Proces Microsoftu: obrona zaprezentowała nowe nagranie

Po prezentacji kompromitujących obronę Microsoftu taśm wideo (Computerworld online, 5 lutego), firma uzyskała zgodę sądu na ponowne przygotowanie materiałów filmowych.

Po prezentacji kompromitujących obronę Microsoftu taśm wideo (Computerworld online, 5 lutego), firma uzyskała zgodę sądu na ponowne przygotowanie materiałów filmowych.

Microsoft jeszcze raz przygotował nagranie, w którym miał pokazać jak wielkie szkody przynosi usunięcie przeglądarki internetowej Internet Explorer z systemu Windows 98.

Do nagrania wykorzystywano program napisany na zamówienie rządu przez Edwarda Feltena, naukowca z Uniwersytetu Princeton. Tym razem nagranie odbyło się w budynku sądu, w obecności Feltena i adwokatów rządowych. Microsoft zakupił, specjalnie na potrzeby tej demonstracji, nowe komputery IBM i sprzęt wideo.

Pokazana w sobotę, 6 lutego br. taśma była ponad wszelką wątpliwość oryginalna. Nie pokazywała ona jednak tak wielkich strat w wydajności Windows po usunięciu IE, jak poprzednie nagranie. Błędy pojawiały się przy uruchamianiu na ?zubożonym? systemie programów Money 99 i Microsoft Plus Deluxe CD. Demonstracja nie zdołała jednak potwierdzić najważniejszego argumentu z poprzednich taśm - spowolnienia systemu. Jak twierdzą przedstawiciele Microsoftu, byłoby to możliwe tylko przy użyciu kilku komputerów, tak jak w poprzedniej, feralnej prezentacji.

Rzecznik prasowy Microsoftu Mark Murray stwierdził, iż przygotowany powtórnie film dowodzi nierozerwalności systemu Windows i IE.

Jednak nowe nagranie nie prezentowało tak opłakanych skutków deinstalacji, jak poprzednie. Sfałszowanie pierwszego nagrania dobitnie podważyło linię obrony firmy Billa Gatesa. Komentatorzy procesu uważają, że fakt ten zadziała na niekorzyść Microsoftu i przyspieszy zakończenie sprawy.