Przegląd prasy zagranicznej

Sześć prac Amstronga

Sześć prac Amstronga

Po pierwsze, dla nowego szefa AT&T - pierwszego od 80 lat, który wcześniej nie pracował u telekomunikacyjnego giganta - liczy się czas. AT&T od 1991 r., kiedy za 7,4 mld USD przejęło NCR, traci wpływy, udział w rynku, przychodach i zyskach. Dlatego Michael Amstrong postawił uzdrowić firmę o przychodach 50 mld USD rocznie. W tym celu zamierza wejść na rynek lokalnej telefonii, warty 100 mld USD.

Po drugie, w ostatnich 5 latach udział AT&T w rynku rozmów zamiejscowych spadł dramatycznie z 62 do 50%. Główne posunięcie Amstronga będzie dotyczyło rynku korporacyjnego. Tam mają znaleźć się pieniądze na rozwój koncernu.

Po trzecie, AT&T zastanawia się nad przejęciem zagranicznych operatorów. Pozwoli to Amstrongowi na poprawę jakości połączeń. Dzisiejsza jakość nie satysfakcjonuje wielu firmowych klientów.

Po czwarte, od 1994 r. AT&T bezskutecznie stara się przedstawić spójną ofertę w telefonii bezprzewodowej. PCS z 10 centami za minutę jest o 80% tańszy niż AT&T. Amstrong będzie musiał zrezygnować z marzeń o bezprzewodowym dyktacie w USA na rzecz strategicznych porozumień z dużymi klientami. Im zaproponuje on wiele cyfrowych fajerwerków, które są mniej kosztowne, a bardziej zyskowne niż klasyczna telefonia bezprzewodowa.

Po piąte, za 20 USD klient AT&T może wykupić konto pocztowe i miejsce na stronę WWW. Oferta AT&T trafia w rynkową próżnię, gdyż nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie kupował tego, co wielu operatorów uznaje za dobro bezpłatne. Amstrong zdaje sobie z tego sprawę i zamierza promować przede wszystkim łącza dzierżawione, satelitarne i połączenia przez modemy kablowe.

Ostatni punkt planu C. Michaela Amstronga dotyczy kosztów - wyższych niż w MCI Communications i WorldCom. Plan ich redukcji o 3-3,5 mld USD ma być zrealizowany w 2 lata.

Indagowany przez reporterów lutowego BusinessWeeka, emerytowany menedżer AT&T Michael Adamian, przypomina sobie, że poprzedni prezes koncernu dokładnie w ten sam sposób rozpoczął piastowanie urzędu. "Wszystko, co dzisiaj słyszymy, było ćwiczone w przeszłości" - mówi Adamian.

BusinessWeek, 2 lutego 1998 r.


TOP 200