Skutki uboczne

Jednym ze skutków ubocznych reformy służby zdrowia było zawieszenie niemal wszystkich projektów informatyzacji szpitali. W ostatnim roku uwagę specjalistów pochłaniały problemy związane z wymianą informacji z kasami chorych, a także mniejsze przedsięwzięcia rozszerzające funkcjonalność stosowanych dotychczas systemów.

Jednym ze skutków ubocznych reformy służby zdrowia było zawieszenie niemal wszystkich projektów informatyzacji szpitali. W ostatnim roku uwagę specjalistów pochłaniały problemy związane z wymianą informacji z kasami chorych, a także mniejsze przedsięwzięcia rozszerzające funkcjonalność stosowanych dotychczas systemów.

Zdjęcia, które nigdy nie giną

Wszystkie dane są zapisywane w bazie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, co praktycznie wyeliminowało problem związany z gubieniem zdjęć przez pacjentów. Ze względu na ograniczoną pojemność dysku stacji roboczej tomografu wyniki badań są przechowywane przez 2-3 tygodni, po czym archiwizowane na CD. Ponieważ jedno badanie może być zapisane wielokrotnie (na różnych nośnikach, takich jak HD, CD czy dyskietki), specjaliści stworzyli odrębną bazę danych, informującą o miejscach, gdzie znajduje się konkretne badanie. Ustalenie numeru płyty CD odbywa się albo na podstawie identyfikatora badania, albo wg ustalonych kryteriów, np. nazwiska. Użytkownicy mogą również uzyskać dostęp do bazy za pośrednictwem serwisu WWW z dowolnej przeglądarki, zainstalowanej na komputerze włączonym w sieć szpitalną.

Antoni Bielewicz

--------------------------------------------------------------------------------

Tekst powstał na podstawie wystąpienia Marcina Laszewskiego i Pawła Mikołajczaka Teletransmisja obrazów medycznych wygłoszonego podczas IV konferencji Internet w medycynie.

Wielu informatyków zatrudnionych w szpitalach z nadzieją witało wchodzącą w życie rok temu reformę służby zdrowia. Sądzili oni bowiem, że przemiany systemowe, których skutkiem było przejście na własny rozrachunek wszystkich zakładów opieki zdrowotnej, doprowadzą do istotnych zmian w działach informatyki medycznej. Wierzyli, że wreszcie znajdą się pieniądze na doinwestowanie ich komórek, a także na zakup i wdrożenie systemów informatycznych, niezbędnych przy zarządzaniu dużymi jednostkami organizacyjnymi. Tymczasem, przynajmniej na razie, jedynym skutkiem jej realizowania jest niemal całkowite zamrożenie prac nad systemami szpitalnymi. Aktywność działów informatyki medycznej ograniczyła się do modyfikacji istniejących modułów i drobnych projektów wspomagających pracę poszczególnych oddziałów.

Mętlik z wymianą

We wszystkich niemal szpitalach od kilku już lat jest odczuwany dotkliwy brak kompleksowych systemów informatycznych, umożliwiających kontrolę kosztów działalności i wspomagających zarządzanie "częścią białą" jednostki. W zdecydowanej większości nadal nie ma żadnych tego typu rozwiązań, w pozostałych funkcjonują jedynie proste systemy, kupione lub stworzone przez pracowników zakładów informatyki medycznej przed kilkoma laty. Coraz częściej okazuje się jednak, że mimo wielokrotnych przeróbek, nie przystają one do rzeczywistych potrzeb użytkowników. Wprowadzona rok temu w życie reforma służby zdrowia, a przede wszystkim wynikająca z niej potrzeba drobiazgowych rozliczeń obnażyła ten problem. Niestety, jednocześnie utrudniła jego rozwiązanie.

