Technologia LTE-U: pięć podstawowych faktów

Trwają dyskusje czy sieci komórkowe LTE będą mogły bez przeszkód i zakłóceń współużytkować kanały komunikacyjne wykorzystywane przez Wi-Fi. Prezentujemy fakty pozwalające lepiej zrozumieć nową technologię LTE-U.

Idea polegająca na tym, że sieci komórkowe LTE współużytkują kanały komunikacyjne z sieciami Wi-Fi, ma swoich gorących zwolenników i przeciwników. Jedni twierdzą, że jest to znakomity pomysł, a drudzy sugerują, że nie będzie to możliwe, ponieważ sygnały radiowe LTE emitowane na nielicencjonowanych pasmach częstotliwości będą zakłócać pracę sieci Wi-Fi. Dyskusje na ten temat trwają i sprawa jest dalej otwarta. A oto kilka faktów pozwalających lepiej zrozumieć tę technologię.

1. Należy pamiętać, iż mówimy tu nie o klasycznych sieciach LTE, ale o takich, które wykorzystują do transmitowania i odbierania sygnałów nielicencjonawane pasma częstotliwości.

Zobacz również:

Akronimów, za którymi kryją się różne odmiany takiej technologię, jest kilka: LTE-U, LAA czy MuLTEfire. Wszystkie one bazują na tym, że stacja LTE korzysta z nielicencjonowanych pasm częstotliwości, a więc takich z których mogą korzystać również takie sieci radiowe, jak Wi-Fi, Bluetooth oraz inne. Dzięki takiemu rozwiązaniu firmy telekomunikacyjne będą mogły świadczyć mobilne usługi bez konieczności kupowania licencji na używanie określonych pasm częstotliwości, za które trzeba płacić olbrzymie pieniądze.

Ocenia się, że dostawcy mobilnych usług wykorzystają w pierwszej kolejności nową technologię do tego, aby użytkownicy mogli szybciej pobierać dane (operacja download). Z czasem technologia może też posłużyć do opracowania aplikacji, które pozwolą szybciej przesyłać dane w drugą stronę (operacja upload).

2. Technologia LTE-U będzie stosowana przede wszystkim wszędzie tam, gdzie na niewielkim obszarze zgromadzonych jest wielu użytkowników sieci komórkowych. Chodzi tu np. o stadiony czy generalnie gęsto zabudowane środowiska miejskie. Użytkownicy tacy często blokują się nawzajem, gdyż próbują w tym samym czasie wymieniać dane ze światem zewnętrznym przez te same kanały komunikacyjne.

Rozwiązaniem może być w takich sytuacjach przekierowanie sesji zainicjowanej przez użytkownika na znajdującą się w pobliżu sieć Wi-Fi. Nie zawsze będzie to jednak możliwe i w takie sytuacji na ratunek może przyjść technologia LTE-U, oferująca możliwość przesyłania danych przez dodatkowe, nielicencjonowane pasma częstotliwości.

3. Wiele firm świadczących usługi bazujące na sieciach Wi-Fi boi się, że ich praca będzie zakłócana przez instalacje LTE-U.

Google i Wi-Fi Alliance twierdzą, że sieci LTE-U wykorzystują spektra częstotliwości w inny sposób niż sieci Wi-Fi, ponieważ były projektowane zmyśla o tym, że będą korzystać – w przeciwieństwie do sieci Wi-Fi - z licencjonowanych pasm częstotliwości. Dlatego w sytuacjach, gdy sieć Wi-Fi rywalizuje z siecią LTE o dostęp do kanału komunikacyjnego, to ta pierwsza, czyli Wi-Fi, może stać na straconej pozycji.

Użytkownicy sieci LTE mają w takiej sytuacji dodatkowe rozwiązanie. Mogą zacząć przesyłać dane przez licencjonowane pasmo częstotliwości, podczas gdy użytkownik Wi-Fi nie ma wyboru. Może tylko czekać, aż kanał komunikacyjny zostanie zwolniony.

4. Niektórzy eksperci są odmiennego zdania i zapewniają, że sieciom Wi-Fi nie grozi żadne niebezpieczeństwo ze strony stacji LTE-U.

Zapewnia o tym między innymi firma Qualcomm, która przeprowadziła niedawno testy i twierdzi, że instalacje LTE-U w żaden sposób nie wpływają ujemnie na pracę sieci Wi-Fi. Ale podobne testy przeprowadzone przez CableLabs – laboratorium, którego zaleceń przestrzegał Qualcomm podczas testowania środowiska LTE-U – wykazały zupełnie co innego. Pisaliśmy o tym tutaj.

5. Wniosek końcowy brzmi. Ponieważ obie strony obstają przy swoim stanowisku, potrzeba czasu i dodatkowych badań, które przyznają rację albo zwolennikom technologii LTE-U, albo przeciwnikom. Obecnie można tylko stwierdzić, że przyszłość sieci LTE-U jest niepewna.


TOP 200