Państwo 2.0. Statystyka nie potrzebuje papieru

Czy przyszłoroczny Narodowy Spis Powszechny będzie możliwy do przeprowadzenia zgodnie z duchem paperless? Dużo na to wskazuje. To konsekwencja ciągłego rozwoju informatycznego Głównego Urzędu Statystycznego i postępu technologicznego w polskiej administracji. Mówił o tym Janusz Dygaszewicz, Dyrektor Departamentu Systemów Teleinformatycznych, Geostatystyki i Spisów, GUS podczas tegorocznej konferencji Państwo 2.0.

Janusz Dygaszewicz, Dyrektor Departamentu Systemów Teleinformatycznych, Geostatystyki i Spisów, Główny Urząd Statystyczny

GUS określa siebie jako głównego beneficjenta cyfryzacji administracji państwa. Jest ważnym elementem systemu informacyjnego państwa, ponieważ dane przetwarza i udostępnia wszystkim zainteresowanym. W ubiegłym roku szef GUS, Dominik Rozkrut w rozmowie z Computerworldem określił podległą mu instytucję jako hub informatyczny państwa, który pełni specyficzną rolę w cyfrowym systemie kraju. „Mamy wiedzę, jakie są dane nie tylko u nas, ale we wszystkich jednostkach administracji publicznej. Posiadamy bazę wszystkich rejestrów administracyjnych w Polsce. Jest ich ponad 600. Chcemy być centrum kompetencji danych w przestrzeni publicznej’ – mówił podczas rozmowy prezes GUS.

Tegoroczna prezentacja dyrektora Janusza Dygaszewicza podczas organizowanej przez Computerworld konferencji Państwo 2.0. potwierdziła ten kierunek i ambicje GUSu, by zajmować specyficzną pozycję w ekosystemie państwa. Ponieważ urząd dostarcza de facto wiedzę niemożliwą do pozyskania w jakikolwiek inny sposób, wymaga to od niego nie tylko wysokich kompetencji analitycznych, ale też umiejętności wykorzystania odpowiednich technologii informatycznych, by maksymalnie optymalizować procesy pozyskiwania danych i opracowywania ich.

Zobacz również:

Otwarte dane dla obywateli

Główny Urząd Statystyczny rocznie bada 260 różnych tematów dotyczących zarówno spraw społecznych, gospodarczych czy środowiskowych. „Dokonujemy analiz i udostępniamy wyniki w postaci elektronicznej. To około 500 rocznych publikacji” – mówił Janusz Dygaszewicz podczas swojego wystąpienia na Państwie 2.0. „Naszym zadaniem jest ułatwienie wykorzystania danych, które posiadamy. Dysponujemy wieloma danymi, które nie są normalnie dostępne” – dodał.

Przykładem może być przestrzenna baza danych adresowych, jedna z najbardziej aktualnych w Polsce, zawierająca dane z dokładnością do współrzędnych punktów adresowych, z siecią ulic. Albo siatka kilometrowa, ukazująca rzeczywisty obraz agregacji danych rozłożenia ludności w Polsce. „Za tym idą praktyczne możliwości związane z analizą dla biznesu. Z takich danych, które posiadamy, można na przykład dowiedzieć, który z punktów usługowych jest bardziej dostępny dla klienta. Te narzędzia będą za chwile dostępne na portalu geostatystycznym” – opowiadał dyrektor GUS.

Państwo 2.0. Statystyka nie potrzebuje papieru

Janusz Dygaszewicz, Dyrektor Departamentu Systemów Teleinformatycznych, Geostatystyki i Spisów, Główny Urząd Statystyczny

Należy pamiętać, że GUS jest instytucją gwarantującą wszystkim otwarte dane. Taki jest model biznesowy urzędu. Dokładnie wyjaśnił to prezes instytucji we wspomnianym wcześniej wywiadzie: GUS generuje podstawowe zestawy informacji, z których ktoś może skorzystać we właściwy dla siebie sposób, na przykład tworząc aplikację bazującą na danych agregowanych przez GUS. Urząd tworzy więc infrastrukturę informacyjną państwa i dostarcza wiedzy niezbędnej do rozwoju gospodarczego kraju.

