SpaceX zaczyna testować system satelitarnego dostępu do internetu

Elon Musk poinformował w tym tygodniu, że firma SpaceX umieściła już w kosmosie wystarczającą liczbę internetowych satelitów, aby przystąpić do testowania całego systemu i uruchomić publiczną wersję beta usługi.

Starlink

Tym samym marzenie Elona Muska, aby każdy mieszkaniec Ziemi miał dostęp do internetu za pośrednictwem krążących wokół niej satelitów, zaczyna nabierać realnych kształtów. Firma SpaceX wystrzeliła w kosmos na początku tego tygodnia partię kolejnych 60-ciu satelitów Starlink, zwiększając tym samym flotę takich urządzeń do ponad 700.

To wystarczająca ilość aby zacząć testować cały system, świadcząc na początek usługę satelitarnego dostępu do internetu osobom zamieszkującym północne stany USA oraz południe Kanady. Tak naprawdę to pierwsze testy systemu miały miejsce już na początku września, ale brało w nich udział wojsko i różnego rodzaju służby ratownicze działające w obrębie stanu Waszyngton.

Zobacz również:

Musk informuje, że z czasem zasięg usługi będzie powiększany, tak aby mogły z niej korzystać internauci zamieszkujący kolejne kraje. Nastąpi to jednak prawdopodobnie dopiero na początku przyszłego roku. I to nie tylko w powodów technicznych, ale dlatego iż firma musi na to uzyskać zgodę odpowiednich organów regulujących te kwestie.

Docelowo firma SpaceX chce wystrzelić w kosmos prawie 42 tysięcy satelitów, których zasięg obejmie właściwie całą Ziemię. Ma to nastąpić pod koniec 2021 roku. I chociaż projekt robi wrażenia, to nie wszyscy są nim zachwyceni. Chodzi tu np. o astronomów, którzy wielokrotnie wyrażali obawy, że satelity mogą zakłócać badania kosmosu. Być może są to słuszne zastrzeżenia, ale nie ma co ukrywać, że generalnie cały projekt zrewoluzjonizuje samą ideę dostępu do internetu.


TOP 200