Stanowczość i troska. Wizja menedżerska, o którą warto walczyć

W każdej organizacji trzeba uważać, żeby się nieświadomie i mimo woli nie zaangażować po niewłaściwej stronie. Mistrzowie przystosowania i miłośnicy świętego spokoju nigdy niczego nie osiągną. Zmęczą siebie, zespół, a przede wszystkim klientów i resztę świata. Potrzebna jest wiedza, potrzebne są też decyzje i wewnętrzna moc, by zostawić to, co stare, zdefiniować taką wizję, która będzie dla wszystkich zainteresowanych stron wartościowa i uskrzydlająca, no i wszystkich tam krok po kroku poprowadzić.

Po to firma ma liderów. Liderzy to powinni być ludzie wizji. Warto jednak pamiętać, że o wiele lepiej jest, kiedy to wizja tworzy lidera, a nie lider wizję. To fizjologia przywództwa i ważna zasada dojrzewania do roli lidera. Z pozycji celu, którego pragniesz, szukaj drogi dojścia do niego. Żeby się nie okazało, że z pozycji stanowiska, które zdobyłeś, szukasz celu do realizacji... Chyba to właśnie odróżnia liderów wielkich, odważnych i skutecznych od małych, zachowawczych, w typie karierowicza i oportunisty.

Czysto definicyjnie patrząc, "lider" oznacza dwie rzeczy. W czymś jestem pierwszy, na czele, i do jakiegoś celu ludzi prowadzę. To podstawowy i ważny mikrotest dla wszystkich menedżerów. W czym jesteś lub chcesz być pierwszy? Dokąd chcesz poprowadzić? Ważne, podstawowe pytania. Zadziwiające, jak rzadko zadawane. Większość liderów, z którymi pracuję jako konsultant i współpracuję jako kolega-przedsiębiorca, wydaje się zaskoczona i poruszona, gdy im to pytanie zadać. Dobry początek refleksji o twojej wizji i twoim przywództwie. Zrób go jak najszybciej. Warto.


TOP 200