Takie były spory w owe lata...

Dlaczego tak długa i ciernista jest droga od pomysłu do przemysłu w przypadku seryjnej produkcji maszyn i urządzeń komputerowych? - Oto pytanie, które w 1972 r. redakcja PT postawiła uczestnikom dyskusji redakcyjnej opatrzonej tytułem "Meandry informatyki" (PT nr 9/72). Udział w niej wzięli przedstawiciele przemysłu, nauki i adminstracji wysokigo szczebla. Do dyskusji zaproszono Jacka Karpińskiego, ale się nie zjawił...

Dlaczego tak długa i ciernista jest droga od pomysłu do przemysłu w przypadku seryjnej produkcji maszyn i urządzeń komputerowych? - Oto pytanie, które w 1972 r. redakcja PT postawiła uczestnikom dyskusji redakcyjnej opatrzonej tytułem "Meandry informatyki" (PT nr 9/72). Udział w niej wzięli przedstawiciele przemysłu, nauki i adminstracji wysokigo szczebla. Do dyskusji zaproszono Jacka Karpińskiego, ale się nie zjawił...

- Aktualnie znajdujemy się blisko czołówki światowej w jakości produkowanego u nas sprzętu, natomiast bardzo daleko w tyle w jego zastosowaniu - stwierdził doc. Romuald Marczewski z Centrum Obliczeniowego PAN, uważany do dziś przez wiele osób za pioniera polskiej informatyki. - Widoczny jest brak koordynacji podejmowanych przedsięwzięć - tylko dla potrzeb gospodarki materiałowej opracowano ponad 20 różnych systemów. I chociaż polska informatyka rodziła się w Warszawie, głównie w Instytucie Maszyn Matematycznych, to teraz ELWRO ma wiodącą pozycję, lecz wykorzystuje najbardziej prymitywne doświadczenia, nie korzysta natomiast z już istniejącego dorobku programowego. - Obecnie nie mamy odpowiedzi na podstawowe pytanie: czy istniejący w kraju sprzęt w ogóle warunkuje stworzenie państwowego systemu informatycznego?

Uczestnicy dyskusji dużo uwagi poświęcili roli prasy w rozwoju informatyki w Polsce. Np. dr Romuald Kulesza - dyrektor ds. naukowych Zjednoczenia MERA mówi: Rzecz w tym, aby pisząc w prasie o informatyce nie zrażać do pracy całego środowiska, a także nie wywoływać zbytecznych sporów... Szczególnie oburzyły go rozważania prasowe na temat tego, czy mamy zdolnych konstruktorów, którzy mogliby zbudować nowoczesny procesor. Można podniecać opinię publiczną i środowiska informatyków tym, że ma się genialny pomysł, którego nie da się jednak zrealizować, z powodu braku materiałów, podzespołów i zacofanej technologii.

-Jak to możliwe, że IBM produkuje części w wielu zakładach, prowadzi prace rozwojowe w różnych ośrodkach i bez zahamowań - pyta R.Marczyński. - Bardzo prosta sprawa. Nie ma tam ambicyjek poszczególnych osób, przeszkadzających w scaleniu działalności badawczoýprodukcyjnej - odpowiada dyr. Ośrodka Badawczo-Rozwojowego ELWRO Bronisław Piwowar.

- Każdego roku Politechnikę Warszawską opuszcza 30 inżynierów - specjalistów w zakresie maszyn matematycznych. Nie można więc mówić, że w kraju nie kształci się specjalistów -stwierdza dr Mściwoj Muszyński z Instytutu Maszyn Matematycznych Politechniki Warszawskiej. Szwankuje współpraca nauki z przemysłem. Zanadto rozpraszamy środki i wysiłki. Mamy prawie 30 bardzo się od siebie różniących pod względem rozwiązań technicznych opracowań jednostek centralnych i więcej niż skromną ich produkcję. Wybór kierunków produkcji musi być poprzedzony szczegółowymi badaniami. Zadanie to spoczywa na naukowcach. Zaś ostateczny wybór należy do polityków i działaczy gospodarczych.

Aleksander Kopeć - wiceminister Przemysłu Maszynowego, biorący również udział w dyskusji, zapowiedział, że w 1975 r. w placówkach badawczo-rozwojowych informatyki zatrudnionych będzie 5500 osób. Stwierdził również, że w swoim czasie mieliśmy mocarstwowe zapędy w informatyce. - Uważaliśmy, że możemy wszystko zrobić sami.


TOP 200