Szerokopasmowe dzielenie przyszłości

Sieci szerokopasmowe, budowane za unijne pieniądze, mają dotrzeć tam, gdzie niedomaga konkurencja operatorów komercyjnych. W planowaniu budżetu na lata 2014-2020 warto skierować uwagę na obszary, które najszybciej zmienią te inwestycje we wzrost gospodarczy.

Polska była w kończącej się perspektywie finansowania na lata 2007-2013 jednym z największych beneficjentów środków unijnych przeznaczonych na rozwój infrastruktury sieci szerokopasmowych. W ramach regionalnych programów operacyjnych i Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej zaplanowano szereg ambitnych przedsięwzięć. Ma powstać kilkadziesiąt tysięcy kilometrów traktów światłowodowych w sieciach szkieletowych, których nigdy dotąd nie budowano siłami samorządów. Przygotowania do inwestycji, obwarowane na wszelkie sposoby wymaganiami biurokratów, trwały jednak bardzo długo. Ryzykowaliśmy wręcz, że upłyną terminy dostępności wnioskowanych funduszy. Projekty dopiero teraz ruszają. Samorządy wybierają firmy wykonawcze i przymierzają się do wyboru operatorów, którzy wezmą na siebie ryzyko organizacji w tych sieciach usług świadczonym innym operatorom.

Dojrzewające kilka lat inwestycje jeszcze na dobre nie wystartowały, a już należałoby podejmować decyzje co do programowania funduszy na lata 2014-2020. Czy można zakładać, że zgromadzone w trudzie doświadczenia województw warto wykorzystać do podobnych przedsięwzięć w przyszłości? Nie jest to wcale pewne. W zaangażowaniu przedstawicieli samorządowców rzadko widać pasję lub entuzjazm uczestniczenia w wiekopomnej misji dostarczenia w odległe, zaniedbane obszary województw szerokopasmowego internetu. Rozsądek i kalkulacja nakazują przeważnie powierzyć operacyjne zadanie świadczenia usług z pomocą tej nowej infrastruktury partnerom, którzy potrafią się poruszać wśród złożonych reguł biznesowych konkurencyjnego rynku. To jedyny sensowny model zagospodarowania nowoczesnej infrastruktury sieciowej. W ten sposób komunalny właściciel ma niewielką szansę, aby zrozumieć, czemu naprawdę służy podjęty wysiłek inwestycyjny w miejscu, gdzie nie opłacało się dotąd zaistnieć operatorom komercyjnym.

Kto widział te megabity?

Jeżeli wyciągać jakieś lekcje z dotychczasowego trudu przygotowania szerokopasmowych inwestycji samorządowych, to nie wystarczy zatrzymać się na walce z zadziwiającym zaplątaniem przepisów budowlanych i środowiskowych, które są w stanie zgasić optymizm niejednego inwestora. Tę sprawę da się załatwić zmianami w przepisach i próbuje się tego dokonać. Parlament kończy właśnie prace nad nowelizacją, uchwalonej dwa lata temu, ustawy szerokopasmowej. Rozważając wyzwania na przyszłość, warto zastanawiać się, które z dotychczasowych założeń projektowych nie wytrzymują próby czasu.

Zapewnienie dostępu do sieci szerokopasmowych jest wciąż niełatwe do osiągnięcia w wielu regionach Polski. Stosowane dotąd kryterium technicznej przepływności łącza w planowaniu inwestycji wspieranych z funduszy publicznych nie będzie się jednak sprawdzać, przede wszystkim dlatego, że nie daje się przełożyć na ogólniejsze wyzwania polityczne. Znacznie ważniejszym i lepiej zrozumiałym kryterium jest dostępność nowych usług i aplikacji, które mają poprawiać realizacje celów strategii gospodarczej, tworzyć nowe miejsca pracy, przyczyniać się do wzrostu produktywności. Najwyższy czas zacząć szacować sens inwestycji w kontekście gospodarczym. Powinniśmy na przykład rozważać, jak zwiększyć - z użyciem nowych technologii - produktywność w rolnictwie, leśnictwie i innych dziedzinach, które stanowią podstawę ekonomii obszarów kojarzących się nam z cyfrowym wykluczeniem, czy też jak zachęcić do osiedlenia się tam ludzi wolnych zawodów, którzy wiedzą, po co im szybkie łącza. Wtedy pozbędziemy się nieprzyjemnego wrażenia, że budujemy najnowocześniejsze łącze przez bezdroża do kurnej chaty za wsią, gdzie nadal chodzi się za potrzebą za stodołę.

Inteligentniej w mieście

Jeżeli mierzyć sens publicznych inwestycji szerokopasmowych efektami gospodarczymi, będziemy mogli, podobnie jak w każdym biznesie, skupić się na pobudzaniu popytu, również w publicznym interesie. Tego rodzaju przewartościowane podejście do inwestycji szerokopasmowych ułatwi nam też planowanie nowych przedsięwzięć nie tylko w obszarach, o których utarło się mówić obraźliwie dla ich mieszkańców, że są cyfrowo wykluczone. Zaczniemy ostro, bez obaw o zaburzanie, hodowanej z troską przez regulatorów, konkurencyjności rynku, inwestować również tam, gdzie wysokie technologie dadzą szybszy wzrost, czyli przede wszystkim w obszarach metropolitalnych.

Poszerzenie dostępu do sieci szerokopasmowych, które było dotąd kluczowym hasłem rządowych dokumentów strategicznych, powinno być znacznie lepiej dopasowane do nowoczesnych celów strategii gospodarczej i polityki regionalnej. Warto to innowacyjnie przewartościować. Zwłaszcza że cele, które już zostały określone w strategii Europa 2020 i przyjętym ostatnio w okresie zaostrzenia kryzysu "Pakcie na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia", dostarczają wskazówki będące inspiracją przynajmniej dla optymistów, których kryzys do końca nie zniechęcił. W tym sensie należy wyznaczać cele związane z zastosowaniem zaawansowanych technologii informacyjnych w rozwoju regionów, obszarów metropolitalnych, tworzeniu nowych miejsc pracy, produktywności, dodawaniu "inteligencji" wszelkim rodzajom systemów zarządzania wspólną przestrzenią miejską. Wtedy programy rozwoju infrastruktury stają się narzędziem realizacji celów ważnych i zrozumiałych.

Scenariusze, które teraz trzeba opracować dla planowania budżetu unijnego na lata 2014-2020, powinny dotyczyć stymulowania popytu na produkty i usługi wspierające strategię rozwoju państwa, szczególnie w związku z programami reform strukturalnych i modernizacji. W tym sensie podział zadań pomiędzy szczebel centralny, regionalny i lokalny będzie naturalny, związany z właściwościami poszczególnych poziomów administracji. Wśród tych zadań należy wyróżnić zadania horyzontalne, takie jak rozwój inteligentnych miast, edukacja, systemy elektronicznej płatności, bezpieczeństwo, oraz sektorowe - rozwój inteligentnej energetyki, transportu, ochrona zdrowia.