Polskie słownictwo w MS Windows

Wykonanie polskiej wersji menu dla MS Windows będzie bardzo ważnym krokiem w stronę unifikacji słownictwa informatycznego również w wielu innych aplikacjach: od arkuszy kalkulacyjnych, po oprogramowanie księgowości, aptek czy stanowisk pracy w przemyśle. Popełniony teraz błąd translatorski może się za nami ciągnąć przez długie lata, albo wręcz uniemożliwić standaryzację, podobnie jak to się w tej chwili dzieje z kodami znaków diakrytycznych, gdzie standard de iure nie może zyskać rangi standardu de facto.

Wykonanie polskiej wersji menu dla będzie bardzo ważnym krokiem w stronę unifikacji słownictwa informatycznego również w wielu innych aplikacjach: od arkuszy kalkulacyjnych, po oprogramowanie księgowości, aptek czy stanowisk pracy w przemyśle. Popełniony teraz błąd translatorski może się za nami ciągnąć przez długie lata, albo wręcz uniemożliwić standaryzację, podobnie jak to się w tej chwili dzieje z kodami znaków diakrytycznych, gdzie standard de iure nie może zyskać rangi standardu de facto.

Komputeryzacja w naszym kraju przestanie być zjawiskiem elitarnym dopiero wtedy, gdy systemy operacyjne i programy zaczną zwracać się do użytkowników w ich rodzimym języku. Jest tego świadom amerykański Microsoft, który finansuje obecnie prace mające na celu polonizację słownictwa systemu MS Windows. Dyskusja toczy się wśród zamkniętego grona specjalistów, ponieważ - jak się okazało - "głos ludu", usłyszany w rezultacie konkursu ogłoszonego w prasie, nie przyniósł pożądanego rezultatu.

Redakcja CW-PL otrzymała z Microsoft trzy aktualne propozycje językowe, których autorzy kryją się pod kryptonimami Polish, Polish-MSP i Polish-Ewa. Wydaje się, iż liczą się tylko dwie spośrod nich: MSP i "Ewa". Wersja Polish jest bowiem tylko bardzo ogólnikową próbą określenia, co wykonuje dana opcja systemu. Propozycje zestawione są w tabeli. Postanowiliśmy dołączyć czwartą i piątą wersję polskiego słownictwa. Czwarta pochodzi z firmy SAD Ltd, poproszonej przez nas o opinię z racji jej doświadczenia z polonizacją produktów Macintosha. Ostatnia, piąta wersja to już wynik naszych wewnątrzredakcyjnych konsultacji. Nie wprowadziliśmy żadnej punktacji istniejących propozycji, pozostawiając ten przywilej naszym czytelnikom. Wychodzimy z założenia, że każda propozycja jest dobra, bowiem zwiększa możliwość optymalnego wyboru. Zgodnie z zapowiedziami, polska wersja Windows powinna się pojawić już w końcu br. ale pesymiści twierdzą, że ujrzymy ją nie wcześniej niż w pierwszej połowie roku przyszłego.

W przypadku tłumaczenia angielskich menu, adaptator napotyka na szereg specyficznych trudności. Poza poinformowaniem, co dana opcja naprawdę wykonuje, musi on uporać się z następującymi problemami:

- słowa polskie są przeważnie dłuższe od znaczących to samo słów angielskich;

- czasem słów polskich trzeba powiedzieć więcej;

- nie zawsze można się zdecydować, czy opcja powinna być wymieniona w trybie rozkazującym, czy oznajmującym;

- używanie wyrazów rdzennie polskich powoduje, że ludzie już znający menu w wersji angielskiej mogą natrafić na kłopoty adaptacyjne do języka rodzimego w interfejsie użytkownika.

Okazuje się, że w czterech analizowanych wersjach (z wyłączeniem "Polish"), przeciętna zgodność słownictwa podstawowych menus MS Windows w 83 analizowanych przypadkach wynosi tylko 54% (faktycznie jest nieco wyższa, bo często te same słowa różnią się tylko odmienną formą gramatyczną). Niewiele opcji tłumaczono całkowicie jednomyślnie (tylko 11). Nieco więcej jest pozycji (23), w których za brzmieniem hasła optują 3 spośród czterech wersji. Natomiast całkowita rozbieżność polskich odpowiedników ujawnia się aż w 28 przypadkach.

Wśród pozostałych opcji bardzo często o palmę pierwszeństwa rywalizują dwie zupełnie odmienne koncepcje. Największe kontrowersje wzbudzają takie pary nazw jak Sufler i Pomoc, Preferencje i Ustawienia, Skorowidz i Indeks, Edycja i Redagowanie. Widać w nich wyraźne rozdarcie między naśladownictwem fonetycznym języka angielskiego, a chęcią zachowania estetyki języka polskiego.


TOP 200