takich jak Google, Facebook i Netflix, do ponoszenia kosztów utrzymania sieci telekomunikacyjnych, argumentując, że big techy wykorzystują ogromną część ruchu internetowego w regionie.

Najnowsza propozycja, by big techy partycypowały w kosztach europejskich inwestycji infrastrukturalnych (jeszcze nie została oficjalnie zgłoszona) jest omawiana w ramach grupy lobby telekomunikacyjnego GSMA, stowarzyszenia, które reprezentuje ponad 750 operatorów komórkowych.

Zobacz również:

  • Think Tank PE: 39 proc. Europejczyków nie jest świadomych swoich praw w sieci
  • Unijny plan produkcji chipów za 45 miliardów euro

List zawierający propozycję, w jaki sposób big techy miałyby partycypować w kosztach europejskich inwestycji infrastruktury internetowej, zostanie wysłany do szefa przemysłu UE Thierry Breton w ciągu najbliższych pięciu do sześciu tygodni, powiedział agencji Reutera John Giusti, główny specjalista ds. regulacji GSMA.

Propozycja ta pojawia się przed konsultacjami 27 krajów bloku w sprawie tak zwanego „sprawiedliwego udziału” takich firm jak Google, Netflix, Meta i Amazon, które odpowiadają za ponad połowę ruchu internetowego.

Nie zaskakuje stanowisko big techów, które uważają pomysł za próbę wprowadzenia podatku od ruchu internetowego.

W Australii wprowadzono prawo pozwalające władzom arbitralnie ustalać opłaty, jeżeli wydawcy treści i platformy internetowe nie znajdą płaszczyzny porozumienia w zakresie praw autorskich. Na przykład, należąca do Ruperta Murdocha News Corp porozumiała się z Facebookiem w Australii. Według obowiązującego tam prawa, strony muszą negocjować w dobrej wierze. Jeżeli zaś nie osiągną porozumienia, muszą przedstawić swoje oferty, a wybór ostatecznej pozostawić arbitrowi.

Celem ustawodawcy jest zachęcenie gigantów technologicznych i wydawców wiadomości do osiągnięcia porozumienia, zanim zostaną zmuszeni do skorzystania z tej ostatecznej procedury.

Operatorzy telekomunikacyjni, którzy są częścią GSMA, w tym niektóre z największych w Europie, takich jak Orange (ORAN.PA), Deutsche Telekom (DTEGn.DE) i Telefonica zgadzają się, że australijski sposób jest najlepszym podejściem, twierdzą anonimowe źródła w rozmowie z Reutersem.

Żaden formalny dokument nie został jeszcze wysłany do Bretona. Urzędnicy dyskutują, czy propozycja zostanie złożona bezpośrednio przez GSMA lub z grupy dyrektorów naczelnych. Sam Thierry Breton miał powiedzieć, że będzie szukać informacji zwrotnej od obu stron przed sporządzeniem projektu legislacyjnego.

Źródło: Reuters

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200