Przeszkodą jest każda przeszkoda

Krakowski Komercyjny Internet jest jednym z największych w podwawelskim grodzie użytkowników technologii radiowej. Firma zestawiła już kilkanaście łączy radiowych pracujących w paśmie 2,4 GHz z wykorzystaniem technologii FHSS.

Krakowski Komercyjny Internet jest jednym z największych w podwawelskim grodzie użytkowników technologii radiowej. Firma zestawiła już kilkanaście łączy radiowych pracujących w paśmie 2,4 GHz z wykorzystaniem technologii FHSS.

Wykorzystanie komunikacji radiowej coraz częściej staje się alternatywą dla komunikacji z użyciem okablowania miedzianego. Tak jest też w przypadku firmy Krakowski Komercyjny Internet, która oferuje usługi dostępu do Internetu i łączenia lokalizacji zarówno z wykorzystaniem łączy naziemnych, jak i radiowych.

"Stosujemy tę technologię zawsze wtedy, gdy linie naziemne mają słabe parametry transmisyjne lub są niedostępne, a jednocześnie istnieją warunki umożliwiające realizację transmisji radiowej" - mówi Piotr Brzeziński z KKI. Takim niezbędnym warunkiem jest np. wzajemna "widzialność" anten radiowych. Każda przeszkoda na trasie sygnału powoduje jego tłumienie, a co za tym idzie pogorszenie lub całkowite uniemożliwienie transmisji. "Dlatego nasze stacje bazowe instalujemy w punktach o dobrej widoczności. Jedna z nich znajdzie się niedługo 250 m nad ziemią, na kominie Elektrociepłowni Kraków" - wyjaśnia Piotr Brzeziński.

Ostatnich kilka mil

"Często mówi się o problemie ostatniej mili, polegającym na trudności w zapewnieniu łączności o dużej przepustowości na ostatnim odcinku między siecią operatora a użytkownika. Łącza radiowe pozwalają rozwiązać ten problem. Umożliwiają również wydłużenie tego dystansu nawet do kilku mil, co jest bardzo istotne w polskich warunkach" - mówi Piotr Brzeziński.

KKI wykorzystuje urządzenia komunikacyjne firmy BreezeCom, pracujące w paśmie radiowym 2,4 GHz z zastosowaniem technologii FHSS (Frequency Hoping Spread Spectrum - transmisja w widmie rozproszonym ze skokową zmianą używanego kanału radiowego). Według zapewnień producenta maksymalny zasięg transmisji wynosi około 10 km, ale w praktyce komórka radiowa ma rozmiar od 3 do 6 km. "Stosowane przez nas urządzenia umożliwiają transmisję danych z maksymalną szybkością 3 Mb/s z możliwością przełączenia na transmisję 2 Mb/s i 1 Mb/s. Takie przełączenie może następować automatycznie, w zależności od zmiany warunków transmisji, lub komunikacja z określoną przepustowością może być skonfigurowana na stałe" - mówi Piotr Brzeziński.

KKI zdecydował się zastosować komunikację opartą na technologii FHSS. Polega ona na tym, że urządzenia komunikacyjne w rzeczywistości nie wykorzystują jednego kanału radiowego, a używają kilkudziesięciu kanałów w określonym przedziale częstotliwości radiowych, które podczas transmisji przełączane są w określonych sekwencjach co kilkadziesiąt milisekund. "Rozwiązanie to ma tę ogromną zaletę, że jest odporne na zewnętrzne, szerokopasmowe zakłócenia i pozwala jednocześnie wielu stacjom współdzielić dostępne pasmo. Mogą się one bowiem komunikować na sąsiednich kanałach bez wzajemnego zakłócania" - twierdzi Piotr Brzeziński.

Miedź czy radio?

"Nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi, kiedy zastosowanie technologii radiowej do transmisji danych jest tańsze i lepsze od zastosowania okablowania miedzianego" - mówi Piotr Brzeziński. Przy małych odległościach i wymaganiu dużej przepustowości można zastosować modemy ADSL. Mają one jednak ograniczony zasięg, a i linie miedziane mogą nie spełniać parametrów niezbędnych do realizacji transmisji z szybkością np. 2 Mb/s.

"Potencjalny nabywca radiolinii musi odpowiedzieć na dwa pytania: jakie ma zapotrzebowanie na przepustowość i jakie koszty może ponieść. Obecnie jedną końcówkę abonencką może zrealizować w cenie ok. 6000 zł. Nie dla wszystkich jest to kwota do zaakceptowania, chociaż niejednokrotnie nie jest ona znacznie większa od kosztu tradycyjnych urządzeń pracujących na okablowaniu miedzianym. Wkrótce minimalny koszt inwestycji zmniejszy się do ok. 2500 zł" - uważa Piotr Brzeziński.

