Proces Microsoftu: kolejny 'nieudany' film obrony

Microsoft w ramach obrony przedstawił kolejne nagranie wideo. Tym razem miało ono udowodnić przewagę w szybkości działania Windows 98 nad Windows 3.11. Firma z Redmond chciała w ten sposób wykazać, że wbudowanie do systemu Internet Explorera znacznie przyspiesza wykonywanie wszelkich operacji związanych z Internetem. Prezentacja przedstawiała m.in. pobieranie pliku.

Microsoft w ramach obrony przedstawił kolejne nagranie wideo. Tym razem miało ono udowodnić przewagę w szybkości działania Windows 98 nad Windows 3.11. Firma z Redmond chciała w ten sposób wykazać, że wbudowanie do systemu Internet Explorera znacznie przyspiesza wykonywanie wszelkich operacji związanych z Internetem. Prezentacja przedstawiała m.in. pobieranie pliku.

Zasadność prezentacji podważył rządowy prawnik David Boies. Zauważył on, że systemy były prezentowane na innych modelach komputerów wyposażonych w modemy o różnej szybkości. Ten pracujący pod kontrolą Windows 3.11 miał - wg D. Boiesa - modem działający z szybkością 28 Kb/s, a Windows 98 miał do dyspozycji modem 56 Kb/s.

Jak zeznał przesłuchiwany później kolejny świadek Microsoftu, Cameron Myhrvold, wiceprezes działu zajmującego się Internetem, oba komputery wykorzystane do prezentacji miały modemy pracujące z szybkością 28 Kb/s. Jednak naciskany przez D. Boiesa przyznał, że nie ważne jest, jakie modemy zostały użyte, tylko to, jak łatwo można korzystać z Windows 98. David Boies zdyskredytował linię obrony pytaniem: "Jeżeli liczy się tylko łatwość i wygoda użytkowania, to dlaczego materiały filmowe porównują właśnie szybkość działania obu systemów?"

Poza salą sądową Microsoft oficjalnie przyznał, że komputer z Windows 3.11 miał wbudowany modem 28 Kb/s, podczas gdy ten obsługiwany przez Windows 98 zawierał modem 36 Kb/s.

Sąd zamierza zakończyć przesłuchania świadków obrony Microsoftu do końca lutego br.

***

więcej informacji o procesie: www.computerworld.com.pl/flesz/proces/