Proces Microsoftu: sędzia prosi strony o przedstawienie dodatkowych dokumentów

Tym samym sędzia Jackson odłożył w czasie wydanie ostatecznego wyroku, którego obserwatorzy procesu antymonopolowego spodziewali się jeszcze w tym tygodniu. Dał też stronie rządowej czas na ponowne przemyślenie i ewentualne korekty jej propozycji ukarania Microsoftu.

Sędzia Thomas Penfield Jackson dał obu stronom antymonopolowego procesu czas na przedstawienie dodatkowych dokumentów, zanim orzeknie o ostatecznej karze dla łamiącego antymonopolowe prawo Microsoftu. Bezpośrednim powodem tej decyzji była chęć uzyskania odpowiedzi od strony rządowej na ostatnio przedstawione stanowisko oskarżonego.

Obserwatorzy procesu spodziewali się, że sędzia wyda ostateczny wyrok, uwzględniający postanowienie o podziale winnego na co najmniej dwie części, jeszcze w tym tygodniu. W zeszłym tygodniu prowadzący sprawę stanowczo stwierdził, że nie zamierza jej przeciągać i odmówił Microsoftowi dalszych przesłuchań.

Ponadto sędzia Jackson poprosił Departament Sprawiedliwości i skarżące stany o przedstawienie do poniedziałku rano dodatkowych komentarzy i wyjaśnień dotyczących ich propozycji ukarania Microsoftu. Ten będzie miał czas do przyszłej środy na ustosunkowanie się do nowej rządowej propozycji ukarania.

Najnowsze postanowienia sędziego nie zdradzają, kiedy chce on wydać wyrok. Strona rządowa zaproponowała podział monopolisty na dwie niezależne firmy - jedną, zajmującą się systemami operacyjnymi, drugą - rozwijaniem aplikacji i przeglądarki Internet Explorer. Podczas zeszłotygodniowego przesłuchania sędzia jednak faworyzował plan podziału Microsoftu na trzy części, przedstawiony przez dwie niezależne organizacje branżowe. Według tej propozycji, trzecia firma zajmowałaby się wyłącznie przeglądarką i działalnością związaną z Internetem.

***

Proces Microsoftu: ostatnie oficjalne słowo monopolisty przed wydaniem wyroku