Papierek lakmusowy polskiej informatyzacji

''Integracja systemów i przedsięwzięć'' - pod takim hasłem zorganizowano w tym roku w Gdańsku II Międzynarodowe Targi Zarządzania Informacją InfoMan '93, na które przybyło ponad 100 firm polskich i zagranicznych

''Integracja systemów i przedsięwzięć'' - pod takim hasłem zorganizowano w tym roku w Gdańsku II Międzynarodowe Targi Zarządzania Informacją InfoMan '93, na które przybyło ponad 100 firm polskich i zagranicznych.

InfoMan jest z założenia imprezą specjalistyczną, koncentrującą uwagę nie tyle na sprzęcie komputerowym, ile na przetwarzaniu informacji i to tylko w trzech dziedzinach: administracji, bankowości oraz przemyśle. Ta ostatnia dziedzina reprezentowana była w tym roku po raz pierwszy, na wyraźne zapotrzebowanie resortu i przedstawicieli tej gałęzi gospodarki.

Dyrektor Generalny Targów Gdańskich dr Jerzy Pasiński, otwierając targi powiedział: "Komputer, program, system, sieć najnowocześniejszy hardware, najsubtelniejszy software - nie stanowią ani dla nas ani dla naszych wystawców ani też dla branż, którym oferują oni swoje produkty, celu samego w sobie, lecz narzędzie rozwiązywania problemów... Nie gwarantuje ono jeszcze sukcesu, także wymiernego w kategoriach finansowych, ale znakomicie zwiększa jego szanse".

Zwiększenia owych szans trzeba jednak upatrywać w dwóch dziedzinach: lepszej organizacji i prawidłowym przygotowaniu koncepcji dużych systemów informatycznych ze strony ich potencjalnych użytkowników (zdefiniowanie standardów), oraz szybszym przepływie informacji o tym: co, kiedy i jak zamierzamy wdrożyć, zwłaszcza w administracji. Z tego może względu najciekawszym i najcenniejszym elementem gdańskiego spotkania stały się seminaria, dyskusje i wykłady, których odbyło się ponad 40. Była to tym razem raczej giełda najnowszej wiedzy o metodach projektowania i wdrażania systemów w stopniu mniejszym niż w ub.r., a w każdym razie bardziej dyskretnie, połączona z akcją promocyjną poszczególnych firm. Seminaria pozostawiły jednak wiele znaków zapytania w tym np. tak zasadniczej natury: na jakich bazach danych ma się oprzeć system informatyczny w administracji?

Największym jednak powodzeniem cieszyły się sesje z informatyzacji bankowości. Piszemy o tym w odrębnym materiale. Tu wypada stwierdzić jedynie, że zarówno zainteresowanie seminariami jak i poziom oferty w poszczególnych tematach wydają się proporcjonalne do poziomu zaawansowania wdrożeń. Nie ulega wątpliwości, że bankowość wyprzedziła tu zarówno administrację, jak i przemysł.

Jakby jednak przez przekorę, a może dla zachęty spóźnialskich, nie dostrzegło tego faktu Jury. Główną nagrodę, czyli Grand Prix II Międzynarodowych Targów Zarządzania Informacją, Komisja konkursowa pod przewodnictwem dyr. Andrzeja Florczyka przyznała warszawskiej firmie UNIDATAX za Uniwersalny System Spraw UniSAS i System Zarządzania (Obsługi) Gminnych Urzędów SZOGUN (jego współautorem jest firma RADIX z Gdańska).

Dwie równorzędne pierwsze nagrody otrzymały firmy:

* MULTITRADE z Warszawy, za szkołę komputerową Multitrade oraz

* IPIX z Warszawy, za System Obsługi Biura VIP - OFFICE.

Wyróżnione zostały jeszcze trzy firmy w następującej kolejności:

* DEMOS z Gdyni, za Program Poczty Elektronicznej IBIS Mail 2.0

* DGT z Gdańska, za Cyfrową Centralę Telefoniczną DGT 3450 i Cyfrowy System Dyspozytorski DGT

* WAZA z Wrocławia, za System Finansowo-Księgowy SFINX.

Nie przyznano natomiast głównych nagród w dziedzinie bankowości (wyróżnienia patrz: "Banki technikę śledzą uważnie"), a wdrożenia dotyczące przemysłu nie były jeszcze w tym roku klasyfikowane.

Charakterystykę systemów nagrodzonych Grand Prix przedstawiamy osobno. Tu dodajmy jedynie, że rzeczywisty uniwersalizm "Szoguna" wymaga uczynienia z niego standardu, a jak dotąd autorzy mogą się poszczycić zaledwie jednym wdrożeniem (w toku), choć RADIX ma na koncie spore osiągnięcia we wdrażaniu systemów zarządzania

przedsiębiorstwem.

Kolejną ogromną niespodzianką targów była nieobecność Telekomunikacji Polskiej SA. Potwierdza się teza, że zajmująca się systemami łączności i standardami telekomunikacja monopolistyczna spółka czeka na Godota, zwłaszcza że doraźnie może dyktować ceny usług, bez podnoszenia jakości i rozwijania systemów transmisji cyfrowej. Jest to - jak się wydaje -bardzo krótkowzroczna polityka, zwłaszcza że większość firm komputerowych i użytkowników dużych systemów chciałaby jednak wiedzieć, jakie zamierzenia ma nasz monopolista. Już dziś banki powołały własną spółkę, która wypełnić ma lukę i stworzyć sieć tranmisji do danych.

W sumie więc założenia organizatorów targów dla wiodących i strategicznych systemów informatycznych w kraju (patrz odrębna informacja) sprawdziły się w takim samym stopniu, w jakim zaawansowane są prace nad ich projektami. W administracji brak przełożenia między niedopracowaną nadal generalną koncepcją jej reformy a projektami systemów informatycznych sprawił, że wielu dostawców szuka swojej szansy w gminach i w zasadzie "small is beautiful". Potentaci predentujący do wielkich kontraktów załatwiają sprawy poza targami, uzyskując porozumienia generalne, choć - co warto zauważyć - szukają coraz częściej polskich partnerów zwłaszcza w dziedzinie softwaru i to z powodzeniem. W bankowości proces ten wydaje się bardziej zaawansowany. Na targach potwierdziły taką strategię m.in Bull, CSBI, Helwett-Packard, ICL, Intergraph, Soft-tronik, Unisys. Nie uczestniczyli natomiast w sensie odrębnych stoisk, co nie znaczy, że nie byli obecni w ofercie polskich partnerów: Dell, DEC, IBM. To również wydaje się symptomatyczne.

Organizatorom należą się gratulacje przede wszystkim za cykl seminaryjny, znacznie bardziej przydatny użytkownikom niż ubiegłoroczny oraz za uczynienie z targów papierka lakmusowego stanu polskich dużych systemów informatycznych.