Zdarzają się jednak sytuacje, gdy koszt instalacji łącza radiowego może być znacznie większy. "W przypadku gdy siedziba firmy otoczona jest przeszkodami, może zajść potrzeba wybudowania masztu radiowego, co znacznie zwiększa koszt inwestycji. Należy pamiętać o tym, że w komunikacji radiowej przeszkodą jest każda bariera, zakłócająca wzajemną widoczność anten" - mówi Piotr Brzeziński.

Planowanie

Najistotniejszym elementem związanym z konfiguracją radiolinii jest jej właściwe zaplanowanie i ulokowanie anten oraz odbiorników. "Pierwszym przydatnym elementem jest mapa przekroju terenu, po którym ma przebiegać trasa radiolinii. Pozwala ona szybko zorientować się, czy na danym terenie nie ma naturalnych przeszkód, które mogą zakłócić bądź uniemożliwić komunikację radiową" - twierdzi Piotr Brzeziński.

Realizacja komunikacji może być możliwa nawet wtedy, gdy na danym terenie występują takie przeszkody, jak drzewa. "Trzeba wtedy przeprowadzić testy komunikacji radiowej i określić tłumienność przeszkód. Być może komunikacja z szybkością 3 Mb/s nie będzie wtedy możliwa, ale uda się zapewnić zadowalające, niższe szybkości transmisji" - mówi Piotr Brzeziński.

Nie mniej ważny jest sposób połączenia anteny z odbiornikiem. "Najważniejszą zasadą jest to, by do odbiornika docierało jak najwięcej sygnału. Oznacza to, że kabel antenowy łączący antenę z odbiornikiem powinien być jak najkrótszy, aby powodować małą tłumienność" - wyjaśnia Piotr Brzeziński. Dlatego zaleca się umieszczanie odbiornika jak najbliżej anteny i doprowadzanie do niego dłuższego kabla sieciowego Ethernet.

Jedyną istotną wadą technologii radiowej w porównaniu z rozwiązaniami opartymi na okablowaniu miedzianym jest trudniejsze śledzenie źródeł występowania ewentualnych problemów. "Transmisja radiowa jest czuła na wewnętrzne, niespodziewane zakłócenia. Niedawno musieliśmy rozwiązać problem objawiający się tym, że pomimo prawidłowej, jak się wydawało, pracy wszystkich urządzeń biorących udział w komunikacji, transmisja nie była realizowana. Okazało się, że przyczyną występowania problemów jest element odbiornika, który oprócz realizowania podstawowej funkcji dodatkowo ÇdorzucałČ jeszcze coś od siebie, uniemożliwiając poprawną pracę urządzenia" - opowiada Piotr Brzeziński.

Takie problemy są też powodem, dla którego KKI stosuje jednorodne rozwiązania radiowe, pochodzące od jednego producenta. "Chociaż technologia radiowa jest teoretycznie ustandaryzowana, to zbyt często przekonujemy się, że ewentualne oszczędności mogą zemścić się spadkiem dostępności łączy w sytuacjach awaryjnych. Serwisanci mieliby bowiem kolejną lawinę wątpliwości do wyjaśnienia, związanych np. z ewentualnymi problemami na styku urządzeń dostarczanych przez różnych producentów" - mówi Piotr Brzeziński.

Trzeba mieć zgodę

"To nieprawda, że komunikacja w paśmie 2,4 GHz nie wymaga zezwolenia Państwowej Agencji Radiokomunikacyjna. Każda komunikacja w tym paśmie realizowana na terenie Polski wymaga takiego zezwolenia" - mówi Piotr Brzeziński. Nie jest też przesądzone, że PAR wyda w każdym miejscu Polski zezwolenie na stosowanie komunikacji radiowej w takim paśmie. Zależy to od tego, czy pasmo to nie jest już zajęte.

"Technologia FHSS daje nam tu duże pole manewru. Niektóre kanały radiowe w paśmie 2,4 GHz są już zarezerwowane na potrzeby innej komunikacji na terenie Krakowa, ale dzięki FHSS możemy wyłączyć je z komunikacji, nie zakłócając tym samym innych urządzeń i nie łamiąc prawa" - stwierdza Piotr Brzeziński. W jego opinii unikanie występowania po zezwolenia na wykorzystanie pasma radiowego działa na szkodę wszystkich użytkowników technologii radiowej. "Może się zdarzyć, że dwaj nadawcy wzajemnie będą sobie przeszkadzać, bo żaden z nich nie jest świadomy istnienia drugiego. PAR rozwiązuje takie problemy i w mojej opinii ma dobre rozeznanie na temat tego, gdzie w Polsce jakie pasmo jest wykorzystane. Jego pracownicy są również pomocni w poszukiwaniu kompromisu i takich częstotliwości, które umożliwiają bezproblemową, nie zakłóconą przez 'sąsiadów' komunikację" - mówi Piotr Brzeziński.


TOP 200