Przedsiębiorcy nie popadają w pesymizm

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Maison&Partners na zlecenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, polscy przedsiębiorcy mają stalowe nerwy - nastroje gospodarcze spadły w zaskakująco niewielkim stopniu mimo sytuacji związanej z COVID-19.

Przedsiębiorcy nie popadają w pesymizm

Ogólny wynik pokazujący nastroje zmniejszył się do 42,2% z 44,5% przed pandemią. W badaniu analizowane są 3 komponenty: koniunktury gospodarczej, rynku pracy (płace i zatrudnianie) oraz inwestycji. Wartość każdego komponentu mieści się w przedziale od 0 do 100. Wyniki poniżej 50 oznaczają pesymistyczne nastroje, a powyżej 50 – optymistyczne.

W sektorze średnich i dużych firm widać spadek nastrojów gospodarczych o 4 punkty w II półroczu br., w porównaniu do danych sprzed pandemii. Mniej zauważalne jest pogorszenie nastrojów w mikro i małych firmach (nastąpił spadek o odpowiednio 1,4 punktu i 1,7 punktu).

Zobacz również:

„Być może wynika to z faktu, że najmniejsze podmioty operują w rytmie miesięcznym i rzadko mają dalekosiężne plany, które mógłby pokrzyżować koronawirus. Ponadto łatwiej im się dostosować do nowej rzeczywistości, niż większym firmom. Często zarządza nimi jednoosobowo właściciel, więc wdrożenie pewnych decyzji, które w korporacji byłyby podejmowane tygodniami, w małych przedsiębiorstwach możliwe jest w zasadzie z dnia na dzień” – skomentował wyniki Cezary Kaźmierczak, Prezes ZPP.

Wzrósł odsetek respondentów, którzy twierdzą, że koniunktura gospodarcza w najbliższym czasie pogorszy się (z 45% do 50%), jednocześnie wzrósł odsetek przedsiębiorców, którzy uważają, że koniunktura się poprawi (21% do 22%). Jednak przedsiębiorcy rzadziej planują podwyżki i zwiększanie zatrudnienia, chociaż odsetek firm planujących zwolnienia zmalał o 1 punkt proc. do 7%.

Wzrósł odsetek firm, które nie planują inwestycji – z 61% przed pandemią do 68% w trakcie pandemii.

Spadek nastrojów wśród polskich przedsiębiorców jest mniejszy niż się spodziewano, jeśli weźmiemy pod uwagę skalę strat spowodowaną przez COVID-19. „Polscy przedsiębiorcy po raz kolejny pokazali, że mają stalowe nerwy. To najcenniejszy kapitał, z jakim możemy wejść w erę post-koronawirusową” - podsumowuje Cezary Kaźmierczak.


TOP 200