Pierwsza fabryka chipów TSMC w UE powstanie w Niemczech

Tajwański producent układów scalonych TSMC przeznaczył 3,5 miliarda euro na fabrykę w Dreźnie, korzystając z ogromnego wsparcia państwa dla zakładu o wartości ok. 10 miliardów euro, ponieważ UE stara się rozwiązać problem łańcuchów dostaw. Będzie to pierwszy zakład tej firmy w Europie. Fabryka będzie produkować mniej zaawansowane chipy dla przemysłu samochodowego.

RF._.studio/ Pexels

Fabryka, która będzie trzecią fabryką TSMC poza tradycyjnymi bazami produkcyjnymi na Tajwanie i w Chinach, ma kluczowe znaczenie dla ambicji Niemiec, aby wspierać krajowy przemysł półprzewodników. Jest on szczególnie ważny dla struktury niemieckiej gospodarki, gdzie dominuje przemysł samochodowy będzie potrzebował, aby pozostać konkurencyjnym na całym świecie. TSMC przeznaczył 3,5 mld euro na otwarcie fabryki w 2027 r., a rząd w Berlinie dopłaci do fabryki w Dreźnie do 5 mld euro.

Niedawno Unia Europejska zatwierdziła „European Chips Act”, czyli plan dotacji w wysokości 43 miliardów euro mający na celu podwojenie mocy produkcyjnych w zakresie produkcji układów scalonych do 2030 r. do 20% globalnego udziału. Lockdowny podczas pandemii COVID-19 przerwały łańcuchy dostaw, ponadto upowszechnienie się pracy zdalnej i boom na kryptoaktywa przyczyniły się do wzrostu cen. Półprzewodników nadal brakuje, a są krytyczne nie tylko dla smartfonów.

Zobacz również:

  • Samsung Electronics stoi w obliczu pierwszego strajku pracowników w swojej 55-letniej historii

Niemieccy urzędnicy poinformowali, że zabiegają o największego na świecie kontraktowego producenta układów scalonych już od 2021 roku. Rząd niemiecki dopłaci do 5 miliardów euro na fabrykę w Dreźnie, stolicy wschodniego kraju związkowego Saksonii.

Według szacunków, fabryka wygeneruje 10 tys. miejsc pracy (wliczając w to etaty u jej dostawców). Będzie produkować mniej zaawansowane chipy dla przemysłu samochodowego.

„Jest to ważne dla odporności struktur produkcyjnych na całym świecie, ale jest to również ważne dla przyszłej rentowności naszego kontynentu europejskiego i oczywiście jest to szczególnie ważne dla przyszłej rentowności Niemiec”, skomentował inwestycję kanclerz Niemiec. Fabryka będzie kosztować łącznie około 10 miliardów euro. Z kolei niemiecki minister gospodarki Robert Habeck zapowiedział „W Niemczech powstanie prawdziwy ekosystem produkcji półprzewodników. Będzie to generować zamówienia dla całego sektora: dla konstruktorów maszyn, dla producentów optyki, dla wykwalifikowanych pracowników”.

Tajwańska minister gospodarki Wang Mei-hua podkreśla polityczne korzyści płynące z transakcji, która ma pogłębić więzy gospodarcze między Tajwanem a Europą. To dla Tajwanu szczególnie ważne w czasie, kiedy Chiny szczególnie głośno podnoszą swoje roszczenia, uważając wyspę za terytorium zależne (i niby przypadkowo, przeprowadzają manewry wojskowe nieopodal). Tajwan od dawna stara się o tzw. BIA, czyli dwustronną umowę inwestycyjną z UE. W 2015 r. UE umieściła Tajwan na liście partnerów handlowych, z którymi mogłaby zawrzeć dwustronną umowę inwestycyjną, ale od tego czasu nie przeprowadziła rozmów z Tajwanem na ten temat. Tak więc doinwestowanie fabryki tajwańskiego producenta na terenie UE jest bardzo pozytywnie odbierane przez rząd w Tajpej. Umowa BIA miałaby dla Tajwanu znaczenie polityczne. Ze względu na mocarstwową pozycję Chin, kraj jest dyplomatycznie osamotniony oraz wykluczony z większości globalnych organów i umów. Jest jednak członkiem Światowej Organizacji Handlu.

Fabryka TSMC w Dreźnie będzie wymagała zatwierdzenia przez tajwańskie ministerstwo gospodarki, co wydaje się formalnością.

Inwestycja TSMC jest największą inwestycją w historii Saksonii, która w byłej NRD była centrum przemysłu elektronicznego byłego NRD. Działa tam już kilka fabryk układów scalonych.

Przypomnijmy, że tej wiosny Intel ogłosił plan budowy dwóch fabryk układów scalonych w Niemczech o wartości 30 miliardów euro. W czerwcu poinformowano, że także w Polsce, niedaleko Wrocławia, powstanie fabryka Intela za 4,6 mld euro.

TSMC poinformowało także, że zainwestuje do 3,499 mld euro w spółkę zależną European Semiconductor Manufacturing Company (ESMC), w której będzie posiadać 70% udziałów. Z kolei firmy niemieckie Bosch i Infineon oraz holenderski NXP będą posiadać po 10% udziałów w fabryce, która po otwarciu w 2007 roku będzie produkować do 40 000 wafli miesięcznie dla samochodów oraz produktów przemysłowych i domowych. Produkcja najbardziej zaawansowanych technologicznie układów pozostanie w fabrykach na Tajwanie.

Niemiecki minister gospodarki Robert Habeck pochwalił inwestycję jako wotum zaufania dla niemieckiej gospodarki, która została dotknięta wysokimi cenami energii po inwazji Rosji na Ukrainę, która wywołała spowolnienie i obawy, że europejska potęga gospodarcza może ulec deindustrializacji.

TSMC inwestuje również 40 miliardów dolarów w nową fabrykę w Arizonie w USA, wpisując się w plany Waszyngtonu dotyczące zwiększenia produkcji układów scalonych w kraju, a także buduje fabrykę w Japonii w ramach joint venture z Sony. TSMC stwierdziło w oświadczeniu po posiedzeniu zarządu, na którym zatwierdzono niemiecką inwestycję, że zatwierdziło również zastrzyk kapitałowy w wysokości nie większej niż 4,5 miliarda dolarów dla fabryki w Arizonie w ramach ogólnej inwestycji o wartości 40 miliardów dolarów.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200