Pamięci masowe najszybszy rozwój

Żaden z segmentów branży IT nie rozwija się obecnie tak dynamicznie jak pamięci masowe. Oprócz naturalnego wzrostu pojemności pamięci masowych rozwijana jest także infrastruktura - zarówno sieciowa, jak i wirtualna. Polska zaczyna odgrywać coraz bardziej znaczącą rolę na europejskim rynku, co jest pokłosiem niedawnej akcesji do Unii Europejskiej.

Żaden z segmentów branży IT nie rozwija się obecnie tak dynamicznie jak pamięci masowe. Oprócz naturalnego wzrostu pojemności pamięci masowych rozwijana jest także infrastruktura - zarówno sieciowa, jak i wirtualna. Polska zaczyna odgrywać coraz bardziej znaczącą rolę na europejskim rynku, co jest pokłosiem niedawnej akcesji do Unii Europejskiej.

Szybki rozwój rynku pamięci masowych idzie w parze z postępującą zmianą wymagań wobec działów IT w przedsiębiorstwach. Do konieczności redukcji kosztów (więcej za mniej) zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Do tego doszła konieczność zapewnienia procesów ciągłości biznesowej i odporności na awarie dla wszystkich ważnych aplikacji i gwarancja szybkiej reakcji na potrzeby biznesowe przedsiębiorstw. Spełnienie tych wymagań nie jest proste - nie wystarczy już zwykła inwestycja w sprzęt, czy nawet oprogramowanie. Firmy muszą coraz częściej przyglądać się procesom biznesowym, także w działach IT, które coraz częściej stają się jednym z działów biznesowych w przedsiębiorstwie. Stąd m.in. tak duże zainteresowanie strategią ILM, która w swej finalnej postaci ma zagwarantować to, o co proszą zarządy firm.

Telekomunikacja i bankowość

Według analityków IDC w ciągu najbliższych trzech lat wartość polskiego rynku pamięci masowych podwoi się i w 2009 r. wyniesie 285 mln USD. Natomiast dzięki ciągłemu spadkowi cen rozwiązań storage w 2009 r. zostaną sprzedane urządzenia o łącznej pojemności wynoszącej 36,2 PB - trzykrotnie więcej niż w 2005 r. Wzrost rynku profesjonalnych rozwiązań zawdzięczamy głównie szybkiemu rozwojowi firm telekomunikacyjnych i instytucji finansowych (przede wszystkim banków). Te dwie grupy firm są obecnie na etapie dostosowywania swoich systemów do, często biurokratycznych, wymagań Unii Europejskiej, co przekłada się na konieczność przechowywania przez coraz dłuższy okres czasu ogromnych ilości informacji.

Radosław Skoneczny, Product Manager Unix & Storage, Fujitsu Siemens Computers

Na polskim rynku obserwujemy duże różnice w zaawansowaniu rozwiązań pamięci masowych u klientów dużych i mniejszych. Ci najwięksi mają solidne, zaawansowane centra danych, oparte na najnowszych technologiach i w sumie ten stopień zaawansowania w niczym nie odbiega od tego spotykanego na Zachodzie. Natomiast mniejsi klienci często dopiero zaczynają myśleć o profesjonalnym systemie backupowym.

Ale ogólnie widać pozytywną tendencję. Polskie firmy wreszcie zaczęły zastanawiać się nad tym, co się dzieje z ich danymi i w jaki sposób są one zabezpieczane. A więc świadomość rośnie...

Tanio, taniej, najtaniej...

Rynek pamięci dyskowych w Polsce

Rynek pamięci dyskowych w Polsce

Niewątpliwie bardzo pozytywnym zjawiskiem jest ciągły spadek cen pamięci masowych - zarówno przestrzeni dyskowej, jak też całej infrastruktury. Korzystają z tego przede wszystkim najmniejsze firmy, a nawet użytkownicy domowi - klienci, dla których serwer NAS jeszcze niedawno był marzeniem ściętej głowy.

