Przegląd prasy zagranicznej

Na fali Torvaldsa

Modne stało się porównywanie działań Billa Gatesa i Linusa Torvaldsa. Przede wszystkim dlatego że system operacyjny Linux stanowi obecnie duże zagrożenie dla pozycji Windows i ma szansę zyskać większe poparcie użytkowników. MIT Technology Review stawia Gatesa i Torvaldsa naprzeciw siebie, a ich pośrednio prowadzoną konkurencyjną walkę nazwało pojedynkiem Freesoft vs. Microsoft. Linux jest tylko jednym z objawów ruchu na rzecz rozpowszechniania bezpłatnego oprogramowania, głównie za pomocą Internetu. Do jego promocji został powołany w 1984 r., przez niekomercyjną Free Software Foundation, projekt GNU.

Filozofia demokratycznego pisania programów znalazła przed dwoma laty kolejnego sprzymierzeńca. Meksykanin Miguel de Icaza przewodzi inicjatywie stworzenia dla Linuxa środowiska graficznego. Takie posunięcie może jeszcze bardziej spopularyzować system Torvaldsa, czyniąc go bardziej atrakcyjnym dla końcowych użytkowników, nieprogramistów. Nowy pomysł, nazwany kryptonimem GNOME, może - wg jego twórców - zapewnić powstanie interfejsu użytkownika o znacznie większej wydajności od dotychczasowych środowisk graficznych. Wszystko, jak przystało na oprogramowanie związane z Linuxem, będzie oferowane bezpłatnie. Testy wykazały, że nieodpłatnie udostępniane oprogramowanie jest czasami wydajniejsze niż systemy komercyjne.

Odpowiedzią Microsoftu na zmasowany atak ochotników i małych firm tworzących darmowe rozwiązania jest - tak przynajmniej twierdzą redaktorzy MIT Technology Review - skoncentrowanie się na opracowywaniu innowacyjnych technologii. Dotychczas nie były one mocnym atutem koncernu z Redmond, który większość swoich sztandarowych produktów zakupił od innych firm, przejmując w nich kontrolne pakiety udziałów. Obecnie Microsoft poważnie zaangażował się w rozwój technologii, które przez kilka najbliższych lat mogą nie przynieść oszałamiającego, wymiernego efektu lub nawet nie przynieść go w ogóle. Rozpoznawanie mowy, "futurystyczne" interfejsy użytkownika to tylko przykłady technologii, nad którymi pracuje dział Microsoft Research, wyposażony w budżet porównywalny tylko z nakładami łożonymi na podobne badania przez czołówkę wielkich firm: Lucent Technologies czy IBM.

MIT Technology Review, styczeń-luty 1999 r.


TOP 200