Reklamy pod specjalnym nadzorem

Kiedy Agora SA stanęła przed zadaniem stworzenia systemu informatycznego, który usprawniłby monitoring rynku reklamy prasowej, nie było na rynku gotowych aplikacji przeznaczonych do tego celu. Wówczas zapadła decyzja o samodzielnym wykonaniu dedykowanego systemu.

Kiedy Agora SA stanęła przed zadaniem stworzenia systemu informatycznego, który usprawniłby monitoring rynku reklamy prasowej, nie było na rynku gotowych aplikacji przeznaczonych do tego celu. Wówczas zapadła decyzja o samodzielnym wykonaniu dedykowanego systemu.

Od 1993 r. dział badań i analiz koncernu medialnego Agora SA, m.in. wydawcy Gazety Wyborczej, zajmujący się analizą rynku czytelniczego i reklamowego, gromadzi informacje dotyczące reklamy prasowej. Dane te wykorzystywane są wewnętrznie przez spółkę oraz sprzedawane na zewnątrz, co pozwala np. firmom na śledzenie wydatków przeznaczonych na reklamę przez konkurencję.

Stało się to możliwe dzięki stworzeniu dedykowanego systemu informatycznego, który od niedawna jest określany nazwą Lighthouse Press Monitoring System. "Agora była pionierem na polskim rynku zbierania informacji o wydatkach reklamowych w prasie. Nikt nie gromadził wcześniej takich informacji. Kiedy rozpoczyna- liśmy projekt, żadna firma nie była w stanie zaoferować nam gotowego systemu informatycznego. Musieliśmy stworzyć go sami" - mówi Stanisław Filipkowski, zastępca szefa działu infor-matyki w Agorze.

Jedna baza

Pracownicy działu informatyki oraz badań i analiz zaprojektowali system, wykonali profesjonalną specyfikację. Jego budowę Agora zleciła firmie Buk BT. System nazywany wewnętrznie Rynek Reklam i Jego Klienci (RRiJK) wykonano na podstawie bazy danych Progress. Umożliwiał on monitoring podstawowych tytułów prasowych. Projekt był na tyle udany, a użytkownicy zadowoleni, że system zainstalowano również we wszystkich biurach regionalnych. Okazało się jednak, że problem stanowi brak połączenia ze sobą baz danych. "Nie był to jednak największy problem" - wyjaśnia Stanisław Filipkowski. - "Dane w każdym biurze były wprowadzane w inny sposób. Przed ich łączeniem konieczna była interpretacja. Zadecydowaliśmy więc o połączeniu baz danych i stworzeniu jednej, centralnej bazy".

Biorąc pod uwagę sugestie użytkowników, podjęto decyzję o stworzeniu kolejnej wersji systemu. Początkowo nowa wersja miała być tworzona za pomocą oprogramowania Progress. Doświadczenia zdobyte w pracy nad poprzednim systemem miały ułatwić pracę, jednak liczba koniecznych modyfikacji sprawiła, że ostatecznie zadecydowano o przejściu na korpo- racyjny standard, którym było oprogramowanie Sybase. "Chcieliśmy zle-cić wykonanie systemu firmie zewnętrznej, ale żadna nie chciała podjąć się zbudowania systemu za pomocą na- rzędzia Power Builder korzystają- cego z bazy Sybase. W efekcie wszystkie prace programistyczne wykonał nasz pracownik" - mówi Stanisław Filipkowski.

Rozwój z zewnątrz

Nowy system uruchomiono w 1998 r. Program działał, ale zawierał błędy wykrywane podczas eksploatacji. Okazało się również, że poza wprowadzaniem drobnych poprawek konieczne było dokonywanie kolejnych modyfikacji systemu. Prace nad RRiJK zabierały pracownikom działu informatyki dużo czasu, toteż ponownie próbowano znaleźć firmę zewnętrzną, która mogłaby zająć się rozwojem systemu. Podstawowym warunkiem było tworzenie go w technologii Sybase. W razie niepowodzenia w Agorze pracował informatyk, który mógł przejąć prace nad systemem. Zadania podjęła się firma InfoViDE.

We wszystkich wersjach RRiJK, wykorzystujących centralną bazę danych Sybase, 95% danych wprowadzanych jest do centrali w Warszawie. Na końcówkach zainstalowanych w biurach regionalnych połączonych siecią WAN wprowadzane są tylko dane z lokalnych tygodników. Ponadto pracownicy w oddziałach mogą sporządzać raporty i modyfikować dane dotyczące klientów. Do ostatniej aktualnie wdrażanej wersji wprowadzono również nową strukturę bazy danych, która sprawiła, że całość stała się bardziej elastyczna i można ją łatwo modyfikować. System pracuje na serwerze IBM RS/6000.

Klient przed ścianą

W roku 1998 Agora postanowiła skomercjalizować posiadane bazy. Raz na miesiąc klienci otrzymywali przygo- towywany przez pracowników działu informatyki CD-ROM z danymi i oprogramowaniem, które umożliwiało ich odczyt. Model taki był jednak nieefektywny. Za każdym razem dla klienta trzeba było tworzyć następny CD-ROM. Obecnie, przy wykorzystaniu jednego z modułów Business Objects - Web Intelligence, realizowany jest projekt, który ma umożliwić klientom dos- tęp do danych poprzez Internet. "Informatycy będą musieli tworzyć jedynie obiekty, z których będą korzystali konkretni użytkownicy. Ci, po zalo- gowaniu się przez serwer internetowy, dostęp do wszystkich danych uzyskają za pomocą przeglądarki WWW" - twierdzi Stanisław Filipkowski. - "Opracowanie tego rozwiązania zajęło nam sporo czasu. Największy problem stanowiło umieszczenie części klienckiej oprogramowania przed firewallem, tak żeby reszta oprogramowania i dane były nadal chronione".


TOP 200