Sądowy finał wieloletniego partnerstwa - rusza proces Oracle i HP

Decyzja amerykańskiego sądu będzie miała zasadniczy wpływ na dalsze losy architektury i procesorów Intel Itanium. Będzie miała też istotne znaczenie dla wizerunku dwójki gigantów światowej branży IT. Obecne, wzajemne oskarżenia firm Oracle i HP dotyczą m.in. pomówień, złamania zasad konkurencji, świadomego wprowadzania w błąd, naruszenia dwustronnych porozumień handlowych oraz działania na szkodę klientów.

Firmy Oracle i HP blisko współpracowały przez ponad 20 lat. Początek końca strategicznego partnerstwa obu koncernów nastąpił w 2010 roku, wraz z formalnym zamknięciem fuzji Oracle i Sun Microsystems. Przez długi czas formalnie zapewniano o kontynuacji współpracy, choć spór stale przybierał na sile - m.in. za sprawą zmian kadrowych i działań rynkowych wymierzonych wprost w drugą ze stron. Falę wzajemnych oskarżeń wywołała dopiero, ogłoszona w marcu zeszłego roku, decyzja o zaprzestaniu rozwoju oprogramowania Oracle pod kątem platformy Intel Itanium. Formalny wniosek sądowy dotyczący m.in. naruszenia zawartych porozumień zgłoszono w czerwcu 2011 roku. Efektem jest rozpoczynający się proces sądowy. Jako pierwszy świadek zeznawać będzie Ann Livermore, wieloletnia szefowa pionu rozwiązań biznesowych, a obecnie członek rady nadzorczej HP. Najprawdopodobniej w gronie świadków znajdzie się też Mark Hurd, wiceprezes Oracle, zatrudniony niedługo po tym, jak w atmosferze skandalu ustąpił ze stanowiska dyrektora generalnego HP.

Zdaniem przedstawicieli koncernu HP firma Oracle rezygnując z rozwoju oprogramowania dla architektury Itanium złamała obowiązujące wcześniej dwustronne porozumienie. Decyzja władz Oracle ma być próbą przymuszenia klientów HP do zmiany wykorzystywanej platformy sprzętowej na rozwiązania linii Sun. Przedstawiciele HP podkreślają, że zaprzestanie rozwoju oprogramowania Oracle pod kątem platformy Itanium skutkuje brakiem dostępu do krytycznych poprawek i stanowi zagrożenie dla interesów liczącej ok. 140 tys. firm grupie wspólnych klientów Oracle i HP. Władze HP - obok liczonego w miliardach dolarów odszkodowania - domagają się m.in., aby sąd nakazał firmie Oracle dalsze kontynuowanie rozwoju oprogramowania dla platformy Itanium. Warto pamiętać, że założenia tej architektury powstały właśnie w laboratoriach firmy HP. Obecnie koncern jest największym producentem opartych na tej architekturze serwerów, które z kolei są w większości wykorzystywane wespół z oprogramowaniem bazodanowym i biznesowym Oracle.

Zobacz również:

Władze Oracle odpowiadają z kolei, że zapowiadane wcześniej plany długofalowego wsparcia dla układów Itanium zostały sporządzone na bazie niezgodnych z prawdą informacji dostarczonych przez przedstawicieli HP. Kierownictwo HP miało bowiem dysponować informacjami dotyczącymi rzekomych planów zaniechania rozwoju architektury Itanium. Władze koncernu Intel zapewniają natomiast, że układy tej linii będą rozwijane jeszcze przez kilka lat. Obowiązujące obecnie plany przewidują rozwój procesorów Itanium przynajmniej do 2014 roku. W lutym br. upublicznione zostały jednak materiały sądowe, z których wynika, że w 2008 roku koncern HP zawarł z firmą Intel porozumienie, na mocy którego współfinansuje rozwój układów linii Itanum. Od 2009 roku HP przeznacza na ten cel środki w wysokości ok. 90 mln USD. Zdaniem części ekspertów dowodzi to, że rozwój procesorów Itanium stał się nieopłacalny. Obecne porozumienie między firmami HP i Intel obowiązuje do 2017 roku.

Według ekspertów niezależnie od wyroku proces sądowy może zaszkodzić wizerunkowi obu firm, a także instytucji partnerstwa biznesowego jako takiego. "Za sprawą sporu Oracle i HP poznajemy kulisy funkcjonowania tzw. strategicznej współpracy biznesowej na rynku IT. Klienci oczekują przewidywalności, stabilności i zaufania także wśród dostawców rozwiązań informatycznych - zwłaszcza takich, które mają kluczowe znaczenie dla prowadzonej działalności. Tymczasem ujawniane systematycznie informacje w wątpliwym świetle stawiają wartość zapewnień o długofalowej współpracy w branży IT" - uważa Charles King, analityk amerykańskiej firmy Pund-IT.


TOP 200