Po restrukturyzacji

Wiele firm komputerowych o światowym zasięgu prowadzi "restrukturyzację", określaną też jako "odchudzanie" lub "downsizing". Rozpoczęcie tego procesu budzi zwykle wielki entuzjazm i nadzieję, bez mała taką, jak wymiana rur ciepłowniczych w warszawskich budynkach.

Wiele firm komputerowych o światowym zasięgu prowadzi "restrukturyzację", określaną też jako "odchudzanie" lub "downsizing". Rozpoczęcie tego procesu budzi zwykle wielki entuzjazm i nadzieję, bez mała taką, jak wymiana rur ciepłowniczych w warszawskich budynkach.

Rychło jednak okazało się, że rozpoczęty proces nie ma końca; przebiega bazładnie i stwarza nowe problemy. Wyjątkiem jest brytyjski Unisys, który ogłosił nagle, że doprowadził swoją restrukturyzację do końca. Co się zmieniło? John Perry, prezes i dyrektor, twierdzi, że restrukturyzacja dała dobre efekty z kilku powodów. Najważniejszym jest spłaszczenie struktury zarządzania. W brytyjskim Unisysie zostało tylko 5 poziomów na skali zarządzania. Na najwyższym jest dyrektor, na najniższym - pracownicy, nie mający pod sobą nikogo. Struktura zależności jest prosta i czytelna. Każdy podlega tylko jednemu zwierzchnikowi i zależności służbowe nie przecinają się. Zwolniono z pracy znaczną część średniego personelu zarządzającego, który - zdaniem dyrektora - powoduje więcej bałaganu niż przynosi pożytku. Przedsiębiorstwo powinno być tak zorganizowane - uważa Perry - by jego szef dokładnie wiedział, co kto w nim pracuje. Jeśli zatrudnieni są jacyś ludzie, których szef nie zna, znaczy to, że albo są niepotrzebni, albo szef nie wie, co się dzieje w przedsiębiorstwie. Redukcje w firmie objęły 500 osób w ciągu 2 lat i obecnie Unisys UK zatrudnia 1500 pracowników.

Drugie uproszczenie polega na zmniejszeniu liczby zakładów pracujących dla firmy. Unisys zamknął fabrykę w Livingston i przeniósł jej produkcję do kilku pozostałych.

Po trzecie - rozszerzono usługi kosztem produkcji. Obecnie 60% wpływów firmy pochodzi z serwisu. Pomimo, że restrukturyzacja była zabiegiem kosztownym i pochłonęła ok. 12 mln funtów (18,4 mln USD), firma odnotowała nadwyżkę wpływów nad wydatkami. W zeszłym roku zysk wyniósł 14 mln funtów (18,48 USD) przy obrocie 265 mln funtów (408,1 mln USD). W bieżącym roku - według Dyrektora Finansowego, Douglasa Scotta - zysk powinien osiągnąć poziom 26 mln funtów (40 mln USD). Zmiany przeprowadzone w Unisysie mogą się okazać rozwiązaniem modelowym dla wielu innych firm przeprowadających restrukturyzację.