Patenty na oprogramowanie - minister wyjaśnia

- Głosowałem zgodnie z otrzymaną z ministerstwa Nauki i Informatyzacji instrukcją - poinformował Jarosław Pietras na piątkowym spotkaniu z dziennikarzami. Minister Pietras zapowiedział, że w przyszłym tygodniu spotka się z Michałem Kleiberem, aby porozmawiać na temat wtorkowego głosowania w Brukseli.

- Potrzebne jest uzgodnione stanowisko Polski w tej sprawie - podkreślił Pietras, zastrzegając, że patentowanie oprogramowania nie leży w jego kompetencjach. Na spotkaniu byli obecni także przedstawiciele ISOC Polska. Po konferencji, Łukasz Jachowicz, członek zarządu organizacji powiedział: Czekamy na stanowisko ministra nauki, mamy nadzieję, że min. Kleiber weźmie pod uwagę opinie środowiska IT. Cieszymy się też, że minister Pietras podchwycił pomysł przeprowadzania szerokich konsultacji społecznych za pośrednictwem internetu przed podejmowaniem kolejnych decyzji mogących wpłynąć na szanse polskich firm.

Projekt przyjętej we wtorek dyrektywy trafi pod obrady Parlamentu Europejskiego, w którym zasiądą także reprezentanci Polski wybrani w czerwcowych wyborach. - Na pewno będziemy prowadzili akcję informacyjną wśród deputowanych do Parlamentu Europejskiego. Postaramy się również przeprowadzić kampanię wśród kandydatów do Parlamentu - chociaż większość z polskich partii i ugrupowań startujących do PE już wypowiedziała się przeciwko wprowadzeniu patentowalności pomysłów programistycznych. Jak dotąd, żadne - nawet najmniejsze ugrupowanie - nie opowiedziało się za patentami - dodaje Jachowicz. Piotr Piętak z Prawa i Sprawiedliwości powiedział nam wczoraj: - Będziemy zabiegać o ponadpartyjne porozumienie w sprawie patentów. Myślę, że będzie to możliwe. Jesienią potrzeba 350 głosów przeciw, aby odrzucić nowy projekt dyrektywy lub jak to się stało poprzednio, deputowani wprowadzą poprawki. Piętek potwierdził prasowe doniesienia, że w sprawie wtorkowego głosowania PiS planuje złożyć interpelację.

Zobacz również:

O głosowaniu w Brukseli informowaliśmy we czwartek:http://www.computerworld.pl/news/66760.html

***

Dla Computerworld online komentuje Ignacy Miedziński prezes Stowarzyszenia Polski Rynek Oprogramowania:

Stowarzyszenie Polski Rynek Oprogramowania stoi na stanowisku, iż rozwój technik informatycznych pozbawionych nadmiernej reglamentacji służy rozwojowi procesów gospodarczych i naukowych. Nieuzasadnione ograniczanie myśli informatycznej w postaci patentowania oprogramowania doprowadzi do spowalniania tych procesów. Należy zdać sobie sprawę, iż w niedalekiej przyszłości zakres rozwiązań informatycznych obejmie praktycznie każdą dziedzinę gospodarki, także nauki. W perspektywie czasowej należy postrzegać rozwój oprogramowania jako wartość bez której dalszy rozwój myśli twórczych Europy okaże się znacznie ograniczony. Wprowadzenie opłat patentowych dotyczących oprogramowania a także komputerowych metod prowadzenia działalności gospodarczej, doprowadzi do ograniczenia przedsiębiorczości i rozwoju gospodarki kraju.

Patentowanie oprogramowania postrzegamy jako nadmierną ingerencję w rynki komputerowe, a także w rozwój szeregu dziedzin działalności gospodarczej w Polsce. Pragniemy podkreślić, że patent nie stanowi zabezpieczenia prawa do danego rozwiązania dla osoby, która pierwsza zastosowała dane rozwiązanie (jest jego prawdziwym twórcą), a jedynie de facto zabezpieczeniem praw organizacji, która jako pierwsza wniosła kosztowne zastrzeżenie patentowe.

Stowarzyszenie Polski Rynek Oprogramowania nie opowiada się bynajmniej za liberalizacją w kwestii ochrony prawnej oprogramowania. Pamiętajmy, że programy komputerowe są przecież chronione tak jak utwory literackie, a nawet w sposób znacznie szerszy, gdyż w odróżnieniu od utworów nie będących programami komputerowymi, nie stosuje się do nich przepisów o dozwolonym użytku prywatnym i znacznej części przepisów o dozwolonym użytku publicznym. Oprogramowanie jest dziełem umysłu wyrażonym w określonej formie złożonej ze słów i cyfr, z tych względów powinno być chronione przez prawo autorskie, a nie wkraczać w obszar objęty domeną sprzęgniętą ściśle z materią charakterystyczną dla techniki. Wydaje się, iż przyjęcie możliwości patentowania programów komputerowych ma inny cel poza celem ochronnym skoro ten zapewniają już regulacje prawno-autorskie. Patentowanie oprogramowania jest sprzeczne z samą ideą patentów. Czy program jest wynalazkiem? Musiałby mieć cechę nowości technicznej i być nieoczywisty dla zastanego poziomu technicznego. Program jest raczej algorytmem przetłumaczonym na język programowania. Jest to jednoznaczne przekształcenie formalne, a nie rozwiązanie techniczne. Co do patentowania algorytmów, to byłoby ono równoznaczne z patentowaniem twierdzeń matematycznych. Patentowanie oprogramowania nie ma na celu ochrony praw przedsiębiorcy (słusznego wynagrodzenia za wkład pracy i ryzyko) lecz ma charakter renty od własności intelektualnej. Może też stanowić niebezpieczny wyłom w ogólnej zasadzie nie patentowania twórczości (wyobrażmy sobie patenty na: techniki malarskie, sposób gry na instrumencie, sposób narracji w książce, technikę operowania kamerą filmową). Przyjęcie dyrektywy w kształcie proponowanym przez Komisję Europejską grozi bankructwem wielu polskich firm informatycznych.

Większość patentów na oprogramowanie jest w posiadaniu firm amerykańskich i japońskich. Wprowadzenie patentów na oprogramowanie w Europie sparaliżuje europejski przemysł informatyczny, gdyż zagraniczne patenty staną się obowiązujące również na terenie Unii Europejskiej. Usankcjonowanie patentowania oprogramowania doprowadzi do monopolizacji krajowego rynku informatycznego przez firmy pozaeuropejskie, praktycznie uniemożliwiając twórczą aktywność rodzimych firm, zwłaszcza tych niewielkich i nowo powstających. Należy także zaznaczyć, że otrzymanie patentu w Europejskim Urzędzie Patentowym kosztuje kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy euro a procedura jego otrzymania jest długa i uciążliwa, co dodatkowo obciąży finansowo głównie małe i średnie przedsiębiorstwa. Patenty na oprogramowanie szkodzą innowacyjności i działają na korzyść monopoli tym samym ograniczają konsumentom swobodę wyboru, powiększają koszty nowych rozwiązań informatycznych i pozbawiają obywateli uczestnictwa w bazującym na zdrowych zasadach społeczeństwie informacyjnym. Apelujemy do Parlamentu Europejskiego, do polskich przedstawicieli w tym szanownym gremium o odrzucenie propozycji patentowania oprogramowania , jako sprzecznej z interesami znakomitej większości polskich i europejskich przedsiębiorców.


TOP 200