Protokół SMBv1 odchodzi do lamusa

System Windows 10 wyłącza domyślnie już od jakiegoś czasu liczący sobie blisko 30 lat protokół udostępniania plików SMBv1 (Server Message Block). Obecnie Microsoft zdecydował się wprowadzić taką samą zmianę do testowej wersji najnowszej kompilacji systemu Windows 11 Home, dostępnej dla deweloperów w kanale Dev.

Powód jest prosty. Protokół SMBv1 uważany jest za przestarzały i co za tym idzie niebezpieczny. Jednak niektórzy użytkownicy starszych komputerów pracujących pod kontrolą systemu Windows 11 mogą o tym nie wiedzieć i będą zapewne mocno zaskoczeni gdy odkryją, że nie mogą się one połączyć z sieciowym dyskiem twardym. Powinni więc mieć świadomość tego, że nie jest to żadna awaria sprzętu czy oprogramowania, ale efekt wspomnianej powyżej modyfikacji, którą Microsoft wprowadził do tego systemu.

Protokół ten można w każdym momencie aktywować ręcznie. Microsoft zapowiada przy tym, że podobną zmianę wprowadzi wkrótce również do systemu Windows Server. Tu również ci użytkownicy, którzy będą chcieli wymieniać dane ze starszymi systemami pamięci masowych (np. z urządzeniami NAS), będą mogli aktywować protokół SMBv1 ręcznie.

Zobacz również:

  • Google łata 50 luk systemu Android
  • Te wiodące na rynku AI firmy zostaną prześwietlone, czy nie zwalczają konkurencji w sposób niezgodny z prawem

Jeśli chodzi o system Windows 10, to Microsoft ogłosił kilka dni temu, że wersja 21H2 tego oprogramowania (chodzi o listopadową aktualizację) jest już gotowa do szerokiego wdrożenia i użytkownicy mogą ją pobierać od kilku dni na swoje komputery za pośrednictwem witryny Windows Update.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200