W związku z nieracjonalną dystrybucją funduszy, prowadzoną przez kasy chorych, prawie wszystkim szpitalom brakuje pieniędzy na codzienne funkcjonowanie, nie wspominając już o długofalowych inwestycjach w systemy informatyczne. Ich dyrektorzy pochłonięci sporami, towarzyszącymi rozliczaniu usług medycznych, nie mają czasu na opracowanie strategii informatyzacji podległych im jednostek. Niezwykle istotną przeszkodą utrudniającą wypracowanie tego typu planów jest również bałagan, wynikający z braku jednolitych standardów komunikacji między płatnikami a usługodawcami. "W tej chwili całą uwagę informatyków w wielu szpitalach pochłania rozwiązywanie problemów związanych z wymianą informacji z kasami chorych" - mówi dr Jacek Kubica z Wrocławskiego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego.

Spokój z projektami

Z tych przyczyn w ostatnim roku zamrożono niemal wszystkie poważne projekty informatyczne. Duże przedsięwzięcia kontynuuje zaledwie kilka zakładów opieki zdrowotnej, m.in. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. kard. Stefana Wyszyńskiego w Lublinie, gdzie Apexim wdraża kompleksowy system zarządzania, oparty na rozwiązaniu firmy AMIS. Projekt, którego koszt jest szacowany na ok. 6,3 mln zł, zakończy się w 2001 r. W kilka nowych projektów zaangażowany jest Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II, gdzie po stworzeniu systemu do teletransmisji operacji i zabiegów, rozpoczęto prace nad integracją rozwiązań stosowanych w szpitalu przy wykorzystaniu intranetu i technologii webowych. Kilka jednostek, m.in. wspomniany krakowski szpital czy Szpital Wojskowej Akademii Medycznej w Warszawie, prowadzi prace nad projektami z zakresu telemedycyny.

Pozostałe ZOZ-y ograniczyły wszelkie przedsięwzięcia informatyczne. Informatycy zatrudnieni w tych szpitalach zajmowali się przede wszystkim przerabianiem używanych systemów. "Obecnie pracujemy m.in. nad rozwojem modułu aptecznego, a także łączymy posiadane przez nas rozwiązania z systemami wspomagającymi zarządzanie Çczęścią szarąČ szpitala" - mówi Janusz Sobczak, kierownik Działu Informatyki w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Zakres tych prac jest często podyktowany wymogami wynikającymi ze zmian wprowadzonych przez reformę służby zdrowia. "Charakter naszego szpitala wymaga rozbudowy posiadanego przez nas modułu rozliczeń, który trzeba przystosować do wymiany informacji z wieloma kasami chorych. Dokonujemy również pewnych modyfikacji w systemach do zarządzania Çczęścią białąČ - chodzi nam przede wszystkim o uwzględnienie w systemie specyfiki niektórych zabiegów dokonywanych w naszej placówce" - mówi Ryszard Wieczorkiewicz, informatyk z Publicznego Szpitala Klinicznego im. prof. Wiktora Degi w Poznaniu.

Pracowite miesiące

Dla wielu szpitali nadchodzący rok zapowiada się pracowicie. Informatycy z największych zakładów, objętych planem informatyzacji ze środków Banku Światowego, rozpoczęli właśnie przegląd 6 systemów zakwalifikowanych do przetargu, oferowanych przez Optimus, Apexim, SMS, , ComArch i grupę ComputerLand. W ciągu kilku najbliższych miesięcy szpitale muszą wybrać podwykonawcę, który w całej jednostce wdroży moduły: apteczny i ruchu chorych. Nie rozwiąże to wprawdzie wszystkich problemów związanych z przechowywaniem i wymianą informacji w szpitalach. Zakupione systemy staną się jednak podstawą kompleksowych rozwiązań, a zaangażowanie do projektów firm zewnętrznych umożliwi informatykom skupienie się na bardziej specjalistycznych projektach. "Przyjęta przez komisję formuła przetargu, w którym ministerstwo dokonało już wstępnej specyfikacji systemów, zdejmuje z nas większość obowiązków związanych z ich wdrażaniem. Musimy jedynie zapewnić odpowiedni sprzęt i ludzi, którzy zajęliby się dostosowaniem tych rozwiązań do specyfiki jednostki" - mówi Grzegorz Cempla, kierownik Działu Informatyki Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.