Mimo że na drobnych rozwiązaniach zarabia się niewiele, rynek ten dostrzegają wszyscy najwięksi producenci pamięci masowych. Jednym z najbardziej wymownych posunięć było wydzielenie przez EMC grupy produktów pod wspólną tanią marką EMC Insignia i skierowanie jej na rynek MSP. Dzięki temu oferta EMC osiągnęła niespotykany dotąd poziom cenowy, kierując niektóre produkty nawet do użytkowników domowych (np. oprogramowanie do backupu EMC Retrospect Professional za 119 USD).

Znacznie tanieją też poszczególne grupy urządzeń pamięci masowych. Zaawansowane NAS można już kupić za kilka tys. USD. Coraz więcej firm interesuje się bibliotekami taśmowymi, odchodząc jednocześnie od zmieniaczy z jednym napędem, gdyż ceny bibliotek spadły tak drastycznie, że często nie opłaca się już kupno zmieniacza.

Pamięci w sieci

Już od kilku lat jednym z najbardziej zauważalnych trendów jest "usieciowienie" pamięci masowych. Według IDC, w 1999 r. bezpośrednio do serwera (DAS) podłączonych było 89% urządzeń storage. Według analityków w 2005 r. odsetek ten wyniósł tylko 43% i będzie wciąż znacznie malał, głównie na korzyść sieci SAN, chociaż swoją obecność wśród najbardziej zaawansowanych rozwiązań zaznaczają także podłączane bezpośrednio do sieci lokalnej macierze NAS.

Polska stara się nadążać za wszystkimi światowymi trendami w rozwiązaniach pamięci masowych. W tym roku popularna jest rozbudowa sieci Storage Area Network.

Krzysztof Drewniak, dyrektor działu sprzedaży pamięci masowych, IBM Polska

Wielu klientów odświeża posiadaną infrastrukturę SAN, przechodząc z technologii 1 Gb (zainstalowanej z reguły w latach 2002/2003) na 4 Gb. Osiągają dzięki temu wzrost wydajności i przepustowości sieci SAN, czyli ogólnie rośnie szybkość działania ich sieci pamięci masowych.

W ubiegłym roku uczestniczyliśmy w wielu dużych projektach związanych z sektorem publicznym i bankowym. Ale obserwujemy też systematyczny wzrost sprzedaży produktów pamięci masowych dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Walka technologii trwa

Ścieżka rozwoju napędów LTO

Ścieżka rozwoju napędów LTO

Ciekawą, choć nierówną, walkę toczą różne technologie zapisu. W większości kategorii wygrywają twarde dyski, i to głównie tylko dzięki jednej właściwości - krótkiemu czasowi dostępu do danych, a przez to możliwości bardzo szybkiego dotarcia do danych na dysku. Dyski optyczne UDO znajdują coraz mniej zastosowań - są mało pojemne (30 GB, w planach wprowadzenie standardu 60 i 120 GB), a unikalną do niedawna funkcjonalność WORM (Write Once Read Many) zapewniają już nie tylko taśmy LTO3, ale nawet zaawansowane macierze dyskowe (o ochronę zapisanych danych dba tam oprogramowanie, specjalnie certyfikowane przez odpowiednie instytucje).

Walkę o swój dalszy byt toczą taśmy. Ich podstawową zaletą pozostaje możliwość łatwego i bezpiecznego wywiezienia zapisanego nośnika z siedziby firmy. Nie bez znaczenia pozostają ogromne pojemności (obecnie 400 GB bez kompresji na jednej taśmie, w 2010 r. - 3,2 TB) i szybkości transferu (obecnie 80 MB/s bez kompresji, w 2010 r. - 270 MB/s). Zdaniem analityków rozwiązania taśmowe jeszcze długo nie znikną z rynku, a tylko zostanie doprecyzowane ich zastosowanie - jako jedna z warstw w strukturze warstwowych pamięci masowych. Systematycznie będzie maleć zainteresowanie pojedynczymi napędami taśmowymi.

