Serial z Temidą

Rozpoczyna się proces przeciwko stosowaniu przez Microsoft praktyk monopolistycznych.

Rozpoczyna się proces przeciwko stosowaniu przez Microsoft praktyk monopolistycznych.

Rozpoczęty 19 października br. proces przeciwko Microsoftowi ma, zdaniem specjalistów, znacząco wpłynąć na rynek oprogramowania. Zmieni zasady jego działania, a także równowagę sił na rynku producentów rozwiązań dla komputerów osobistych. Niekorzystny dla Microsoftu wyrok sądu może nawet doprowadzić do podzielenia koncernu na kilka samodzielnych działów, tak jak to miało miejsce w połowie lat 80. w przypadku firmy AT&T.

Wojna o przeglądarki...

Jako pierwszy świadek oskarżenia wystąpił Jim Barksdale, prezes Netscape Communications, firmy konkurującej z Microsoftem na rynku internetowym. Stwierdził on że 21 czerwca 1995 r., podczas jednego z kilku spotkań przedstawicieli obu firm poświęconych m.in. opracowaniu wspólnych standardów, Dan Rosen, dyrektor generalny ds. nowych technologii w Microsofcie, zaproponował podział rynku przeglądarek internetowych. Internet Explorer, będący w tym czasie w fazie projektowej, miał mieć wyłączność na system Windows 95. Konkurencyjnej przeglądarce Netscape Navigator miał przypaść stosunkowo mały rynek innych platform systemowych (Unix i komputerów Macintosh). Według zeznań Jima Barksdale'a, kierownictwo Microsoftu w razie sprzeciwu wobec jego planu zagroziło "zniszczeniem" Netscape'a.

W pierwszym dniu procesu przedstawiciele Departamentu Sprawiedliwości przedstawili również zarzuty dotyczące prób wykorzystywania zajmowanej przez Microsoft pozycji do nielegalnych nacisków i gróźb pod adresem innych producentów oprogramowania. Microsoft, zdaniem przedstawicieli Departamentu Sprawiedliwości, zmuszał innych twórców oprogramowania i dostawców usług internetowych do włączenia do swoich produktów przeglądarki Internet Explorer. Jeszcze w połowie 1996 r. udział w rynku przeglądarek internetowych Netscape'a wynosił 70%. Obecnie szacuje się go na 40-50%.

...spór o Javę

Wśród firm zagrożonych przez monopolistyczne praktyki Microsoftu znalazł się także Sun Microsystems. Zdaniem przedstawicieli Departamentu Sprawiedliwości, przed kilkoma laty Bill Gates próbował wywierać nacisk na kierownictwo Intela, by zrezygnowało z planów rozwoju produktów współpracujących ze stworzoną przez Sun technologią Java.

Zdaniem obserwatorów, proces potrwa od czterech do sześciu tygodni. Tyle czasu zajmie sądowi rozpatrzenie wszystkich przedstawionych przez obie strony dowodów, wśród których znalazła się między innymi licząca 3 mln stron korespondencja prowadzona między kierownictwem Microsoftu a przedstawicielami innych firm komputerowych, oraz przesłuchanie wszystkich świadków. W procesie, oprócz kierownictwa Microsoftu, zeznawać będą także przedstawiciele firm: Netscape Communications, Sun Microsystems, Intel, IBM, America OnLine, Compaq i Apple.

Małe awantury

Proces z Departamentem Sprawiedliwości to najważniejszy, choć nie jedyny, kłopot Billa Gatesa. Równolegle z nim toczy się także postępowanie przygotowawcze w sprawie wszczętej na wniosek firmy Bristol Technology, popieranej przez Suna. Przedstawiciele tej niewielkiej firmy programistycznej, zajmującej się tworzeniem rozwiązań umożliwiających współpracę systemów Windows NT i Unix, oskarżają giganta z Redmond o to, że utrudnia rozwój technologii opracowanej przez specjalistów z Bristol Technology.