Szef Rational Software broni Microsoftu

W trwającym już 14 tygodni procesie przeciwko Microsoftowi zeznają kolejni świadkowie obrony. Ostatnio rozprawa skupiła się wokół problemu, czy integracja Internet Explorera z Windows 98 była posunięciem mającym ugodzić w konkurentów Microsoftu, czy też została dokonana z myślą o korzyściach płynących dla użytkowników.

W trwającym już 14 tygodni procesie przeciwko Microsoftowi zeznają kolejni świadkowie obrony. Ostatnio rozprawa skupiła się wokół problemu, czy integracja Internet Explorera z Windows 98 była posunięciem mającym ugodzić w konkurentów Microsoftu, czy też została dokonana z myślą o korzyściach płynących dla użytkowników.

Wczoraj, jako świadek obrony, złożył pisemne zeznanie Michael Devlin, prezes i założyciel Rational Software. Zeznał on, że jeżeli Internet Explorer zostanie usunięty z Windows 98, część z produktów jego firmy, a także innych kompanii nie będzie działała prawidłowo. Zeznanie to wskazuje na nierozerwalność technologii przeglądarki z systemem operacyjnym.

Departament Sprawiedliwości zarzuca firmie Billa Gatesa, że zintegrowała ona obydwa programy w celu wyeliminowania z rynku Navigatora, produktu jej głównego konkurenta Netscape`a. Wcześniej w obronie Microsoftu zeznawał James Allchin, wiceprezes firmy. Przed jego wystąpieniem pokazano wiele nagrań wideo, ilustrujących korzyści płynące z włączenia IE do Windows 98. Taśmy zawierały również prezentacje systemów operacyjnych firm Be i Caldera Systems, które są także produkowane razem z internetową przeglądarką.

David Boies, czołowy prawnik rządu, zauważył jednak, że w przeciwieństwie do Windows 98 - przeglądarki w systemach Be i Caldery można bez problemu odinstalować.

James Allchin próbował udowodnić, że integracja obu produktów była niezbędna. - "Internet Explorer nie jest oddzielną technologią. Wzięliśmy dwie części Windows i złożyliśmy je razem. Decyzja włączenia IE do Windows 98 była podyktowana jedynie chęcią podwyższenia jakości produktu". Jednak na 19. zadanych przez Boiesa pytań, dotyczących tego, czy korzyści płynące z IE w Windows 95 są podobne do tych z wersji Windows 98, James Allchin odpowiedział w większości twierdząco. Zdaniem D. Boiesa, świadczy to o niepotrzebnie dokonanej integracji produktów. Poza tym rządowy prawnik uważa, że fakt włączenia przeglądarki do systemu operacyjnego pozbawia klientów możliwości wyboru, bowiem IE nie można usunąć z Windows 98.