Rozliczenia obowiązkowe

Nowe zasady reklamacji rachunków telefonicznych wymuszają modernizację części central telefonicznych.

Nowe zasady reklamacji rachunków telefonicznych wymuszają modernizację części central telefonicznych.

Od początku br. operatorzy telekomunikacyjni, działający na terenie Polski, zobowiązani są do przedstawienia dokładnych rozliczeń telefonicznych (billingu) w razie reklamacji klienta, który uważa, że jego rachunek został zawyżony. Jeśli operator nie spełni tego warunku, musi uwzględnić reklamację abonenta.

Nowi operatorzy, którzy mają koncesje na działalność na rynkach lokalnych, a od tego roku będą mogli również starać się o licencje na duże miasta, posiadają wyłącznie nowe centrale cyfrowe, standardowo wyposażone w funkcje archiwizacji danych, dotyczących rozmów klientów. Według danych Ministerstwa Łączności, takich operatorów jest w Polsce 18 i wspólnie mają oni ok. 56 tys. abonentów.

W przypadku Telekomunikacji Polskiej S.A. sprawa wygląda inaczej. Państwowy operator posiada najróżniejsze typy centrali, począwszy od ręcznych, poprzez elektronicznoümechaniczne, skończywszy na cyfrowych. Według przedstawicieli firmy, część najstarszych centrali w Polsce nie może jeszcze realizować bilingu. Ma się to zmienić do końca tego roku. "Wymienia się głównie centrale elektromechaniczne typu Strowger, których najwięcej jest w Warszawie. W przypadku centrali ręcznych połączenia lokalne nie są taryfikowane, a czas połączeń międzymiastowych i międzynarodowych mierzą telefonistki" - mówi Maciej Kocięcki, dyrektor biura technik nowych usług w TP S.A. Jak zapewnia jednak Krzysztof Bartnicki, rzecznik prasowy spółki, ponad 95% wszystkich numerów z 6,6 mln abonentów może skonfrontować swój rachunek ze szczegółowym zestawieniem z centrali.

Aby sprostać nowym wymaganiom ministerstwa, TP S.A. musiała zwiększyć moc komputerów naliczających billing. Wymieniono więc procesory i zwiększono ich pamięć. Do tej pory bowiem systemy komputerowe nawet w najnowocześniejszych centralach były przygotowane na zapewnienie bilingu tylko dla 20% abonentów (tych którzy sobie tego zażyczą). Obecnie natomiast muszą one dokonywać tego dla wszystkich klientów.

"Billing może być rozumiany dwojako. Po pierwsze, jako zdolność do generowania przez centralę informacji w postaci rekordów, zawierających dane o numerze, pod jaki dzwoniono, dacie, czasie trwania. W drugim przypadku dotyczy on możliwości taryfikowania rekordów i przygotowywania faktur dla klientów, czym zajmują się centra rozliczeniowe" - tłumaczy Maciej Kocięcki.

W ub.r. zakończył się pierwszy etap budowy ogólnopolskiej sieci transmisji danych, umożliwiającej przesyłanie informacji, w tym także dotyczących billingu między centralami TP S.A. a centrami rozliczeniowymi. "Ponieważ wykorzystuje się obecnie kilka różnych systemów rozliczeniowych, zbudowanych w różnej technologii, złożyliśmy w styczniu na ręce zarządu spółki dokument dotyczący planów wprowadzenia jednego systemu. Jeśli zostanie on przyjęty, zorganizujemy przetarg na wybór jego dostawcy. Według naszych przewidywań, pełne wdrożenie potrwałoby ok. 3 lat" - oświadczył Maciej Kocięcki.

Błędy w naliczaniu

Według przedstawicieli TP S.A., błędy pojawiające się w rachunkach mogą wystąpić zarówno z winy urządzenia, jego oprogramowania, jak również na skutek pomyłki operatorki wprowadzającej dane. "Wszystkie rekordy mają określoną budowę i strukturę. Aby więc ograniczyć błędne naliczenie rachunku, wprowadziliśmy procedury, które automatycznie wychwytują nieprawidłowe rekordy i jeśli nie daje się ich poprawnie zinterpretować szukamy przyczyny, która to spowodowała" - powiedział Maciej Kocięcki.