Przegląd prasy zagranicznej

Fortuna ''złotych kołnierzyków''

Fortuna ''złotych kołnierzyków''

Polowanie na najzdolniejszych studentów zaczyna się coraz wcześniej. A najlepsi są niecierpliwi, bo ich kariera zawodowa musi przebiegać błyskawicznie. Minęły czasy, gdy pracownicy potulnie pięli się po kolejnych szczeblach drabiny stanowisk. Ci, którzy wybrali nowoczesny kierunek studiów związany ze stosowaniem technik przetwarzania informacji, wietrzą zapach pieniędzy. Udało im się, należą do elitarnej kategorii "złotych kołnierzyków". Są dobrze wykształceni, pewni siebie, dynamiczni. "Uważają, że praca im się należy" - pisze w marcowym Fortune Nina Munk (The New Organization Man).

Zapotrzebowanie na młodych, utalentowanych ludzi znacznie przerasta popyt. Wieloletni pracownicy często nie mają najcenniejszego dla firm atutu, jakim jest - ogólnie rozumiane - "bycie na czasie".

Na czasie muszą być także same firmy. Najpierw trzeba przyciągnąć obiecujących pracowników, później - zatrzymać ich na dłużej. To drugie zadanie jest bardzo trudne, ponieważ "złote kołnierzyki" nie znają słowa: lojalność. Liczy się to, co oferują im firmy. Nie chodzi tu tylko o zarobki, często wyższe niż płace ich własnych przełożonych, ale np. możliwość przyprowadzania zwierząt do siedziby firmy.

Produktywność "złotych kołnierzyków" przywraca szeroki uśmiech na twarzach menedżerów. Pracodawcy pozyskują bowiem, wbrew pozorom, niezwykle dobrze umotywowaną do wykonywania konkretnych zajęć osobę, która po prostu lubi to, co robi. Nina Munk daje przykład Viewpoint DataLabs International - firmy tworzącej trójwymiarowe modele i tekstury. Co z tego, że pracownicy zażyczyli sobie wielkiej lodówki w laboratorium i na tyle ruchomego czasu pracy, by mogli pracować tylko w nocy lub urządzać sobie 36-godzinne twórcze maratony. Czy prezes firmy żałuje, że co sześć miesięcy przyznawał kilkudziesięcioprocentowe podwyżki i godził się na powyższe fanaberie tylko po to, by zatrzymać najzdolniejszych? Nie, to wymóg rynku. Najlepsi pracownicy w pełni kontrolują sytuację. Sprytni menedżerowie pozwalają im na to, a przynajmniej... sprawiają takie wrażenie.

--------------------------------------------------------------------------------

Fortune, 16 marca 1998 r.


TOP 200