Połowiczna ugoda międzymiastowa

Po ponad 9 miesiącach od uzyskania licencji na realizację połączeń międzystrefowych w Polsce Niezależny Operator Międzymiastowy (NOM, prefiks 1044) zawarł oficjalne porozumienie z TP SA o wzajemnych rozliczeniach między NOM, TP SA i użytkownikami korzystającymi z połączeń międzymiastowych.

Po ponad 9 miesiącach od uzyskania licencji na realizację połączeń międzystrefowych w Polsce Niezależny Operator Międzymiastowy (NOM, prefiks 1044) zawarł oficjalne porozumienie z TP SA o wzajemnych rozliczeniach między NOM, TP SA i użytkownikami korzystającymi z połączeń międzymiastowych.

TP SA udostępni niezależnemu operatorowi bazę danych, za pomocą której będzie on mógł wystawiać oddzielne (niezależnie od TP SA) faktury za korzystanie z połączeń międzymiastowych z prefiksem 1044, zestawianych od 1 lipca 2001. Umowa precyzuje okres takiego rozliczania się z klientami NOM najpóźniej do sierpnia tego roku, natomiast kontynuowanie połączeń międzymiastowych przez sieć operatora niezależnego będzie wymagać podpisania oddzielnej umowy na świadczenie tych usług.

To połowiczne rozwiązanie oficjalnie kończy trwający przez wiele miesięcy impas między obydwoma operatorami i wkrótce zapewni firmie NOM odzyskanie od rozmówców pieniędzy, szacowanych na koniec 2001 r. na kwotę ponad 150 ml zł. Niewątpliwie do rozwiązania nabrzmiałej sytuacji przyczyniły się ostatnie decyzje Urzędu Regulacji Telekomunikacji, nakładające niemałe kary na TP SA (łącznie 350 mln zł) za praktyki monopolistyczne.

Oferta tańszych o 10 proc. połączeń międzymiastowych niż w TP SA, a przede wszystkim odroczenie w czasie należnych NOM płatności za te połączenia, spowodowała ucieczkę od TP SA około 25 proc. klientów.