Przegląd prasy zagranicznej

Internet jest wspaniały! Całkowicie zmienia dotychczasowe modele biznesowe, umożliwia nawet niewielkim firmom prowadzenie interesów w skali globalnej, drastycznie obniża koszty, stwarza nowe możliwości poznania zachowań klientów i tworzenia wirtualnych, ściśle związanych z firmą społeczności.

Internet jest wspaniały! Całkowicie zmienia dotychczasowe modele biznesowe, umożliwia nawet niewielkim firmom prowadzenie interesów w skali globalnej, drastycznie obniża koszty, stwarza nowe możliwości poznania zachowań klientów i tworzenia wirtualnych, ściśle związanych z firmą społeczności.

Wykorzystanie jego możliwości wymaga jedynie poniesienia określonych nakładów początkowych, które i tak z radością zostaną pokryte przez zafascynowanych globalną siecią inwestorów. Jeszcze tylko chwila, a internetowe firmy zaczną przynosić niebotyczne zyski, uzasadniające wcześniejsze inwestycje. Jeszcze tylko chwila, a wszyscy głupcy, którzy nie uwierzyli do tej pory w Internet, z krzykiem będą skakać z okien po ogłoszeniu bankructwa, a nazwy ich, niegdyś wspaniałych firm, znikną na zawsze z ludzkiej pamięci. Zaraz, zaraz... Nie chcę nikomu psuć zabawy, ale ośmielę się mieć zupełnie odmienne zdanie na temat przyszłości internetowych firm.

Jak to? Przecież wystarczy, że stworzymy internetowy serwis i wszyscy potencjalni klienci zauważą to i zaczną z niego korzystać! Cóż, na świecie jest już ponad 5 mln internetowych serwisów i nikt już nie czeka na następny. Jeśli nie macie świetnego pomysłu, zaspokajającego jakąś bardzo ważną ludzką potrzebę, wasze szanse na przetrwanie są minimalne.

Ale na pewno zarobimy pieniądze w przyszłości! Historia dowodzi, że firmy i produkty, które odnoszą znaczące sukcesy, przynoszą zyski właściwie od dnia pojawienia się na rynku. Kluczem do sukcesu jest wejście na duży rynek, na którym panuje niewielka konkurencja, a nie oczekiwanie, że z czasem coś się zmieni.

Ale przecież handel elektroniczny to przyszłość! Chyba przesadzacie, to tylko fragment przyszłości. Ludzie powoli zmieniają swoje zwyczaje. Czy wiecie, że w okresie ostatniego Bożego Narodzenia ponad połowa wejść na strony sklepów internetowych przypadła na firmy tradycyjne? Oni wykorzystują przewagę wynikającą z tego, że ludzie mają tendencję do pozostawania w znanych sobie sytuacjach. Według danych Jupiter Communications, sprzedaż przez Internet to zaledwie 0,6% ogólnej sprzedaży detalicznej.

No dobrze, ale możemy zarobić sprzedając reklamy! Mówicie o tych malutkich, nieczytelnych banerach, których każdy użytkownik sieci z radością pozbyłby się z ekranu swojego komputera? Chyba nie dam się przekonać, biorąc pod uwagę, że wszystkie firmy internetowe wydają wiele pieniędzy na ogłaszanie się w tradycyjnych mediach, nie w Internecie.

Będziemy sprzedawać informacje... Nikt nie będzie chciał ich kupić, skoro do tej pory miał do nich dostęp w Internecie za darmo. Na pewno są inne źródła, w których waszą informację można znaleźć bezpłatnie.

Giełda nowojorska nas kocha i będzie nas dalej finansować! Jej cierpliwość w końcu się wyczerpie, jeśli nikt z was dalej nie będzie przynosił zysków. A trzeba naprawdę heroicznej wiary, by uzasadnić kapitalizację Yahoo! na poziomie 500 razy przekraczającym jego zyski. Teraz inwestorzy hazardowo grają waszymi akcjami, ale giełda jest efektywna w długim okresie, nawet jeśli w krótkim czasie zachowuje się nieracjonalnie. Dlatego w końcu padną słowa "realne zyski".

Ale skoro wszyscy w to wchodzą, nawet IBM, to musi coś w tym być! IBM i jemu podobni zarabiają na infrastrukturze. Porównajcie to do czasów gorączki złota. Wiecie, kto wtedy zarobił najwięcej? Sprzedawcy map, narzędzi i ubrań. IBM będzie utrzymywał, że na poszukiwaczy czeka mnóstwo złota, bo to nie on będzie go szukał. Większość poszukiwaczy wróci z pustymi rękoma albo zginie. Niektórzy znajdą trochę złota. Na razie to ci, którzy handlują pornografią...

--------------------------------------------------------------------------------

Business 2.0, maj 2000 r.


TOP 200