Shadowbanning może wkrótce pojawić się w Twitterze

Szef Twittera (Elon Musk) zapowiada, że w najbliższych miesiącach na Twitterze pojawi się nowa funkcja, która poinformuje użytkowników, że zostali automatycznie zaliczeni do użytkowników drugiej kategorii, czy mówiąc bardziej elegancko, że zostali dyskretnie wyciszeni. Funkcja taka jest już stosowane przez niektóre internetowe serwisy i nosi nazwę shadowban (co można przetłumaczyć jako banowanie w tle)

Jak sama nazwa na to wskazuje, jest to specyficznego rodzaju banning, który funkcjonuje w tle usługi. Różnica między klasycznym banningiem i shadowbanningiem jest istotna. Shadowbanning działa zasadniczo w ten sposób, że wprowadza automatycznie do profilu użytkownika (co ważne bez jego wiedzy czy akceptacji) różnego rodzaju zmiany powodujące, że dla innych użytkowników danej usługi nie jest on już dobrze widoczny, a sam właściciel takiego okrojonego profilu nie ma dostępu do pewnych funkcji. Bardzo podobną funkcję wprowadził niedawno Instagram.

Twitterowa funkcja shadowban będzie informować użytkownika, dlaczego taka częściowa blokada została nałożona oraz podpowie mu, jak może się odwołać od tej decyzji. Mówiąc inaczej, shadowbanning pokazuje rzeczywisty stan profilu i Twitter po raz pierwszy wpadł na taki pomysł cztery lata temu, opracowując wtedy specyficzny sposób moderowania treści wpisów, który został następnie określony mianem shadowbanningu. Niektórzy nie przebierają w słowach i określają shadowobanning mianem zwykłej cenzury czy po prostu opresji. Pozostaje więc pytanie, czy opcja taka zaszkodzi Twitterowi, czy też wzmocni jego pozycję na rynku komunikatorów.

Zobacz również:

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200