Proces Microsoftu: ostateczny wyrok jest już bardzo blisko

Prawdopodobnie sędzia wyda orzeczenie o karze dla giganta z Redmond już w przyszłym tygodniu. Wszystko wskazuje na to, że karą będzie podział Microsoftu na dwie lub trzy niezależne firmy. Firma już przygotowuje się do procesu apelacyjnego.

Podczas wczorajszego przesłuchania stron, które wygłosiły swoje ostateczne argumenty w procesie antymonopolowym toczącym się przeciwko Microsoftowi, sędzia - oprócz sugestii podziału giganta na trzy firmy - odrzucił wniosek jego prawników o odłożenie w czasie ostatecznej rozprawy. Okres ten miał posłużyć im na zebranie dowodów potrzebnych do odparcia zarzutów amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości.

Przewodniczący sprawie dał też do zrozumienia, że zamierza szybko zakończyć proces bez żadnych dodatkowych przesłuchań. "Nie zamierzam prowadzić żadnego dalszego postępowania" - stwierdził stanowczo sędzia Thomas Penfield Jackson.

Ponadto sędzia poprosił prawników strony rządowej o dostarczenie mu "jasnej kopii" ich propozycji ukarania Microsoftu, uzupełnionej wnioskami z wczorajszego przesłuchania. David Boies, główny prawnik reprezentujący Departament Sprawiedliwości, stwierdził, że może przedstawić wymagane dokumenty do najbliższego piątku. Microsoft będzie miał wtedy 48 godzin na zapoznanie się z nową propozycja podziału i przygotowanie swojej odpowiedzi. W praktyce oznacza to, że już w przyszłym tygodniu sędzia prawdopodobnie wyda ostateczny wyrok, uwzględniający formę kary.

Choć sędzia nie ujawnił wprost, jaki będzie wyrok, okoliczności - w tym prośba o przedstawienie uaktualnionej propozycji strony rządowej - wskazują na to, że prawdopodobnie poleci podział firmy na dwie lub trzy niezależne części. Podczas przesłuchania pochwalił dwie, złożone w ramach tzw. amicus curiae, propozycje branżowych stowarzyszeń, które sugerowały podział Microsoftu na trzy części. Zgodnie z nimi, pierwsza firma wydzielona z Microsoftu miałaby zajmować się systemami operacyjnymi, druga - aplikacjami, w tym pakietem Office, a trzecia - przeglądarką Internet Explorer i innymi internetowymi działaniami, takimi jak portal MSN. Sędzia wyraźnie sugerował, że taka forma podziału skuteczniej ograniczyłaby praktyki monopolistyczne Microsoftu, niż podział na dwie części zaproponowany przez Departament Sprawiedliwości.

Prawnicy Microsoftu, dla których propozycja strony rządowej jest "bezprecedensowa", myślą już o apelacji. "Ta sprawa zostanie rozstrzygnięta podczas apelacji. Przed nami jest jeszcze kilka rund" - stwierdził William H. Neukom, czołowy prawnik Microsoftu.

***

Flesz: Proces Microsoftu