Pierwsza sześćdziesiątka internetowych satelitów Starlink jest już w kosmosie

Kilkanaście godzin temu należąca do Elona Muska firma SpaceX umieściła w kosmosie pierwsze sześćdziesiąt internetowych satelitów Starlink, które będą świadczyć usługi szybkiego dostępu do Internetu. To niezwykły projekt, gdyż po jego zakończeniu wokół naszej planety krążyć będzie aż 12 tysięcy takich obiektów.

Rakieta, na pokładzie której umieszczono pierwszą sześćdziesiątkę satelitów Starlink, wystartowała ostatniej nocy z przylądka Cape Canaveral na Florydzie. Kilkadziesiąt minut po starcie, gdzieś nad Pacyfikiem w połowie drogi między Australią a Antarktydą – ostatni stopień rakiety uwolnił jednocześnie wszystkie satelity, ważące razem 13,6 tony.

Następnie każda z nich zaczęła manewrować, tak aby znaleźć się na zaplanowanej wcześniej orbicie. Jest to możliwe, ponieważ każdy satelita zawiera niewielki silnik napędzany kryptonem, pozwalający wykonywać mu w przestrzeni kosmicznej manewry. Jak podkreśla firma SpaceX, jest to niezwykle precyzyjna, sterowana oczywiście komputerowo operacja, która według pierwszych doniesień zakończyła się sukcesem.

Zobacz również:

Każda kosmiczna jednostka Starlink waży 227 kilogramów i jest wyposażona w niezależne zasilanie (panel słoneczny) oraz zestaw internetowych anten. Wszystkie satelity wyposażone są w laserowe czujniki, dzięki którym mogą bardzo precyzyjnie ustalać swoje położenie względem innych, znajdujących się w pobliżu satelitów Starlink, tworząc w ten sposób specyficznego rodzaju kosmiczną sieć kratową.

Cała operacja umieszczenia w kosmosie wszystkich 12 tysięcy satelitów Starlink zajmie firmie SpaceX osiem lat. Przewiduje się, że realizujące ją rakiety będą startować co cztery tygodnie. Jak nietrudno policzyć, ostatnia z nich wystartuje w kosmos w 2027 roku.


TOP 200