Schengenowskie wertepy

Walka o kontrakty na budowę poszczególnych elementów Systemu Informacyjnego Schengen SIS II staje się coraz bardziej zacięta.

Walka o kontrakty na budowę poszczególnych elementów Systemu Informacyjnego Schengen SIS II staje się coraz bardziej zacięta.

Przetarg na morską ochronę granic niechybnie trafi do annałów postępowań o zamówienia publiczne jako ten, w którym nieustannie zdarzają się cuda. Do przeprowadzenia pilotażowego wdrożenia Zautomatyzowanego Systemu Radarowego Nadzoru (ZSRN) polskich obszarów morskich (PHARE PL 0103.03.03) wybrano wiosną 2004 r. konsorcjum niemieckiej firmy Atlas Elektronik i Warszawskiego Przedsiębiorstwa Robót Telekomunikacyjnych (WPRT). Wygrała ich oferta (4,9 mln euro), chociaż była droższa od lepiej ocenianej przez Straż Graniczną oferty Ster-Projektu (4,8 mln euro). Pojawiały się wówczas głosy, że był to efekt silnego nacisku ze strony przedstawicielstwa Unii Europejskiej w Warszawie. Mimo wszystko była nadzieja, że konsorcjum potwierdzi swoje kompetencje, przeprowadzając pilotaż w terminie do 1 listopada 2004 r. i zgodnie z założeniami. Mogło mu to pomóc w uzyskaniu kontraktu na cały ZSRN (wartość 20 mln euro). Pilotażowy odcinek ZSRN miał powstać na wschodnim odcinku morskiej granicy Rzeczpospolitej z Federacją Rosyjską (Obwód Kaliningradzki) i zostać zintegrowany z istniejącymi systemami radarowymi (Vessel Traffic System Zatoki Gdańskiej) oraz systemami automatycznej identyfikacji statków (AIS, VMS). W rezultacie miało to umożliwić objęcie stałym nadzorem radiolokacyjnym morza terytorialnego na wschodnim odcinku granicy państwowej, morskich wód wewnętrznych na Zatoce Gdańskiej i na Zalewie Wiślanym.

Opóźnienia i błędy

Jak informuje Jarosław Skowroński, rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, okazało się jednak, że "wykonawca kontraktu już w połowie sierpnia 2004 r. sygnalizował trudności w realizacji kontraktu niezależne od niego". Najważniejsze z nich to: istotne opóźnienia w uzyskaniu od władz lokalnych zgody na budowę linii światłowodowej, związane z brakiem zgody na rozpoczęcie prac budowlanych przed zakończeniem okresu wakacyjnego (duża część inwestycji przebiega przez tereny atrakcyjne turystycznie w okresie letnim); a także brak zgody władz leśnych na rozpoczęcie prac budowlanych przed zakończeniem okresu wegetacji roślin. Straż Graniczna - mając zgodę Komisji Europejskiej na wydłużenie okresu płatności dla tego programu - dała konsorcjum firmy Atlas nowy termin wykonania kontraktu - do 14 lutego 2005 r.

Protokół odbioru wskazał jednakże na kilkanaście znaczących usterek, które w każdym innym kontrakcie publicznym eliminowałyby wykonawcę z kolejnego przetargu. Przykładowo radar z wieży w Piaskach nie pokazał motolotni widocznej gołym okiem. Znowuż nadlatujący śmigłowiec "Sokół" został zarejestrowany dopiero w odległości 12,5 mili morskiej, kiedy radar powinien go "widzieć" już na 23 milach morskich. Inny zarzut to niepokrycie kolejnych wież farbą antykorozyjną, zaś sterowanie platformą obrotową kamer obciążone jest zbyt dużą inercją, są też kłopoty z działaniem systemów łączności UKF, nie mówiąc już o takich drobiazgach, jak położenie światłowodu na dnie Wisły, co było niezgodne z kontraktem, bo ten wymagał przeprowadzenia go w odwiercie pod dnem.

Atlas po raz drugi

W konsekwencji zleceniodawca nakazał Atlasowi i WPRT przeprowadzenie napraw do 30 czerwca 2005 r., pod groźbą utraty łącznie 1,4 mln euro gwarancji bankowej jako zabezpieczenia wykonania kontraktu. Co ważniejsze, uznał jednak, że konsorcjum to może wziąć udział w nowym przetargu na całą morską granicę. Tymczasem Atlas nie wykonał rzetelnie i na czas pilota, co - zgodnie z Prawem Zamówień Publicznych - powinno skończyć się jego odsunięciem na trzy lata od postępowań o kolejne zamówienie publiczne.

