Smartfony Apple pomogą w walce z depresją

Amerykańska korporacja pracuje nad ciekawym projektem mającym sprawdzić, czy smartfon może stwierdzić i zaalarmować, ze jego właściciel ma depresję lub jest we wczesnym stadium tej groźnej choroby.

Foto: Danie Franco/Unsplash

Naukowcy twierdzą, że jest to możliwe po wnikliwym przeanalizowaniu danych gromadzonych w pamięci smartfona. Chodzi tu o takie informacje, jak określone wzorce snu czy pewne charakterystyczne przyzwyczajenia posiadacza smartfona podczas pisania maili czy dokumentów. Okazuje się bowiem, że informacje takie odwzorowują stan zdrowia psychicznego badanej osoby.

Apple ma nadzieję, że po stwierdzeniu iż tak prowadzony wywiad pozwala rzeczywiście stwierdzić, że użytkownikowi urządzenia grozi depresja, uda mu się opracować aplikację, która zapali czerwoną lampkę i powiadomi np. lekarza, że trzeba szybko interweniować.

Zobacz również:

  • USA i państwa sojusznicze będą aktywnie walczyć z cyberprzestępczością
  • Czy iPhone 13 Pro to dobry telefon do pracy?
  • Ponad połowa populacji Ziemi korzysta już z mobilnego internetu

Firma nawiązała już współpracę z kilkoma ośrodkami, które będą razem z nią badać tę kwestię. Znajduje się wśród nich firma biotechnologiczna Biogen i Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles. W badaniach zakrojonych na szeroką skalę będzie wykorzystywany różnego rodzaju pomocniczy sprzęt, taki jak specjalne kamery wideo, rejestratory danych audio czy Apple Watch, który będzie zbierać i rejestrować dane. Pozwoli to sprawdzić, jak użytkownicy mówią, jak często i jak szybko chodzą, jakie mają tętno, ile wykonują oddechów w ciągu jednej minuty, czy jaki jest ich rytm snu.

Rejestrowane będą wtedy również takie informacje, jak szybkość pisania na klawiaturze czy ilość popełnianych wtedy błędów. Jakby tego było mało, użytkownicy będą wypełniać ankiety pozwalające stwierdzić ich subiektywny osąd dotyczący samopoczucia, a naukowcy będą pobierać próbki ich włosów, co pozwoli im zmierzyć poziom kortyzolu, który jest nazywany hormonem stresu.

Nawet jeśli badania potwierdzą, że przypuszczenia naukowców są zasadne, to minie jeszcze sporo czasu, zanim aplikacje tego typu będzie można instalować na smartfonach. Zgodnie z planem będą one bowiem trwać co najmniej dwa lata, obejmując w tym czasie około 20 000 osób.

Pozostają jeszcze do rozwiązania kwestie etyczne, gdyż nigdy wcześniej Apple nie używał swoich urządzeń do badania zdrowia psychicznego ich użytkowników. Biorąc jeszcze pod uwagę kwestię prywatności, zdania co do tego czy aplikacjom takim należałoby dać zielone światło, są podzielone.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200