Samospis dla każdego

Jednym z kierunków badań GUS-u jest sektor społeczeństwa informacyjnego. Wyniki stanowią obraz między innymi rozwoju infrastruktury teleinformatycznej w gospodarstwach domowych. Ostatnie dane wskazują, że dostęp do Internetu na 86,7% polskich gospodarstw domowych. Dlaczego 13,3% populacji gospodarstw nie ma dostępu do sieci? „65% z nich nie ma potrzeby korzystania z Internetu. Tendencja rośnie z roku na rok. Nie chodzi tu o koszty sprzętu, czyli komputerów, bo te akurat maleją. Ludzie po prostu wyrażają niechęć do korzystania z Internetu” – mówił dyrektor GUS podczas konferencji. Jak zaznaczył, coraz więcej obywateli korzysta z dostępu do usług cyfrowych oferowanych przez administrację. Teraz to 40% populacji. „Rośnie nie tylko pobieranie formularzy, ale wyraźnie wzrasta zjawisko wysyłania drogą elektroniczną wypełnionych formularzy” – zauważył Janusz Dygaszewicz.

Takie dane mogą na pewno posłużyć do sporządzenia odpowiedniej mapy postępowań związanych z najbliższymi spisami krajowymi. W tym roku 1 września rozpocznie się Powszechny Spis Rolny, który potrwa do końca listopada 2020. Obowiązek takiego spisu wynika z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady, jak również z rekomendacji FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa). Ostatni taki spis odbył się w Polsce dziesięć lat temu. To właściwie jedyne źródło pozwalające dokładnie opisać i scharakteryzować polskie rolnictwo i zmiany, jakie w nim nastąpiły. Rolnicy będą mogli udzielić informacji o gospodarstwach rolnych między innymi poprzez samospis internetowy, przeprowadzony za pośrednictwem interaktywnej aplikacji, dostępnej na dedykowanej spisowi stronie internetowej. Będzie to kolejny krok w kierunku cyfryzacji spisów.

Jeszcze większe wyzwanie czeka GUS w kwietniu 2021, kiedy to rozpocznie się Narodowy Spis Powszechny. „Na pewno wykorzystamy infrastrukturę teleinformacyjną i zdecydujemy się na wykorzystanie kanałów elektronicznych. Spis powszechny bez papierów będzie już możliwy”

– mówił Janusz Dygaszewicz. Oczywiście bez wsparcia ludzkiego spis się nie obędzie. GUS planuje uruchomić 18 000 terenowych rachmistrzów, by w uzasadnionych wypadkach pomogli obywatelom wypełnić ankiety, jednak, jak zaznaczył dyrektor, rachmistrzowie będą wyposażeni w przenośne urządzenia.

Przygotowania do przyszłości

Przygotowania do spisu już trwają. Jak wyjaśnił dyrektor Dygaszewicz, GUS wprowadził nowe metody uwierzytelniania użytkowników, wykorzystując do tego Krajowy Węzeł Identyfikacji Elektronicznej. „Będziemy identyfikować obywateli poprzez wykorzystanie numeru pesel, adresu i pewnych wybranych danych identyfikacyjnych, które znajdujemy w rejestrach i porównujemy w celu autentykacji. Też planujemy podanie kodu, mieszkania i adresu, a więc wykorzystamy dostępne dane administracyjne” – wyjaśniał dyrektor GUS.

Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej od 2024 roku będą roczne uaktualnienia spisów, gdzie dane będą wyłącznie zbierane z rejestrów. „Więc już dziś tak przygotowujemy spis, by być gotowym na to rozwiązanie za 4 lata. Dane z rejestrów administracyjnych daje się połączyć z innymi obszarami i źródłami danych jak chociażby Big Data. Mamy kilkanaście obszarów, w których staramy się połączyć dane w zakresie wykorzystanie źródeł Big Data i łączyć je z danymi administracyjnymi, co prowadzi do polepszenia procesu produkcji statystycznych” – dodał.

Swoją droga Big Data stanowi dziś wyzwanie na poziomie europejskim, ponieważ prawo w ogóle nie reguluje wykorzystania takich danych w administracji. Na drodze urzędów statystycznych do cyfryzacji stoją więc liczne wyzwania. Do tej pory jednak GUS z powodzeniem radzi sobie z nimi. Jedno jest pewne – cyfryzacja nie wyprze kompetencji ludzkich. „Możemy jak najbardziej wykorzystywać technologie i fakt cyfryzacji, ale do tego i tak niezbędna jest wiedza metodologiczna i doświadczenie w transformacji rejestrów” – podsumował Janusz Dygaszewicz.


IBM Think Digital Summit Poland, 16-17 września 2020
TOP 200