Sieci Wi-Fi 6: czego możemy się spodziewać w przyszłym roku

Administratorzy sieci WLAN powinni się przygotować na to, że do ich środowisk w przyszłym roku wkroczą szerszą ławą sieci Wi-Fi 6, znane również jako sieci 802.11ax. Obsługują one zaawansowaną wersję technologii MU-MIMO, dzięki której bazujące na niej punkty dostępowe mogą jednocześnie obsługiwać z pełną szybkością nawet ośmiu użytkowników.

Z tego powodu sieci Wi-Fi 6 pracują dużo szybciej od poprzednich wersji, radząc sobie bardzo dobrze w środowiskach charakteryzujących się bardzo dużym zagęszczeniem klientów. Chodzi tu głównie o obszary miejskie i obsługę dużych imprez, takich jak mecze czy różnego rodzaju konferencje, podczas których w tym samym czasie setki użytkowników urządzeń mobilnych próbuje łączyć się z internetem za pośrednictwem połączenia WLAN.

Jeśli chodzi o punkty dostępowe wspierające standard 802.11ax, to pierwszą firmą, która wprowadziła na rynek tego typu urządzenia, był Aerohive. Mowa o punktach dostępowych AP630, AP650 i AP650X. Pierwszy z nich - noszący nazwę AP630 - to dwukanałowe urządzenie bazujące na dwurdzeniowym procesorze firmy Broadcom, wyposażone w 1 GB pamięci RAM i pamięć flash o pojemności 256 MB. Ostatni model ma dodatkowe anteny, dlatego ma bardzo duży zasięg. Są to dość drogie urządzenia, za które trzeba zapłacić grubo ponad tysiąc USD.

Zobacz również:

ASUS oferuje obecnie trzy urządzenia 802.11ax: Rapture GT-AX11000 (punkt dostępowy), RT-AX88U (router) i AiMesh AX6100 (również router). D-Link i TP-Link to kolejne firmy, które wprowadziły już do swoich ofert urządzenia Wi-Fi 6. Z kolei dwaj inni czołowi dostawcy sprzętu WLAN (mowa o firmach Cisco i Aruba) ogłosili, że w pierwszym kwartale przyszłego roku w ich ofertach pojawią się również punkty dostępowe Wi-Fi 6.

Warto przypomnieć, że standard Wi-Fi 6 rodził się - a właściwie rodzi się cały czas na naszych oczach – w bólach. Dwie pierwsze propozycje standardu zostały odrzucone, dlatego nie został on jak dotąd oficjalnie ratyfikowany. Można oczekiwać, że nastąpi to w pierwszej połowie przyszłego roku. Tak jak w przypadku poprzednich wersji standardów Wi-Fi, tak i ty razem dostawcy tego rodzaju sprzętu nie czekają z założonymi rękami na ratyfikację, ale wprowadzają wcześniej do ofert sprzęt spełniający podstawowe, stawiane przez standard Wi-Fi 6 wymogi. Trochę oczywiście ryzykują, ale dotychczasowa praktyka pokazał, ze jest to minimalne ryzyko. W tym przypadku będzie też zapewne podobnie.