Techmex idzie na Ukrainę

Na XVI Forum Ekonomicznym Techmex przedstawił się jako partner władz Ukrainy w zakresie "utworzenia narodowej infrastruktury informacji geoprzestrzennej oraz wdrożenia optymalnej technologii utworzenia zautomatyzowanego systemu prowadzenia państwowego katastru gruntowego".

Okazało się, że bielska spółka konsultowała "Rozporządzenie przewodniczącego komisji do spraw opracowania i kompleksowego rozwiązywania zadań realizacji polityki państwowej w zakresie racjonalnego zagospodarowania i ochrony gruntów", które weszło w życie 5 września, w przeddzień krynickiego Forum i było wykonaniem odpowiedniego rozporządzenia prezydenta Ukrainy z początku roku.

Na mocy tego wrześniowego aktu prawnego powołano Grupę Roboczą ds. Informacji Geoprzestrzennej i Katastru. Ta ma korzystać z pomocy ekspertów ukraińskich i zagranicznych (czytaj Techmex). W ciągu dwóch miesięcy ma powstać projekt strategii utworzenia infrastruktury GIS Ukrainy. Jej podstawą staną się obrazy satelitarne bardzo wysokiej rozdzielczości - jak należy rozumieć pozyskane z satelity IKONOS-2 przez SCOR - spółkę Techmex i Agencji Mienia Wojskowego. Dzięki zdjęciom satelitarnym zostanie przygotowana mapa bazowa Ukrainy w skali nie mniejszej niż 1:10 000 zgodnie z wymaganiami Unii Europejskiej i NATO. "W tej branży liczą kilometry kwadratowe. Ukraina jest dwa razy większa od Polski, to siłą rzeczy jest dla nas wielce atrakcyjna" - mówi Jacek Studencki, prezes Techmexu. Mowa jest nawet o tym, że spółka postawi na Ukrainie antenę do pozyskiwania zdjęć z satelity IKONOS-2 na wzór tej, która stoi w Komorowie koło Ostrowi Mazowieckiej.

Przy tej okazji Jacek Studencki powiedział, że Techmex będzie również pracował dla Białorusi i Gruzji, że prawie pogodził się z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o 10 mln zł, których ARiMR nie chciał zapłacić, i... zdjęcia satelitarne z satelity IKONOS-2 - przetworzone w Numeryczny Model Terenu, czyli plastyczny, trójprzestrzenny obraz Polski - mają zasilić zasoby Onet.pl. Tak ma powstać rodzima konkurencja wobec Google Earth i rządowego geoportal.gov.pl.