Polski rynek IT: pierwszy spadek po 20 latach!

Po raz pierwszy w historii polski rynek IT zamknie miniony rok spadkiem! W 2010 r. jego wartość wzrośnie o 3%, ale nie wrócimy jeszcze do rekordowych poziomów z 2008 r.

Szacunki dotyczące polskiego rynku IDC Polska opiera na podsumowanych już trzech kwartałach roku 2009. Rynek IT zamknie rok ubiegły spadkiem wartości o ok. 10%. Jego wartość wyniesie 10,3 mld USD (11,4 mld USD rok wcześniej). IDC Polska liczy wartość rynku w dolarze według średniorocznego kursu Narodowego Banku Polskiego. Spadek liczony w złotówkach byłby trochę mniejszy, ponieważ polska waluta w ciągu minionego roku straciła na wartości w porównaniu z rokiem 2008 o ok. 30% (licząc wg średniego, rocznego kursu NBP).

Sprzęt stracił najwięcej

Od początku największym segmentem polskiego rynku IT jest sprzęt i to jego sprzedaż w roku 2009 najbardziej ucierpiała. Prognozowany spadek rok do roku wyniesie ok. 19%, czyli aż o 1,3 mld USD! To dużo, gdyż w 2008 r. udział sprzętu w całości polskiego rynku IT wyniósł aż 61%! W minionym roku, boleśnie dla wielu firm, spadła sprzedaż we wszystkich głównych kategoriach - komputerach osobistych, serwerach, urządzeniach sieciowych. Dramatyczny był zwłaszcza I kwartał, choć III kwartał producenci uznali już za rewelacyjny, przynajmniej jak na ten rok.

10-proc.

spadek wielkości rynku IT w 2009 r. w Polsce przewiduje IDC Poland.

Na koniec 2009 r. prognozowany udział sprzętu wyniesie "tylko" 54%. "Z punktu widzenia struktury rynku to dobry kierunek, choć oczywiście nie ze względu na spadki a zmianę struktury na bardziej nowoczesną, kiedy na rynku sprzedaje się przede wszystkim usługi. Wciąż jednak daleko do średniej europejskiej" - komentuje Andrzej Jarosz, dyrektor IDC Poland. Wartość sprzedanego w Polsce sprzętu IT w 2009 wyniesie 5,65 mld USD. Na tle dramatycznych spadków w tym segmencie, rynek oprogramowania wygląda stosunkowo dobrze. Według szacunków IDC Polska, rok do roku wzrost sięgnie ok. 0,5% do 1,46 mld USD. Udział oprogramowania w całym rynku IT w Polsce wzrośnie więc z 12% w roku 2008 do 14% w 2009 r. Największy wzrost osiągnął jednak segment usług, na poziomie ok. 2%. Jego wartość wyniesie 3,2 mld USD. Zaś jego udział w rynku wzrośnie z 27% do 32%.

Jaki będzie 2010?

"Prognoza na 2010 jest wciąż na bardzo wstępnym etapie. Podobnie ocena spadku rynku w roku 2009. Wiele będzie zależeć od skali 'ożywienia' na polskim rynku IT w ostatnim kwartale ubiegłego roku " - podkreśla Andrzej Jarosz. Niewykluczone, bowiem, że wiele kontraktów na oprogramowanie i usługi zostało zamknięte tuż przed końcem roku. "Spektakularnego wzrostu w segmencie sprzętu w przyszłym roku raczej się nie spodziewamy" - dodaje. Przyjmując bazę z roku 2009 i spory w roku ubiegłym spadek, prognozowany przez IDC Poland wzrost w 2010 r. wyniesie ok. 3%. "Oznacza to, jednak, że nie odrobimy nominalnie spadku wartości rynku w stosunku do 2008 roku - najlepszego w historii polskiej branży informatycznej" - stwierdza dyrektor IDC Poland.

Według aktualnych prognoz, w roku 2010 sprzedaż sprzętu wzrośnie o 3%, oprogramowania o 5%, a usług o 2%. Pełne dane o rynku sprzętu IT za rok 2009 dostępne będą jeszcze w styczniu. Także na inne segmenty rynku IT wpływ będzie miała dynamika IV kwartału roku minionego i to ona zdecyduje o trendach na rok kolejny. "W trzecim kwartale mieliśmy do czynienia z wyhamowywaniem trendu spadkowego i od wyników kolejnych kwartałów będzie zależeć jak szybko rynek będzie się odbudowywał" - mówi Andrzej Jarosz.

Na tle innych

Fundusze unijne również będą miały duży wpływ na rynek IT w Polsce w roku 2010, choć skala ich bezpośredniego wpływu jest trudna do oszacowania. Porównując Polskę z innymi krajami Europy, także Zachodniej, widać, że nasza gospodarka cieszy się wzrostem głównie dzięki popytowi wewnętrznemu, a nie inwestycjom np. w nowoczesne technologie.

Początek 2009 roku przyniósł zamrożenie inwestycji - także IT - w wielu przedsiębiorstwach, nawet tych, które miały na nie środki. Większość postanowiła poczekać, obserwując co się stanie. Tym bardziej, że analitycy, a za nimi media, wieszczyły tragiczną sytuację polskiej gospodarki. Jeżeli inwestycje zostaną odblokowane, dynamika wzrostu w roku 2010 może przyspieszyć. "Fakt, że ponad 60% rynku IT stanowi sprzęt, umożliwia łatwiejsze ograniczanie zakupów w czasach spowolnienia gospodarczego, bo zakupy samego sprzętu nie zwiększą efektywności przedsiębiorstwa. Nic dziwnego, że jak przychodzi kryzys, wydatki na ten cel idą jako pierwsze pod nóż" - mówi Andrzej Jarosz. "W czasach kryzysu ujawnia się różnica stopnia wykorzystania zaawansowanej technologii pomiędzy krajami takimi jak Polska i inne kraje naszego regionu a państwami tzw. starej 15-tki, jak Wlk. Brytania. Tamtejsze państwa, choć dotknięte spadkiem PKB, właśnie w tym czasie inwestują w nowoczesne i efektywne rozwiązania IT" - konkluduje Andrzej Jarosz.


TOP 200