Strażnicy piątego wymiaru

Dotychczas wojsko szykowało się do walki w czterech wymiarach: ziemia, powietrze, woda i kosmos. Teraz dochodzi piąty: informacja. Aby nią właściwie zarządzać, należy wykorzystać możliwości systemów ERP.

Dotychczas wojsko szykowało się do walki w czterech wymiarach: ziemia, powietrze, woda i kosmos. Teraz dochodzi piąty: informacja. Aby nią właściwie zarządzać, należy wykorzystać możliwości systemów ERP.

4. Rejonowa Baza Materiałowa w Grudziądzu (http://www.4rbm.pl ) podległa Dowódcy Pomorskiego Okręgu Wojskowego zaopatruje m.in. w żywność, materiały pędne i smary oraz mundury jednostki wojskowe stacjonujące w województwach: kujawsko-pomorskim i pomorskim. Tak jak pozostałych siedem wojskowych baz logistycznych, organizuje przetargi na dostawy żywności, usługi i roboty budowlane. Właśnie na dniach zostaną rozstrzygnięte postępowania na dostawę ryb, konserw i przetworów mięsnych do dwóch wojskowych ośrodków wczasowych. Potencjalni oferenci nawet nie zdają sobie sprawy, że w tej bazie trwa pilotażowe wdrożenie MySAP ERP. "Skomasowane zakupy w wojsku bezsprzecznie są eksperymentem" - wyjaśnia komendant Jan Nogal. - "Dotychczasowa praktyka zakupów bezpośrednio przez jednostki wojskowe została zmieniona. Teraz zajmują się tym bazy materiałowe, nad którymi pieczę przejmuje Agencja Mienia Wojskowego". Oczywiście jedni się użalają, że to utrudnia życie, drudzy świadomi nadchodzących zmian związanych z wykorzystaniem systemu już przebąkują o możliwości składania zamówień drogą elektroniczną. Ale w tym celu cała wojskowa logistyka musiałaby się przestawić na system ERP.

Na razie Wojsko Polskie otrzymało 700 licencji na MySAP ERP w ramach amerykańskiej pożyczki FMS (Foreign Military System). Jej procedury wymagały, by odpowiednia instytucja amerykańskiej armii zakupiła od firmy SAP licencje - zgodnie z zapotrzebowaniem Zarządu Logistyki Sztabu Generalnego WP (tzw. zarząd P4) - i następnie podarowała stronie polskiej. Ta transakcja miała miejsce w ub.r.

MySAP trafił właśnie do 4. Rejonowej Bazy Materiałowej i Centrum Informatyki Sztabu Generalnego. To pozwoli zebrać doświadczenia przed ewentualnym rozszerzeniem wdrożenia na wszystkie jednostki podległe MON. Należy jednak mieć świadomość, że jeśli ok. 1,5 mln USD kosztowało pierwsze 700 licencji, to na wdrożenie w skali kraju potrzeba by było kilkuset milionów i wielu lat pracy, o czym można się było przekonać, słuchając wystąpień wojskowych logistyków z innych państw NATO występujących na International Defense Forum, konferencji stowarzyszenia AFCEA, wspomaganej przez i .

Wojsko jak przedsiębiorstwo produkcyjne

Kilka lat temu norweska armia została zobligowana do zmniejszenia wydatków o 20% (250 mln euro), pozbycia się starego sprzętu i niepotrzebnych nieruchomości. "W tym celu rozpoczął się projekt GOLF - budowa systemu klasy ERP" - wspomina brygadier Jan Pikter Svendsen z norweskich sił zbrojnych. - "Na głównego wykonawcę wybraliśmy IBM. Platformą ERP stał się natomiast SAP R/3". W wyniku wdrożenia, którego pierwsza faza zakończy się w maju 2004 r., nastąpiła reorganizacja tamtejszej armii i jej zaplecza informatyczno-logistycznego.

150 szczątkowych systemów IT zastąpił jeden zintegrowany. Tylko niektóre niszowe programy pozostaną dalej w użyciu z powodu zbyt wysokich kosztów ich translacji na platformę SAP. A tak wszystkie procesy zarządzania są już wspierane przez R/3.

W rezultacie z systemu będzie korzystać 15 tys. użytkowników. Przewidywany koszt wdrożenia do 2008 r., kiedy zostanie wdrożony moduł zarządzania zasobami ludzkimi, wyniesie 500 mln euro. W ocenie brygadiera Svendsena integracja systemów informatycznych doprowadzi do przekształcenia norweskich sił zbrojnych z organizacji hierarchicznej na procesową, sieciową, określaną po angielsku jako Network Centric Warfare. "GOLF już doprowadził do zmiany sposobu myślenia. Lepsza informacja zarządcza przekłada się na więcej pieniędzy w wojskowej kasie" - podsumowuje.

Podobne przesłanki kierowały duńską armią, gdy w 1998 r. rozpoczęła projekt DeMars. Tamtejsza armia zatrudnia 31 tys. osób. Ma na stanie 13,5 tys. pojazdów, 26 okrętów wojennych i 69 myśliwców. Zajmuje 2,8 mln m2 nieruchomości. "Jesteśmy wielkim przedsiębiorstwem produkcyjnym, które w cyklu rocznym przemienia poborowych na żołnierzy" - klaruje Torben Klostergaard Jansen, odpowiedzialny za wdrożenie ERP. - "Chodziło nam zatem o ustalenie, na co są przeznaczane środki".

Ogłoszonym wówczas przetargiem żywotnie interesowali się opinia publiczna i politycy. Nic dziwnego, ponieważ przeznaczono nań 700 mln koron duńskich (ok. 500 mln zł). Wygrał IBM, zaoferowawszy system SAP R/3. Zastąpił on 60 centralnych systemów IT i 30 lokalnych. W rezultacie powstała jednolita infrastruktura teleinformatyczna, zapewniająca spójność danych, odpowiednie zarządzanie zasobami i ułatwiająca zmiany. Z jego udogodnień korzysta łącznie 10 tys. osób.

W piątym wymiarze

Podobne projekty modernizujące siły zbrojne toczą się w USA, Kanadzie czy Niemczech. Wszędzie tam opowiedziano się za systemem ERP, jako najlepszym sposobem na integrację zasobów i przekształcenie wojska w organizację sieciową.

John Fairfield (generał porucznik, pilot przez 54 lata), reprezentujący na konferencji IBM, podkreślił zatem, że współczesne pole walki wymaga intensywnych działań w piątym wymiarze. W tej sytuacji informatycy stają się strażnikami piątego wymiaru.


TOP 200