Syrenka czy Mercedes?

Niepohamowany rozwój nowych technologii i szybki wzrost wydajności pojawiających się co kilka miesięcy nowych modeli procesorów utrudnia ocenę sytuacji na rynku komputerowym i prognozy przygotowywane przez specjalistów. Cóż dopiero mówić o nowych, potencjalnych użytkownikach komputerów osobistych lub tych nieco bardziej zorientowanych, którzy chcą unowocześnić swoją maszynę. Szukają oni często porady pytając: "jaki komputer należy teraz kupować?", "czy procesor 486 50 MHz jest dostatecznie szybki?", "czy dysk stały o pojemności 400 MB jest wystarczająco duży?". Na wszystkie te pytania nawet najlepszy specjalista nie jest w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Przecież komputer wyposażony w procesor 386SX 25 MHz i 4 MB RAM może obsłużyć praktycznie wszystkie programy dla DOS i większość aplikacji dla Windows. A jeśli ktoś chce korzystać bez problemów np. z najnowszej wersji WordPerfecta, to bez 8 MB RAM może mieć kłopoty.

Niepohamowany rozwój nowych technologii i szybki wzrost wydajności pojawiających się co kilka miesięcy nowych modeli procesorów utrudnia ocenę sytuacji na rynku komputerowym i prognozy przygotowywane przez specjalistów.

Cóż dopiero mówić o nowych, potencjalnych użytkownikach komputerów osobistych lub tych nieco bardziej zorientowanych, którzy chcą unowocześnić swoją maszynę. Szukają oni często porady pytając: "jaki komputer należy teraz kupować?", "czy procesor 486 50 MHz jest dostatecznie szybki?", "czy dysk stały o pojemności 400 MB jest wystarczająco duży?". Na wszystkie te pytania nawet najlepszy specjalista nie jest w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Przecież komputer wyposażony w procesor 386SX 25 MHz i 4 MB RAM może obsłużyć praktycznie wszystkie programy dla DOS i większość aplikacji dla Windows. A jeśli ktoś chce korzystać bez problemów np. z najnowszej wersji WordPerfecta, to bez 8 MB RAM może mieć kłopoty.

Podstawowym kryterium przy wyborze komputera powinna być wiedza jakie oprogramowanie będzie na nim uruchamiane. Niestety, początkujący użytkownik najczęściej ma tylko mgliste pojęcie o oprogramowaniu, które będzie w przyszłości stosował, a komputer jawi mu się niesłusznie jako najważniejsza i jedynie realna część systemu.

Jednocześnie, czytając publikowane prawie co tydzień doniesienia o spadku cen procesorów, układów pamięci, napędów dysków lub dyskietek, a także przecenach samych komputerów, można odnieść złudne wrażenie, że komputery tanieją. W rzeczywistości, jeśli ktoś zaczeka to będzie mógł kupić ten sam system za niższą cenę, ale kto dziś kupuje czarno-biały telewizor? Tak naprawdę komputery drożeją, ponieważ popularyzacja nowych technologii zmusza użytkowników do zakupu systemów o bogatszym wyposażeniu. Cóż z tego, że podstawowe elementy (procesor, płyta czy napędy dysków) są tańsze, skoro standardowym wyposażeniem nawet popularnych systemów stają się napędy CD-ROM, szyny PCI, gniazda PCMCIA, a każde z tych urządzeń kosztuje.

W ostatnich latach wydajność wprowadzanych na rynek procesorów rosła co roku ok. dwukrotnie przy podobnej ich cenie. Jak przewidują przedstawiciele Intela, tendencja ta utrzyma się w nabliższym czasie - już w bieżącym roku firma ta wyprodukuje więcej układów Pentium niż 486, a w roku przyszłym Pentium i jego klony staną się standardowym wyposażeniem nawet komputerów dla początkujących. Dla użytkownika, który kupi dziś komputer oznacza to, że za rok mógłby kupić za podobną sumę pieniędzy system dwa razy wydajniejszy. Jest to niewątpliwie stresująca informacja, ponieważ możliwości upgradu systemu są najczęściej dość ograniczone. Dobrą wiadomością jest to, że Intel opracowuje i zamierza wprowadzić na rynek jeszcze w br. uniwersalne płyty główne o nowej architekturze pozwalające na bezproblemową wymianę procesorów i towarzyszących układów na nowe wersje, które będą oferowane przez Intela w najbliższych latach.

Możliwość upgradu systemu staje się przy obecnym tempie rozwoju technologii jedną z najbardziej pożądanych cech komputera.


TOP 200