Sieć usług bankowych

Powstanie komercyjna firma, zajmująca się pośrednictwem w bankowych transakcjach internetowych.

Powstanie komercyjna firma, zajmująca się pośrednictwem w bankowych transakcjach internetowych.

Dzięki nowej spółce, której udziałowcami ma zostać 13 podmiotów działających na rynkach finansowych, zostaną przyspieszone prace nad świadczeniem usług finansowych za pośrednictwem Internetu i bankowością elektroniczną. Nad oferowaniem usług za pomocą tego medium zastanawiają się szefowie wszystkich dużych banków, jednak na razie nikt nie chce, aby to jego firma była debiutantem.

Rzecz w szerokim ujęciu

"Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że gdy mówimy o bankowości internetowej, to w istocie mamy na myśli wiele aspektów związanych z różnymi elementami działalności banku - mówi Roman Stiller, dyrektor departamentu informatyki w Wielkopolskim Banku Kredytowym. - Bardzo ważne jest stworzenie spójnej koncepcji, która połączy te fragmenty w dobrze funkcjonujące rozwiązanie".

Na polskim rynku kilka firm deklaruje gotowość oferowania kompleksowych systemów z tej dziedziny. Należą do nich: Projekty Bankowe Polsoft, Heuthes i Elba CSB. "Nie demonizowałbym sprawy kosztów tych rozwiązań - mówi Wojciech Grzybek, prezes Heuthesa. - Wiąże się z zakupem aplikacji i 4-5 serwerów. Może sobie pozwolić na to każdy bank średniej wielkości". Zdaniem Włodzimierza Szymańskiego z Polsoftu, koszt zakupu oferowanych przez jego firmę rozwiązań można porównać do nakładów, przeznaczanych na otwarcie nowego oddziału banku.

Na drugim biegunie, pod względem kosztów, sytuuje się sprawdzone na świecie rozwiązanie amerykańskiej firmy Security First Technologies, rozpowszechniane w Polsce przez firmę Respol, które kosztuje kilka milionów USD.

W grupie raźniej

Mimo że większość rozwiązań z zakresu bankowości internetowej nie jest kosztowna, finansiści zamierzają zająć się pracą nad wdrożeniami w większej grupie. Temu m.in. ma służyć nowa firma, która powstanie po rozwiązaniu Komitetu Organizacyjnego ds. Wspólnej Sieci Bankowości Elektronicznej (KOWSBE). "Dzięki wspólnemu działaniu zostaną rozproszone wydatki, co ma duże znaczenie dla mniejszych podmiotów, a także odpowiedzialność za wybór i rozwój technologii" - mówi Paweł Łysakowski, do niedawna kierownik KOWSBE, zaangażowany w pracę nad utworzeniem nowej firmy. Powstanie dwóch nowych podmiotów - gdyż oprócz firmy komercyjnej ma powstać także Rada ds. Bankowości Elektronicznej, nadzorująca pracę nad nowymi aplikacjami - umożliwi standaryzację nowych rozwiązań, związanych przede wszystkim z systemem zabezpieczeń. "Banki uznały, że konkurencja między nimi powinna dotyczyć nie technologii, a oferowanych produktów" - mówi Bogdan Kowalczyk, dyrektor biura informatyki i telekomunikacji w Banku Ochrony Środowiska.

Zasada ograniczonego zaufania

Pokonanie barier technologicznych i stworzenie wspólnych standardów bankowości internetowej nie musi oznaczać bynajmniej rozpoczęcia procesu przenoszenia w przestrzeń wirtualną wszystkich usług, oferowanych przez instytucje finansowe. Zdaniem wielu informatyków, należy zawęzić zakres czynności, których można by dokonywać przez Internet.

Byłoby to np. sprawdzanie stanu konta i jego historii oraz regulowanie stałych należności. To w pewien sposób ograniczyłoby możliwość dokonywania przestępstw za pośrednictwem sieci, nawet jeśli ktoś złamałby stosowane zabezpieczenia. Postuluje się też utworzenie wzoru umowy, w której klienci, korzystający z usług przez Internet, stwierdzaliby, iż zdają sobie sprawę z ryzyka związanego np. z tym, że osoby niepowołane mogłyby sprawdzić stan ich kont.