Szef delegacji Parlamentu Europejskiego w USA: firmy Big Tech potrzebują uregulowań prawnych

Eurodeputowani rozmawiali i przyglądali się rozwiązaniom w chmurze, bezpieczeństwa, sztucznej inteligencji i automatycznym pojazdom.

Uniwersytet Stanforda. Autor" Zetong Li / Pexels

Europosłowie z Komisji Rynku Wewnętrznego (IMCO) pod wodzą Andreasa Schwaba udali się do Kalifornii, aby spotkać się z przedstawicielami korporacji takich jak Google, Meta (Facebook, Instagram, WhatsApp), Apple, Airbnb, eBay, Paypal i Uber, a także władzami lokalnymi i tamtejszym środowiskiem akademickim.

„Odbyliśmy liczne spotkania z firmami z Doliny Krzemowej w San Francisco. Byłem pod wielkim wrażeniem naszego spotkania z profesorami z Uniwersytetu Stanforda poświęconego sztucznej inteligencji. Wyrazili się oni bardzo jasno, że firmy Big Tech potrzebują uregulowań prawnych. To staramy się zrobić i działania w tym kierunku zostały już podjęte” – powiedział Schwab Polskiej Agencji Prasowej. „Wnioski ze spotkania były bardzo jasne, a pozostałe spotkania, jakie odbyliśmy, również potwierdzają, że jesteśmy na właściwej drodze” – dodał. Zdaniem europosła, nie oznacza to jednak drogi w jednym kierunku, zawsze trzeba być przygotowanym na nowe wyzwania i na zmiany. „Gdy usługi i rynki cyfrowe będą współdziałać, aby radzić sobie z negatywnymi aspektami Sieci 2.0, kolejno będziemy musieli zmierzyć się z rozwojem Sieci 3.0 i sztucznej inteligencji, co będzie stanowić nowe zmaganie i wyzwanie, a my będziemy się starali na nie przygotować” – podkreślił.

Zobacz również:

  • Think Tank PE: 39 proc. Europejczyków nie jest świadomych swoich praw w sieci

Jak relacjonował Schwab, eurodeputowani odwiedzili firmy, które przechodzą na rozwiązania w chmurze. Sprawdzili, w jaki sposób rozwiązania w chmurze zapewniają bezpieczeństwo w czasie kryzysu, szczególnie w kontekście sytuacji na Ukrainie. Rozmawiali z firmami na temat sztucznej inteligencji i jazdy autonomicznej oraz z firmami, które mają długą historię działalności, takimi jak Paypal, Apple i Google. Posłowie do PE odwiedzili ponadto Uniwersytet Stanforda, a także organizacje takie jak Electronic Frontier Foundation, aby zweryfikować, jak można zapewnić wolność słowa w środowisku cyfrowym.

„Reprezentujemy wszystkie ugrupowania polityczne Parlamentu Europejskiego, które łączy jedno przesłanie – Europa chce dopilnować bez uciekania się do biurokracji, aby istniały regulacje zapewniające sprawiedliwe działanie rynków i ich otwarcie. Myślę, że wszyscy tutaj zrozumieli to przesłanie” – podkreślił.

Wizyta delegacji Parlamentu Europejskiego w USA miała związek z zakończeniem konsultacji międzyinstytucjonalnych i głosowań dotyczących nowych unijnych regulacji technologicznych - aktu o rynkach cyfrowych i aktu o usługach cyfrowych. Zanim Parlament Europejski i Rada UE formalnie zatwierdzą uzgodniony tekst nowych unijnych regulacji technologicznych, będzie on musiał zostać sfinalizowany na poziomie technicznym i zweryfikowany przez prawników-lingwistów.

Nie tylko europejskie, ale również amerykańskie ramy prawne regulujące działalność rynku cyfrowego mają ponad 20 lat. W przypadku tak dynamicznie rozwijającego się i stale ewoluującego sektora stanowi to kolosalne opóźnienie. Po obu stronach Atlantyku panuje przekonanie o naglącej konieczności dokonania głębokich zmian w regulacjach prawnych dotyczących platform internetowych i rynku cyfrowego. Uznaje się, że nadrobienie tego stanowi dla UE oraz USA jedno z najważniejszych wyzwań na najbliższe lata.

Źródło informacji: Euro PAP News

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200