Ścigajmy spam z urzędu

Przygotowywana nowelizacja prawa telekomunikacyjnego rozszerza pojęcie "informacji niezamówionej". Zakłada także, że do walki z tym zjawiskiem w większym stopniu będą musieli włączyć się operatorzy telekomunikacyjni oraz Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Dla Computerworld komentuje Roman Bieda z Kancelarii Prawnej Kuczek, Maruta i Wspólnicy

Przyjęty przez Radę Ministrów w dniu 3 lipca 2007 r. projekt nowelizacji prawa telekomunikacyjnego, przewiduje istną rewolucję w zakresie regulacji antyspamowych.

Nowelizacja zakłada generalny zakaz przesyłania "informacji niezamówionej" (takim terminem określą się w ustawie wszelkiego rodzaju spam). Jednocześnie, przyjmuje się jej bardzo szeroką definicję. W rozumieniu ustawy, przez "informację niezamówioną" rozumie się wszelką informację przesyłaną bez uprzedniej zgody odbiorcy, za pomocą wymienionych w ustawie środków komunikacji, w tym telefaksu, telefonu oraz środków komunikacji elektronicznej. A zatem, "informację niezamówioną" stanowić mogą zarówno informacje przesyłane pocztą elektroniczną, jak również SMS-em, czy też za pomocą komunikatora internetowego. Przez "informację niezamówioną" rozumie się nie tylko reklamę komercyjną, lecz również informację o charakterze ideologicznym, politycznym lub rozrywkowym. W konsekwencji, nowe przepisy antyspamowe dotyczyć będą zarówno spamu komercyjnego przesyłanego pocztą elektroniczną, jak również np. przesłanej sms-em próśb o poparcie w kolejnych wyborach parlamentarnych...

Nowelizacja przewiduje, iż przesyłanie niezamówionej informacji handlowej stanowi czyn nieuczciwej konkurencji. Zarówno przesyłanie, jak również zlecenia przesyłania informacji niezamówionej zagrożone jest karą pieniężną w wysokości od 100 zł do 100 tys. zł. Przewiduje się, iż kara taka nakładana będzie w drodze decyzji Prezesa UKE. Prezes UKE uzyskuje również uprawnienie do występowania przeciw spamerom na drogę sądową z roszczeniami przewidzianymi w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Nowelizacja przenosi zatem ciężar walki ze spamem z sądów powszechnych na wyspecjalizowany organ administracyjny w postaci Prezesa UKE. Wydaje się, iż zabieg taki, połączony z jednoczesnym nałożeniem szeregu obowiązków w zakresie identyfikacji i zwalczania spamu na dostawców usług telekomunikacyjnych umożliwi szybszą i efektywniejszą walkę z procederem spamu.

Roman Bieda

O projekcie nowych regulacji prawnych w zakresie spamu, rozmawiamy z Dariuszem Dąbkiem z Departamentu Telekomunikacji Ministerstwa Transportu.

Jak unijna dyrektywa definiuje obecnie zjawisko spamu?

Dyrektywa 2002/58/WE zakazuje przesyłania informacji niezamówionych, w celach marketingu bezpośredniego. Warunkiem legalizującym takie działanie jest uzyskanie uprzedniej zgody odbiorcy.

Czy chodzi tylko o pocztę elektroniczną?

Nie. Chodzi również o tzw. automatyczne systemy wywołujące, marketing po liniach stacjonarnych, spam mobilny. Przepis nie jest ograniczony technologicznie. Możemy go z powodzeniem zastosować do każdej dziedziny w telekomunikacji.

Spam lokalny (polska reklama produktu, kierowana do polskiego odbiorcy) - czy z tym już faktycznie nie ma problemu? Czy na tym samym stanowisku stoi Ministerstwo Transportu i takie sygnały odbiera z rynku?

Nam jako ministerstwu jest trudno bardzo szczegółowo przeanalizować przypadki spamu. Mamy dane statystyczne z MSWiA. W ciągu trzech lat kiedy obowiązuje regulacja dotycząca spamu, tylko dwie osoby zostały ukarane mandatem. Słyszałem o kilku postępowaniach. Nie znam wysokości kar. Spam to wykrocznie więc zapewne nie przekroczyły one 5 tys. zł. Myślę, że nie ma aż takiego problemu pomiędzy polskim nadawcą a odbiorcą spamu.

A co z sytuacją kiedy pocztą elektroniczną otrzymujemy wiadomość, która jest w zasadzie tylko zapytaniem o możliwość przesłania oferty handlowej. Często się zdarza, że w tym zapytanie są "przemycone" treści marketingowe. Czy to jest spam?

To będzie zależeć od doświadczenia sędziego prowadzącego sprawę. Tak naprawdę - ponieważ jest tryb wnioskowy - bez wniosku pokrzywdzonego do organów ścigania, postępowanie po prostu nie odbywa się. Jeśli uznamy, że coś jest spamem - w świetle definicji informacji niezamówionej i innych przepisów ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną - to mamy oczywiście uprawnienie o złożenia wniosku o ściganie. Później odpowiednie organy są zobowiązane do oceny czy dane informacje były spamem. Przypomnę, że dyrektywa UE zostawia dowolność przyjęcia regulacji w tym zakresie. Jest opcja "opt-out" - mówiąca, że podmioty mogą nam przesyłać informacje niezamówione, do momentu kiedy zechcemy się wypisać z danej listy. Druga opcja "opt-in" - została ona przyjęta w Polskim prawe - definiuje, że w celu przysłania jakiejś informacji musimy mieć uprzednią zgodę potencjalnego odbiorcy. Niektórzy nieuczciwi przedsiębiorcy, stwierdzają w rozsyłanych informacjach, że brak odpowiedzi zostanie uznany za zgodę na ich dostarczanie. To jest oczywiście niezgodne z prawem i może być ścigane na wniosek.

Co przewidują nowe regulacje prawne - nowelizacja prawa telekomunikacyjnego?

Proponujemy znieść tryb wnioskowy. Ponadto sprawami spamu miałby zająć się prezes UKE, nie tak jak teraz policja. Urząd Komunikacji Elektronicznej, jako wyspecjalizowany organ, będzie mógł z urzędu wszczynać postępowanie, biorąc pod uwagę skalę zjawiska i potencjalne zagrożenie dla ruchu w sieciach telekomunikacyjnych. W obliczu zarobków spamerów i właścicieli botnetów proponujemy również zmienić wysokość kary. Będzie ona wynosiła do 100 tys. zł. Kolejna sprawa to nałożenie na dostawców usług określonych obowiązków. Chodzi o obowiązek udostępniania Prezesowi UKE informacji - w związku z prowadzonym postępowaniem przeciwko spamerom. Usługodawcy będą również mieli obowiązek monitoringu ruchu w swoich sieciach, identyfikowania zakończeń sieci z których może być potencjalnie wysyłany masowy spam oraz informowania użytkownika o fakcie nienależytego zabezpieczenia urządzenia końcowego (np. komputera - przyp. red.) Dostawca będzie zobowiązany dostarczyć mu instrukcje jak usunąć nieprawidowości i niezbędne oprogramowanie. W przypadku kiedy użytkownik nie usunie nieprawidłowości - pozostanie bierny - dostawca będzie mógł odłączyć go od sieci. Jeśli naruszenie zostanie usunięte w ustawowym terminie przez użytkownika, to przywrócenie łącza nastąpi bezpłatnie.

***

Zobacz także wywiad wideo


TOP 200