W nowym przetargu nieograniczonym na Zautomatyzowany System Radarowego Nadzoru obejmujący całość granic morskich, do którego stanęło dziewięć konsorcjów, najniższą ofertę złożył holenderski Hitt (22 mln euro), ale rozminął się całkowicie ze Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia. Hiszpański Amper Sistemas wycenił swoje usługi na 25 mln euro, Ster-Projekt na 28 mln euro (warto podkreślić, że w jego ofercie znalazły się preferowane przez Straż Graniczną radary duńskiej firmy Therma), zaś Atlas na 29 mln euro. Następni byli: Allenia Marconi - 31 mln euro, Prokom Software - 34 mln euro, Sagem - 35 mln euro, EADS - 40 mln euro i Bumar - 43 mln euro. Ku zdumieniu wszystkich uczestników zwycięzcą zostało ponownie konsorcjum Atlas i WPRT. "Wynik przetargu jest zastanawiający, co skłoniło mnie do wszczęcia kontroli tego postępowania" - mówi Paweł Dakowski, wiceminister MSWiA, Pełnomocnik Rządu ds. Systemu Informacyjnego Schengen. Jeśli wynik ten zostanie dodatkowo zaskarżony do arbitrażu, potem zaś do sądu, a w międzyczasie okaże się, że Atlas nie zdążył z poprawkami w pilotażu, to nadal nie jest przesądzone, kto tak naprawdę wykona system ZSRN.

Ochrona granic lądowych

W tym samym czasie toczy się inny przetarg na tzw. lądową ochronę granic, czyli na wykonanie Systemu Elektronicznego Wspomagania Nadzoru Granicy (SEWNG). Komenda Główna Straży Granicznej ogłosiła go w trybie przetargu ograniczonego, gdzie w pierwszym etapie wykonawcy składają wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. Wartość całego przetargu szacuje się na 220 mln zł. Samo wadium wyniosło niebagatelną kwotę 4 mln zł. Mimo to wnioski złożyło 12 konsorcjów. Do dalszego postępowania zakwalifikowano jedno w składzie: ComputerLand, Wojskowy Instytut Łączności, S.A.Z., TOP Systems, OPTO, Siemens i ATLine.

Arbitrzy Urzędu Zamówień Publicznych uwzględnili jako jedyny zasadny protest poznańskiego Emaksu. Firma ta weźmie więc także udział w dalszym postępowaniu. ComputerLand złożył protest w związku z dopuszczeniem Emaxu, który został rozpatrzony pozytywnie. Tymczasem 30 czerwca br. mija - prolongowany przez Komisję Europejską - termin płatności z funduszu PHARE za ten system. To zaś oznacza, że do tego czasu musi zostać zawarta umowa, a kolejne protesty mogą doprowadzić do utraty funduszy unijnych na ten system.

Armaty na SIS II

Narastające kampanie wyborcze - parlamentarna i prezydencka - wzbudzają ferment również w sferze budowy systemu SIS II. Europejscy deputowani Platformy Obywatelskiej podnieśli larum, że wejście Polski do strefy Schengen jest zagrożone. Uznali bowiem, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji straciło kontrolę nad policją, która odpowiada za niektóre elementy tego systemu. Na tej podstawie Rzeczpospolita opublikowała artykuł "Do Schengen później". Przedstawiciele MSWiA oceniają przedstawione tam zarzuty jako "rzekome zagrożenia". Paweł Dakowski zapewnia, że za dwa tygodnie ruszy przetarg na firmę doradczą. Na razie na podstawowe usługi (tzw. mały przetarg do 60 tys. euro), później zaś na doradztwo i nadzór przy budowie SIS II (pow. 60 tys. euro). "Wiemy gdzie brakuje sieci lokalnych, odbiorników i innego sprzętu. Przetargi ruszą lada moment. Mamy gotowe SIWZ. Niestety, brakuje pełnej wizji działania nowego SIS II po stronie unijnej" - wyjaśnia Paweł Dakowski. Chociaż HP zostało wybrane na wykonawcę w styczniu br., Komisja Europejska dopiero w maju podpisała umowę z tą firmą. "Komisja Europejska wciąż zapewnia, że System SIS II będzie gotowy w marcu 2007 r. Ale implementacja w 25 krajach członkowskich potrwa co najmniej do jesieni 2007 r." - konkluduje.

