Polskie firmy a kwestia piractwa

Większość krajowych firm uważa, że do procederu nielegalnego wykorzystywania oprogramowania przyczyniają się producenci, ustalający zbyt wysokie ceny licencji na swoje produkty. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Novela wynika, że chociaż znaczna część respondentów uważa piractwo za naganne, tylko 30% badanych postrzega ten proceder jako przestępstwo.

Na zlecenie Novella zostały przeprowadzone badania dotyczące wykorzystywania nielegalnego oprogramowania przez polskie firmy. Dane do raportu zebrano poprzez telefoniczne wywiady z prezesami, szefami działów IT i osobami odpowiedzialnymi za zakup oprogramowania w 150 krajowych przedsiębiorstwach. Respondentami byli przedstawiciele firm posiadających co najmniej 5-stanowiskową sieć komputerową. W ankiecie wzięło udział 50 firm z Warszawy i 100 spoza stolicy. Badania objęły firmy zatrudniające do 50 pracowników (75 przedsiębiorstw), 50-100 pracowników (38 firm) i powyżej 100 osób (37 firm). Badanie realizował e-Pentor.

<B>Kradzież czy wykroczenie</B>

Około 40% badanych firm uznało wykorzystywanie nielegalnego oprogramowania za przestępstwo gospodarcze, ponad 30% było natomiast zdania, iż jest to zwykła kradzież. Co czwarty respondent określił proceder jako wykroczenie, natomiast 3% badanych deklarowało przyzwolenie na takie działanie. W kwestii konsekwencji kradzieży oprogramowania większość respondentów opowiada się za wysoką karą grzywny, jednak raczej nie szacowaną wg wartości skradzionego oprogramowania. Przedstawiciele kadry kierowniczej uznają także, że dotkliwą karą jest podanie nazwy firmy do publicznej wiadomości, na czym ucierpiałyby wizerunek i prestiż przedsiębiorstwa.

Zobacz również:

Niewielka część badanych firm (2%) uznaje, że rozwiązaniem problemu jest wykupienie licencji na nielegalnie wykorzystywane oprogramowanie. Równie niewielu respondentów (3%) opowiada się za karą więzienia. Większość firm deklaruje wstrzemięźliwość w kwestii podejmowania zdecydowanych działań przeciwko procederowi piractwa. W 60% przypadków osobom korzystającym w firmie z nielegalnego oprogramowania zwrócono by jedynie uwagę. Nie ma oczywiście mowy o złożeniu doniesienia na policję czy do producenta danej aplikacji. W dużych firmach nie podjęłoby żadnych kroków jedynie 16%, w mniejszych jednak ponad 40% nie zwróciłoby uwagi na fakt, iż pracownik korzysta z nielegalnych kopii oprogramowania.

<B>Piractwo a sprzedaż licencji</B>

Połowa badanych jest zdania, że całkowite uniemożliwienie korzystania z nielegalnego oprogramowania nie wpłynie w znaczący sposób na wzrost sprzedaży licencji. Ponad 40% respondentów twierdzi, że producenci nie zwiększyliby znacząco swoich przychodów. Około 10% uważa, że w ogólne nie można mówić o wzroście sprzedaży licencji, gdyż firmy korzystające z nielegalnych kopii i tak nie dokonają zakupu oprogramowania.

<B>Wszystkiemu winni producenci?</B>

Zdaniem 75% badanych proceder nielegalnego kopiowania aplikacji wynika ze złej polityki producentów oprogramowania, ustalających zawyżone ceny na swoje produkty. Część respondentów utrzymuje, że twórcy oprogramowania znacznie zawyżają dane o rzekomych stratach ponoszonych w wyniku piractwa.

Na podstawie przeprowadzonych badań Novell wnioskuje, że użytkownicy oprogramowania nie mają w zasadzie pojęcia o kosztach ponoszonych przez firmy w procesie produkcji konkretnych aplikacji, szczególnie tych przeznaczonych na rynek korporacyjny. Klienci wybierają stosunkowo kosztowne rozwiązania najwyższej klasy, mając do dyspozycji inne, tańsze systemy czy nawet oprogramowanie bezpłatne. Przedstawiciele Novella dostrzegają już jednak pozytywną zmianę w mentalności polskich użytkowników oprogramowania. Większa część z nich zdaje sobie sprawę, że wartość intelektualna podlega ochronie prawnej tak jak dobra materialne.