Sędzia mówi: sprawdźmy

Microsoft będzie musiał ujawnić niezależnym ekspertom kod źródłowy Windows 2000 i XP.

Microsoft będzie musiał ujawnić niezależnym ekspertom kod źródłowy Windows 2000 i XP.

Sąd, przed którym toczy się proces antymonopolowy przeciwko Microsoftowi, zobowiązał firmę do przekazania niezależnym ekspertom części kodu źródłowego Windows 2000 i XP. Pozwoli to na zweryfikowanie twierdzenia przedstawicieli koncernu z Redmond o technicznej niemożliwości oddzielenia m.in. aplikacji Internet Explorer i Windows Media Player od systemu operacyjnego bez istotnego zmniejszenia jego bezpieczeństwa i stabilności. Według władz stanowych, "firma nie może opierać obrony na architekturze swojego oprogramowania i jednocześnie odmawiać możliwości zapoznania się z kodem".

Sędzia Coleen Kollar-Kotelly zapowiedziała, że nie wyda ostatecznego werdyktu w procesie przed 11 marca br. Wtedy rozpoczną się przesłuchania świadków wytypowanych przez obie strony na temat propozycji ugody. Wśród osób powołanych przez znaleźli się m.in. Steve Ballmer i Bill Gates, współzałożyciele i szefowie firmy.

Pół ugody

Ujawnienia kodu źródłowego niezależnym ekspertom domagali się prokuratorzy 9 stanów oraz Dystryktu Kolumbia, którzy uznali restrykcje nałożone na Microsoft przez sąd w 2001 r. za niewystarczające. Zwolennikiem najbardziej radykalnych działań wobec firmy jest prokurator Kalifornii, stanu, w którym siedziby ma większość konkurentów Microsoftu.

Obecnie przedstawiciele władz stanowych domagają się m.in. wprowadzenia na rynek tzw. cienkiej wersji Windows, bez dodatkowych aplikacji, w tym przeglądarki internetowej, odtwarzacza plików multimedialnych i komunikatora internetowego Windows Messenger, która pozwoliłaby producentom komputerów na dołączanie aplikacji oferowanych przez niezależnych producentów. Inne postulaty to m.in. upublicznienie kodu źródłowego przeglądarki Internet Explorer i nakaz wykorzystywania w Windows przez 10 lat technologii Java.

Poprzednia ugoda nakładała ograniczenia na niektóre praktyki biznesowe Microsoftu, nie wprowadzała jednak istotnych ograniczeń, dotyczących systemu operacyjnego Windows. Na te warunki przystali przedstawiciele połowy z 18 stanów, które oskarżyły Microsoft o stosowanie praktyk monopolistycznych.

Obawy przed ekspertem

Na razie nie wiadomo jak duża część kodu źródłowego Windows zostanie udostępniona specjalistom. Microsoft obawia się, aby nie trafił on do konkurencji, która blisko współpracuje z przedstawicielami władz stanowych. Według koncernu z Redmond, firmy AOL Time Warner i Oracle uczestniczyły w pracach nad opracowaniem pakietu restrykcji, których domaga się 9 stanów i Dystrykt Kolumbia. "Nie jest tajemnicą, że nasi konkurenci ściśle współpracują w tej sprawie z władzami stanowymi i nie powstrzymają się przed niczym, aby zyskać dostęp do naszej własności intelektualnej" - twierdzą przedstawiciele Microsoftu.

Sąd ma jednak prawo do zatrudnienia ekspertów, którzy mogliby doradzać w kwestiach technicznych. Z tego prawa zrezygnował poprzednio Sąd Apelacyjny. Niezależność powołanego eksperta kwestionowali wówczas przedstawiciele Microsoftu, powołując się na jego zaangażowanie w projekty prowadzone przez Sun Microsystems.

Opinie o wstępnej ugodzie

Amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował komentarze do własnej propozycji ugody w procesie antymonopolowym Microsoftu, która została uznana przez 9 stanów i Dystrykt Kolumbia za niewystarczającą. Na mocy amerykańskiego prawa federalnego każdy obywatel ma prawo wyrazić swoje zdanie na temat ugody zawieranej w procesach antymonopolowych. Wszystkie opinie (ok. 30 tys.) zostaną opublikowane w Internecie i na płycie CD-ROM do końca lutego br. Około 7,5 tys. komentarzy popierało zaproponowaną poprzednio ugodę, 7 tys. nie zawierało sprecyzowanego poglądu, natomiast 15,5 tys. wyrażało wobec niej sprzeciw. Wśród przeciwników znaleźli się m.in. szefowie firm Palm i AOL Time Warner. Ich zdaniem, zawiera ona zbyt wiele kruczków prawnych, wyjątków oraz ograniczeń definicyjnych, które czynią ją nieefektywną, ponieważ pozwalają firmie na obejście większości ograniczeń. Przykładowo, na mocy ugody producenci komputerów mogą usunąć skróty do aplikacji dołączonych przez Microsoft i umieścić programy niezależnych producentów, jednak pod warunkiem że w poprzednim roku sprzedano co najmniej milion kopii ich oprogramowania.