SSD kontra HDD, analiza cen i perspektywy rynkowe

Dyski SSD mają wiele zalet, ale dyski magnetyczne wciąż trzymają się mocno i w opinii wielu analityków nie znikną z komputerów w najbliższych latach.

Jeszcze do niedawna sądzono, że dyski SSD wyprą szybko z komputerów, zarówno stacjonarnych, jak i mobilnych tradycyjne dyski mechaniczne. Jednak praktyka pokazuje, że na moment ten będziemy musieli poczekać. Dyski SSD mają co prawda wiele zalet, ale dalej są względnie drogie, a dyski magnetyczne wciąż trzymają się mocno i w opinii wielu analityków nie znikną z komputerów w najbliższych latach.

Dyski twarde kosztują obecnie wielokrotnie mniej od SSD. I tak np. za dysk klasy „enterprise” (czyli instalowany w centrach danych) o pojemności 6 TB producenci komputerów płacą obecnie przeciętnie ok. 185 USD. Gartner przewiduje, że pod koniec br. cena spadnie do 165 USD. Oznacza to, że za jeden gigabajt producent systemu obliczeniowego czy macierzy dyskowej zapłaci wtedy mniej niż 3 centy. Za dysk tej klasy o pojemności 4 TB i przeznaczony do instalowania w laptopach, producenci komputerów płacą obecnie ok. 95 USD (czyli ok. dwa centy za jeden gigabajt).

Zobacz również:

Natomiast w przypadku SSD, producenci komputerów kupujący hurtowo różne podzespoły dysków, płacą obecnie za dysk mający pojemność 128 GB ok. 50 USD (40 centów za 1 GB). Na rynku detalicznym dysk taki kosztuje oczywiście więcej - przeciętnie 90 USD. Większość użytkowników pecetów raczej nie zdecyduje się na taki zakup, gdyż wie, że za te same pieniądze kupi dysk twardy o dużo, ale to dużo większej pojemności.

Trzeba pamiętać, że dyski twarde wciąż tanieją. Głównie dzięki temu, że na jednym centymetrze kwadratowym nośnika magnetycznego można zapisywać coraz więcej danych. Dlatego Gartner przewiduje, że za pięć lat, za jeden gigabajt danych przechowywanych na dysku twardym będziemy płacić nie więcej niż 0,01 USD (jeden cent).

SSD kontra HDD, analiza cen i perspektywy rynkowe

Macierze dyskowe HGST.

Producenci dysków twardych wprowadzają do nich nowe technologie, dzięki którym koszt wytwarzania ciągle maleje. Są to np. dyski zamknięte w szczelnej obudowie wypełnionej helem. Technologia taka zmniejsza znacznie tarcie występujące na styku części mechanicznych, a na talerzach można wtedy zapisać więcej danych. Dyski takie są też wyjątkowo odporne na warunki zewnętrzne (np. na duże zapylenie), a hel powoduje też, że pracują ciszej i są bardziej żywotne (lepszy współczynnik MTBF). Firma Western Digital (odział HGST) wprowadziła do swojej oferty takie dyski w trzecim kwartale 2014 r. Były to urządzenia linii HelioSeal mające pojemność 8 i 10 TB.

Producenci dysków twardych duże nadzieje wiążą z takimi technologiami, jak Bit Patterned Media Recording (BPMR) oraz Heat-Assisted Magnetic Recording (HAMR), dzięki którym na jednym calu kwadratowym talerza będzie można zapisywać do 10 terabitów. Dla porównania, dzisiaj na takiej powierzchni można zapisać co najwyżej 0,86 terabitów. Dlatego za kilka lat na rynku mogą się pojawić dyski twarde o pojemności 100 TB.

Gartner donosi, że kupując dysk SSD użytkownik komputera płaci obecnie za jeden gigabajt przeciętnie ok. 38 centów (w przypadku dysków twardych jest to 9 centów). Przewiduje też, że w 2019 roku za przechowanie jednego gigabajta danych na dysku SSD będziemy płacić przeciętnie od 14 do 17 centów, oraz że ceny dysków twardych i dysków SSD zrównają się najwcześniej w 2025 roku (biorąc pod uwagę cenę jaką przyjdzie zapłacić użytkownikowi za jeden gigabajt).

I jeszcze jeden parametr mówiący wiele o tym, jak kształtują się dzisiaj ceny dysków SSD i HDD klasy „enterprise”. Otóż za jeden gigabajt pojemności na dysku SSD do instalowania w centrach danych płacimy dziewięć razy więcej niż w przypadku zakupu dysku twardego.

Wracając do dysków twardych, warto zwrócić uwagę na technologię HAMR. Prym wiedzie firma Seagate, która pracuje nad nią od dobrych kilku lat. Najważniejszym elementem tej technologii jest laser, który podgrzewa powierzchnię talerza podczas operacji zapisywania danych, co pozwala upakować na jednym centymetrze kwadratowym nośnika dużo więcej danych niż ma to miejsce obecnie.


TOP 200