Pracownik pod projekt

Rozmowa z Tomaszem Berneckim, dyrektorem rekrutacji i Leszkiem Kowalczykiewiczem, dyrektorem handlowym w firmie IT Kontrakt.

Rozmowa z Tomaszem Berneckim, dyrektorem rekrutacji i Leszkiem Kowalczykiewiczem, dyrektorem handlowym w firmie IT Kontrakt.

Kiedy po raz pierwszy firmy zainteresowały się ofertą wynajmu pracowników?

Tomasz Bernecki

Tomasz Bernecki

Tomasz Bernecki: Częstym powodem korzystania z usług outsourcingu kadry jest jednak tzw. pożar, zapotrzebowanie na ekspertów z dnia na dzień. Modę na outsourcing kadry można było zauważyć już pod koniec lat 90. Przyczyna wynajmowania pracowników IT była prosta - brak odpowiednich specjalistów na rynku. Dodatkowo, projekt IT jest zwykle ograniczony w czasie, stąd potrzeba angażowania kadry tylko na czas jego trwania.

Czy dziś, gdy trudno o specjalistów tego typu usługi stają się bardziej popularne?

TB: Obecne braki kadrowe znacząco zwiększają dynamikę naszego biznesu. Z naszych usług korzysta ok. 24 klientów, u których - w ponad 130 projektach - pracuje 200 naszych specjalistów. Nawet obecny kryzys służy nam. Niektórzy szefowie działów IT mają bowiem zakaz zatrudniania nowych osób na etat, a projekty są i trzeba je wykonywać na czas. Wynajem pracowników to czysta oszczędność. Nie trzeba zatrudniać ludzi, mozolnie budować zespołu, aby potem ich zwolnić. Zdarzało nam się wynajmować nawet CIO dla instytucji finansowej, w której pracował on na zasadzie doradcy, podczas uruchamiania jej działalności w Polsce.

Jak szybko rozwija się rynek outsourcingu kadr IT?

Leszek Kowalczyk

Leszek Kowalczyk

Leszek Kowalczykiewicz: Od ponad dwóch lat rozwija się bardzo dynamicznie, choć - w porównaniu z krajami zachodnimi - jest wciąż raczkujący. Zauważamy jednak wyraźny wzrost świadomości skuteczności outsourcingu kadr jako narzędzia biznesowego. Rozwijamy się w tempie 100% rocznie.

Kto głównie korzysta z Państwa usług? Czy są to duże firmy potrzebujące pracowników do konkretnych projektów, czy są to też jakieś stałe, długookresowe kontrakty?

TB: Najwięcej zleceń otrzymujemy z banków i towarzystw ubezpieczeniowych oraz operatorów telekomunikacyjnych i integratorów. Firmy te potrzebują pracowników do konkretnych projektów. Czas zaangażowania specjalistów jest różny, od dwóch dni do kilkunastu miesięcy. Współpracujemy z klientem z branży finansowej, u którego nasi specjaliści pracują w projekcie od 2005 roku, czyli już ponad trzy lata.

Jakie korzyści ma klient z wynajmu pracowników IT w porównaniu np. do zatrudnienia na własną rękę na etat lub umowę o dzieło?

LK: Przede wszystkim ma natychmiastowy dostęp do specjalistów, bez względu na ograniczenia koniunkturalne, czasowe i terytorialne. Dużą korzyścią dla niego jest też zaangażowanie specjalistów na konkretny czas, wtedy, kiedy jest na nich zapotrzebowanie, dzięki czemu można elastycznie dostosowywać liczbę pracowników do bieżących potrzeb. W ramach umów outsourcingu kadr następuje też transfer obowiązków pracodawcy - wynikających z Kodeksu Pracy - na firmę zewnętrzną.

A jak to wygląda kosztowo?

TB: Zatrudnienie specjalisty IT na stałe to co miesięczny wydatek. Tymczasem często zdarza się, że jest on angażowany dwa razy w roku przez sześć miesięcy. Nawet więc jeśli bylibyśmy dwa razy drożsi to i tak klient wychodzi na plus. Nie zawsze jednak chodzi o finanse. Unika się też wielu problemów z zatrudnianiem. Korzysta się z usług wynajętego specjalisty przez sześć miesięcy i nie trzeba martwić się co się z nim dzieje potem.

Na jakich zasadach zatrudniani są pracownicy u klienta? Co dzieje się ze specjalistą, gdy kończy się mu projekt?

TB: Każdy ekspert jest naszym pracownikiem. Outsourcing kadry to nie jest rekrutacja specjalisty na etat, lecz zaangażowanie go w projekcie u klienta pod jego kierownictwem. Łącznie pracuje dla nas na stałe 200 osób. Od początku istnienia firmy rzadko się zdarzało, że nie mieliśmy co zrobić z konkretnym specjalistą. Przykładowo nasz programista Java - legitymujący się siedmioletnim doświadczeniem - pracując u nas od czterech lat praktycznie nie miał wolnych dni, zmieniając jedynie projekty.

Jakich specjalności klienci poszukują najczęściej?

LK: Najczęstsze zlecenia, jakie otrzymujemy brzmią - potrzebujemy w ciągu 2-3 dni specjalistę z kilkuletnim doświadczeniem. Klienci poszukują specjalistów IT o niszowych kompetencjach oraz tych, których nie ma na rynku.

Chwalą się Państwo, że mają w bazie 15 tys. specjalistów IT...

LK: Z taką liczbą jesteśmy w stałym kontakcie. To pozwala nam nawet w ciągu dwóch godzin wysłać do klienta 6-8 analityków. Najczęściej specjalistów potrzebują z dnia na dzień. W piątek otrzymujemy zapytanie, w poniedziałek już muszą być w nowej pracy.

Czy brał udział w projektach za granicą?

TB: Współpracujemy z niemiecką drukarnią skarbową. Wynajmowali od nas pracowników m.in. na potrzeby budowy systemu kontrolującego dostęp do wioski olimpijskiej niemieckich sportowców na olimpiadzie zimowej w Turynie. Nasi eksperci realizowali też biometryczny system kontroli dostępna na FIFA WorldCup 2006. Braliśmy również udział w projekcie wdrożenia systemu do drukowania paszportów biometrycznych w Niemczech.

Rozmawiał Adam Jadczak