SIS II w skrócie

Pełnomocnikiem Rządu ds. Systemu Informacyjnego Schengen jest Paweł Dakowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Admi- nistracji. Stoi on na czele Międzyresortowego Zespołu do Spraw Wykorzystania Środków w Ramach Instrumentu Finansowego Schengen (Funduszu Schengen) i Norweskiego Mechanizmu Finansowego, a także Międzyresortowego Zespołu do Spraw Przygotowania Organów Administracji Rządowej do Współpracy z Systemem Informacyjnym Schengen. W jego skład wchodzą przedstawiciele resortów spraw wewnętrznych, sprawiedliwości, finansów, policji, Straży Granicznej, Urzędu ds. Repatriacji i Cudzoziemców, jak również Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu.

Z reguły są to osoby w randze sekretarza stanu, podsekretarza stanu lub prezesa. Tylko w ten sposób można wymóc na administracji wolę współpracy, która ma doprowadzić do zniesienia kontroli granicznej na wewnętrznych granicach Unii Europejskiej.

Na ten cel Unia Europejska przekazała Polsce do wykorzystania 310 mln euro, z czego na tzw. Polski Komponent SIS II - 150 mln euro. To najwięcej pieniędzy w projekcie i zarazem najtrudniejsze zadanie. Zależy ono m.in. od warunków technicznych współpracy krajowych systemów informatycznych z centralną bazą danych. Te zaś ma przedstawić HP, zwycięzca przetargu ogłoszonego przez Komisję Europejską w pierwszej połowie 2004 r.

Budowa Polskiego Komponentu SIS II jest podzielona na kilka etapów i przetargów. Przykładowo, Departament Rejestrów Państwowych MSWiA odpowiada za budowę Węzła Centralnego SIS II, zaś policja bierze na siebie utworzenie i utrzymanie biura SIRENE, które obsługuje SIS II. Polski Komponent podlega zatwierdzeniu przez unijnych ekspertów z misji ewaluacyjnej. Od ich opinii zależy, czy staniemy się beneficjentami układu z Schengen. Za priorytetowe uchodzą takie przedsięwzięcia, jak: budowa Centralnego Węzła Polskiego Komponentu SIS II, budowa systemu informatycznego do wspomagania pracy Biura SIRENE, budowa/modernizacja lokalnej infrastruktury dostępowej (stanowiska dostępowe, sieci LAN) oraz budowa/modernizacja sieci umożliwiającej dostęp użytkownikom końcowym do CW PK SIS II. Tylko policja będzie musiała kupić 6200 komputerów stacjonarnych, 2800 stanowisk mobilnych (do instalacji w radiowozach) i kilkaset innych urządzeń elektronicznych. Dochodzą do tego konieczne zmiany w prawie i obawy, czy nieuchronna zmiana rządu na jesieni nie zatrzyma prac.

Zgodnie z tzw. MasterPlan konstrukcja systemu zakłada maksymalne wykorzystanie infrastruktury teleinformatycznej istniejącej w resortach spraw wewnętrznych i administracji, finansów, spraw zagranicznych i sprawiedliwości. Będzie wykonywana poprzez rozbudowę i dostosowanie do wymogów Konwencji Wykonawczej Schengen istniejących lub budowanych w tych resortach systemów informatycznych i sieci. Integracja tych systemów oraz połączenie z C-SIS II będą realizowane poprzez Węzeł Centralny Polskiego Komponentu SIS II za pośrednictwem Narodowego Interfejsu SIS II.

I po Tetrze

Jak wynika z informacji podanych przez Rzeczpospolitą, Leszek Ciećwierz, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji uznał, że nie ma szans na podpisanie umowy z konsorcjum TETRA System Polska w tej kadencji Sejmu. Nie da się też przeprowadzić stosownej ustawy przez parlament. Tym samym nowy rząd stanie przed arcytrudnym zadaniem - jak skonstruować założenia przetargu na łączność specjalną, aby stać było nań państwo polskie.

Jednocześnie Leszek Ciećwierz zapowiada, że skupi się na przygotowaniu funkcjonowania telefonu 112, którego uruchomienia żąda od Polski Komisja Europejska. Wiąże się z tym dopilnowanie, aby ruszył inny offsetowy program - budowa systemu C2 (Command & Control).


TOP 200