Firmy starają się także znaleźć rozwiązania pośrednie. Firma Imation opatentowała technologię Ulysses, która umożliwia wykorzystywanie 2,5-calowych twardych dysków Serial ATA jako wirtualną taśmę w systemach pamięci masowych. Rozwiązanie to umożliwia umieszczenie twardego dysku w obudowie o identycznych wymiarach jak taśmy w standardzie LTO (planowane jest przygotowanie rozwiązania także dla innych standardów taśmowych) i umieszczenie go w emulatorze napędu taśmowego, instalowanym zamiast napędu. Emulator może być zainstalowany w wolno stojącym serwerze lub jako napęd z bibliotece taśmowej. W ten sposób wyeliminowany został bardzo długi czas dostępu do plików.

Dariusz Dobkowski, Product Manager, HP StorageWorks

Niewątpliwym zwycięzcą wśród technologii taśmowych jest LTO. Sprzedaż napędów w standardzie DAT powoli maleje, chociaż wciąż jest znacząca, głównie ze względu na bardzo niską cenę napędów.

Z rynku powoli będzie też znikać technologia SDLT, która do niedawna królowała w rozwiązaniach dla przedsiębiorstw. W tej chwili firmy interesują się nią głównie ze względu na wsteczną kompatybilność z posiadanymi już taśmami w starszych standardach DLT.

ILM w modzie

Struktura ILM

Struktura ILM

Zapoczątkowana dwa lata temu moda na rozwiązania zarządzania cyklem życia informacji (ILM) wciąż trwa. Ten czas pozwolił jednak na zweryfikowanie pewnych założeń i zdroworozsądkowe podejście do tematu. Pojawia się coraz więcej poważnych graczy na rynku ILM, wyraźnie widać też jego liderów.

Jednym z nich jest firma EMC, która dzięki nabyciu w 2003 r. firmy Documentum (lidera na rynku zarządzania dokumentami) i zintegrowaniu jej rozwiązań z własnymi, obecnie ma najbardziej bogate portfolio produktów umożliwiających stworzenie systemu zgodnego z ideą ILM. EMC staje się też liderem zakupów (podobnie jak Cisco w dziedzinie infrastruktury sieciowej). Najważniejszy dla EMC był rok 2003, gdy zakupione zostały firmy Legato, Documentum i VMware. W ubiegłym roku EMC dokonał czterech przejęć, a w bieżącym - już dwóch.

Walkę o rynek ILM podjął też HP. Korporacja, która do niedawna (podobnie jak inni producenci) miała tylko systemy rozwiązujące konkretne wybrane problemy z zakresu ILM, najpierw we wrześniu ub.r., a następnie w kwietniu br. wprowadziła do oferty kilkanaście produktów umożliwiających rozpoczęcie wdrażania procedur ILM. Na tym rynku bardzo aktywne są też firmy IBM, Sun-Storage Tek oraz Symantec i CA jako dostawcy oprogramowania.

Rozwój ILM jest tłumiony w Polsce przez brak ustaw, które zmuszałyby firmy do tego typu podejścia do przechowywania informacji. Poza firmami telekomunikacyjnymi i bankowymi, jedynym czynnikiem zachęcającym do wdrożenia procedur zarządzania cyklem życia informacji jest chęć utrzymania porządku w dokumentacji firmy. Na to jednak firmy decydują się dość rzadko.

Jarosław Sygitowicz, Documentum Content Management Software, EMC Polska

Wdrożenie rozwiązania zarządzania dokumentami nie jest łatwym w przeprowadzeniu projektem. Często okazuje się, że w firmie należy przeprowadzić głębokie zmiany organizacyjne, na które wielokrotnie nie są gotowi pracownicy firmy.

Tempo takiego wdrożenia jest dość wolne, ale sam projekt nastawiony jest na długofalowy efekt, który będzie widać dopiero po paru latach. W przeprowadzenie takiego projektu warto zaangażować doświadczoną firmę, aby uniknąć takich błędów, jak np. wyłącznie zeskanowanie wszystkich posiadanych dokumentów, gdyż w takim przypadku bałagan organizacyjny w firmie pozostaje, tyle że zmienia się jego forma na postać cyfrową.


TOP 200